Gersdorf wróciła do Sądu Najwyższego. Prezydencki minister: nie mogła tego zrobić

W związku z planami kolejnej nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym „do pracy” wróciła sędzia Małgorzata Gersdorf.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski poinformował we wtorek, że „Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf przerwała urlop wypoczynkowy i powróciła do pracy”. Komunikat rzecznika ukazał się dzisiaj na stronie internetowej Sądu Najwyższego.

Więcej szczegółów odnośnie powrotu Gersdorf przekazał rzecznik Laskowski telewizji TVN24. „Sytuacja jest tak zmienna i jesteśmy tak zaskakiwani ciągle nowymi okolicznościami, że pani prezes uznała, że w takiej sytuacji musi być na miejscu” – powiedział rzecznik. Według niego ruch sędzi, która z myśl ustawy o Sądzie Najwyższym powinna była przejść w stan spoczynku, jest związany z planowanym na środę rozpatrywaniem w trybie pilnym przez Sejm poprawek do ustaw o prokuraturze i o Sądzie Najwyższym. Mają one znacząco ułatwić wybór nowego pierwszego prezesa SN.

Jednocześnie Gersdorf oświadczyła ustami swojego rzecznika, że „nie zmienia swojego stanowiska” co do sędziego Józefa Iwulskiego, który miał ją zastępować podczas nieobecności.

Pojawienie się Małgorzaty Gersdorf w Sądzie Najwyższym skomentował wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Zdaniem ministra Gersdorf nie mogła wrócić do pracy, ponieważ z mocy prawa przeszła w stan spoczynku. „Moim zdaniem nie ma tu żadnej doniosłości, czy ona uważa, że jest w pracy, czy uważa, że nie jest w pracy, jest na urlopie. Ona jest po prostu sędzią w stanie spoczynku. Nie może przerywać urlopu ktoś, kto jest sędzią w stanie spoczynku, bo ktoś taki nie ma uprawnienia do urlopu” – powiedział Mucha.

Zgodnie z przepisami znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym, sędziowie, który ukończyli 65. rok życia i nie wystąpili do prezydenta z wnioskiem o zgodę na dalsze orzekanie, powinni przejść w stan spoczynku. Małgorzata Gersdorf nie poddała się tej procedurze uznając, że nie jest ona zgodna z konstytucją.

Tymczasem, jak podało radio RMF FM kilkunastu działaczy KPN z Adamem Słomką na czele weszło do siedziby Sądu Najwyższego i okupuje jego hol, gdzie znajdują się portrety wszystkich pierwszych prezesów SN. Na kilku portretach przyklejono kartki z napisem „zbrodniarz komunistyczny”. Słomka umieścił także w galerii portret sędziego Iwulskiego z podpisem „Komunistyczny zbrodniarz tow. Józef Iwulski”. Przy portrecie byłego prezesa Adama Strzembosza, obecnie krytyka zmian w sądownictwie, dopisano „broni komunistycznych zbrodniarzy”. Według RMF FM protest przebiega pokojowo a na miejscu są policjanci.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: I prezes SN przeprosiła za słowa, że za 10 tys. można godnie żyć tylko na prowincji

Kresy.pl / TVN24 / RMF FM

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz