Krzysztof Łapiński powiedział, że skierowanie przez prezydenta noweli ustawy o IPN do Trybunału Konstytucyjnego po jej podpisaniu ma pomóc Polsce wybrnąć z kryzysu w relacjach z USA i Izraelem.

We wtorek w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24, rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński przyznał, że Andrzej Duda „podjął niełatwą decyzją” ws. nowelizacji ustawy o IPN. Przypomnijmy, że Duda ogłosił, że ją podpisze, jednocześnie kierując do Trybunału Konstytucyjnego. Łapiński zaznaczył, że prezydent podjął tę decyzję „w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i zgodnie z polską racją stanu”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

– Prezydent ocenił, że ta ustawa wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wielu Polaków i środowisk – powiedział rzecznik prezydenta. – Nie potępił tej ustawy, ale zdecydował, że ją podpisze, bo uważa, że jest konieczna, ale w tych zapisach, które wzbudzają wątpliwości, rozstrzygnie je TK.

Zdaniem Łapińskiego, „można wykorzystywać wiele instrumentów” w obronie prawdy historycznej i dobrego imienia Polski. Jednocześnie zaznaczył, że Kancelaria Prezydenta, a także rząd, są w stałym kontakcie z Waszyngtonem. Powiedział też, że „gdyby ta ustawa prezydentowi się nie podobała, to decyzja byłaby inna”. Zwrócił też uwagę, że Trybunał Konstytucyjny jest ciałem autonomicznym i „nie wypadałoby, aby prezydent wywierał wpływ na TK”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Łapiński nie zgodził się z krytyką tempa procedowania ustawy, która jego zdaniem jest niesłuszna. Zaznaczył, że „projekt był znany od wielu miesięcy”. – (…) nie było zaskoczenia, że została wrzucona w ostatniej chwili – powiedział, dodając, że „różne podmioty brały udział w konsultacjach” tej nowelizacji.

Na pytanie o to, jak Duda zamierza „wybrnąć z tego kryzysu w relacjach z USA i Izraelem”, rzecznik prezydenta odpowiedział:

– Elementem tego jest decyzja prezydenta, że jeśli są jakieś wątpliwości, to niech wyjaśni je TK. To pokazuje, że prezydent podjął tę decyzję również w poczuciu odpowiedzialności za relacje międzynarodowe.

PRZECZYTAJ: USA rozczarowane penalizacją przypisywania nazistowskich zbrodni polskiemu państwu

– Polska jest suwerennym krajem i stanowi prawo dla siebie. Każdy z partnerów, nawet naszych najbliższych sojuszników, może zgłaszać uwagi, ale w poczuciu , że jest to dialog, a nie dyktat – zaznaczył Łapiński. – Jeśli ta ustawa nie będzie zaprzęgnięta do walki politycznej w Izraelu, to myślę, że jesteśmy w stanie się dogadać.

Czytaj także: Izrael zadowolony z posunięcia prezydenta Dudy

Podczas wtorkowego wystąpienia, prezydent Duda z jednej strony podkreślił, że przepisy ustawy jednoznacznie wykluczają karanie za wyniki badań naukowych czy działalności artystycznej. Duda mówił, że nowe prawo „zabezpiecza polskie interesy” jednocześnie „uwzględniając wrażliwość osób, dla których kwestia pamięci o holokauście jest szczególnie ważna, a szczególnie tych, którzy ocaleli”. Stwierdzenie to pozostawało w pewnej sprzeczności z powoływaniem się  przez prezydenta na „wątpliwości” niezdefiniowanych przez niego środowisk, choć z kontekstu wynikało, że chodzi o środowiska żydowskie. „Ponieważ te wątpliwości są, jest dla mnie ważne ich wyjaśnienie” powoływał się prezydent ogłaszając, że nowelizację ustawy o IPN podpisuje, a jednocześnie kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego „w trybie następczym”.

TVN24 / Wpolityce.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz