To mały sukces, który powinien pokazać innym miastom w Polsce, że warto wyznaczać granice, że pamięć historyczna i polska racja stanu mają swoje terytorium, którego nie można przekraczać – mówi w rozmowie z portalem Kresy.pl Mariusz Gierus, radny z Jeleniej Góry, który nagłośnił skandaliczne plany zawarcia umowy partnerskiej z miastami rządzonymi przez neobanderowców.

Jak informowaliśmy wcześniej, punkty dotyczące zawarcia umowy o partnerstwie z Tarnopolem i Równem, dwoma miastami na Ukrainie rządzonymi przez neobanderowców, zostały zdjęte z porządku obrad Rady Miejskiej Jeleniej Góry. To efekt presji społecznej i medialnej. Wniosek w tej sprawie złożył prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak, tłumacząc, że nie ma akceptacji środowisk kresowych dla zawarcia umów z dwoma miastami na Ukrainie. W głosowaniu wniosek prezydenta poparło 18 radnych, jedna osoba była przeciwko.

W rozmowie z portalem Kresy.pl jeleniogórski radny Mariusz Gierus zaznacza, sytuacja ta pokazuje, iż „presja ma sens”. Jego zdaniem, z takiego obrotu sprawy nie był zadowolony przewodniczący Rady, Wojciech Chadży, którego uważa za „głównego spiritus movens całego przedsięwzięcia”. – Po jego gestykulacji i innych reakcjach było widać, że jest bardzo mocno niepocieszony tą decyzją. Chyba mocno parł dalej, żeby to zrealizować.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Radny jest jednak zarazem przekonany, że osoby stojące za całą inicjatywą będą dalej ją forsować. – Argumenty merytoryczne, których używam od kilku lat, do nich nie docierają.

Jak mówi, w ciągu ostatnich miesięcy, już jako radny, próbował wysyłać sygnały, że środowiska kresowe są otwarte na rozmowy o kształcie współpracy i dialogu z Ukrainą, którą jego zdaniem trzeba realizować, szczególnie w kontekście rosnącej imigracji ukraińskiej do Polski. – Ale to na szczeblu międzyludzkim, między organizacjami. Jeśli mają się w to angażować władze miast, to nie można przejść do porządku dziennego nad tym, jakie władze tych miast na Ukrainie mają podejście do historii, do swoich „idoli”. A tu mamy skrajny tego przykład – zaznaczył. Dziwi go, dlaczego w sytuacji, gdy jest na Ukrainie wiele ośrodków, z którymi można nawiązać relacje partnerskie, władze Jeleniej Góry wybierają akurat takie miasta.

CZYTAJ: Flagi OUN-UPA powiewały nad ulicami Tarnopola [+foto]

– Jak kilku idiotów zorganizuje sobie „urodziny Hitlera” w lesie, przed kamerami znanej telewizji, to robi się z tego hucpę i mówi o „odradzaniu się brunatnej fali w Polsce”, że polski nacjonalizm jest zły. Ale za to ukraiński nacjonalizm to z kolei ten „nacjonalizm z dobrą twarzą”… Dla mnie to jest niepojęte – mówi Gierus. Sytuację w Jeleniej Górze uważa za „mały sukces, który powinien pokazać innym miastom w Polsce, że warto wyznaczać granice, gdzie pamięć historyczna i polska racja stanu ma swoje terytorium, którego nie można przekraczać”. Dodaje też, że odnośnie Równego mogłoby wręcz dochodzić do sytuacji, gdy polska delegacja musiałaby tolerować, a może wręcz w jakiś sposób honorować kata Wołynia – Dmytra Klaczkiwskiego, ps. Kłym Sawur, którego pomnik stoi w centrum miasta. – To dla mnie szczyt hipokryzji.

Nieoficjalnie mówi się, że przewodniczący Rady Miejskiej w Jeleniej Górze, Wojciech Chadży, rzekomo może mieć swój prywatny interes biznesowy w utrzymywaniu bliskich relacji z Równem i Tarnopolem. Radny Gierus zaznacza, że nie jest od weryfikowania działalności biznesowej tej osoby. Zwraca jednak uwagę, że Chadży jest osobą publiczną, a mieszkańcy miasta dobrze wiedzą, jakie interesy prowadzi od lat, jako właściciel i szef firmy transportowej. Podkreśla też, że Chadży „jest prominentnym członkiem lokalnego Rotary Clubu, a przez lata był jego prezydentem”. Przyznaje, że pojawiają się głosy, według których za inicjowaniem współpracy ze stroną ukraińską np. w Tarnopolu stoi miejscowy Rotary Club, ale podkreśla, że w tej sprawie ktoś musiałby postawić konkretne pytania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– To są publiczne informacje, ale nie mnie oceniać, jakie może to mieć przełożenie na interesy pana przewodniczącego. Ale nie wymaga konstatacji, że jest on właścicielem i prezesem firmy transportowej, która w swojej ofercie ma również przewozy na wschód, więc tu wnioski niech każdy wyciąga sam – powiedział Gierus. – Nie chcę tu wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo z każdej współpracy dla kogoś płyną korzyści, natomiast wystarczy przejrzeć profil społecznościowy pana przewodniczącego. Tam umiłowanie dla Ukrainy jest wyraźnie dostrzegalne. Nie mam mu tego za złe, ale w kontekście tej konkretnej współpracy z banderowcami śmiem twierdzić, że niektórych może to co najmniej zastanawiać.

Jak informowaliśmy wcześniej, Jelenia Góra szykowała umowę o partnerstwie z dwoma miastami na Ukrainie, Tarnopolem i Równem, rządzonymi przez neobanderowców. Radny Jeleniej Góry Mariusz Gierus, który nagłaśniał sprawę m.in. w mediach społecznościowych zaznaczał, że władze Tarnopola i Równego to skrajni nacjonaliści i wyznawcy ideologii banderyzmu. Jeleniogórski samorządowiec wezwał wszystkich jeleniogórzan do wyrażania sprzeciwu wobec planów władz Jeleniej Góry. Sprawę nagłaśniali też oburzeni przedstawiciele środowisk kresowych, a także pochodzący z Kresów mieszkańcy miasta.

Przypomnijmy, że nie była to pierwsza próba ustanowienia partnerskich stosunków Jeleniej Góry z Tarnopolem. W październiku 2017 roku po protestach środowisk kresowych, m.in. Mariusza Gierusa, władze Jeleniej Góry w ostatniej chwili wycofały się z planów zawarcia takiej umowy. Jednym z głównych inicjatorów zawarcia współpracy z Tarnopolem był jeden z miejskich radnych, wspomniany wyżej ówczesny prezes lokalnego Rotary Clubu i właściciel firmy transportowej prowadzącej linię autobusową na Ukrainę, m.in. do Tarnopola.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w 2018 roku rówieński ratusz ogłosił konkurs na pomnik Stepana Bandery. W mieście znajduje się także pomnik kata Wołynia – Dmytra Klaczkiwskiego. Natomiast Tarnopol jest jednym z najbardziej nacjonalistycznych miast na Ukrainie. Burmistrz Serhij Nadał jest działaczem neobanderowskiej partii „Swoboda”. W mieście znajduje się pomnik Stepana Bandery oraz ulica kolaboracyjnej, hitlerowskiej dywizji Waffen-SS „Galizien”

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    Działalność przewodniczącego Chadżiego nie musi zastanawiać,w tym kraju zaprzańców którzy patrzą na własny biznes czy własna karierę zamiast na interes państwa i narodu jest sporo.Jakby trzeba było i z tego mieli zysk to postawia pomnik bandziorom z upa czy ss.To widać nie tylko na szczeblu lokalnym,nie tylko w polityce ,czy wymiarze sprawiedliwości.Niestety to dość powszechne.