Niezidentyfikowane drony w pobliżu duńskiej platformy wiertniczej

Obsługa duńskiej platformy wiertniczej zarejestrowała nieuprawnioną działalność niezidentyfikowanych dronów na Morzu Północnym – poinformował w czwartek portal Esktra Bladet.

Jak poinformowały media w Danii, obsługa duńskiej platformy wiertniczej zarejestrowała w czwartek nieuprawnioną działalność niezidentyfikowanych dronów na Morzu Północnym.

Nieautoryzowana aktywność dronów została zaobserwowana na duńskim polu naftowo-gazowym Halfdan B, które znajduje się na Morzu Północnym i jest eksploatowane przez firmę  TotalEnergies.

„Podjęliśmy niezbędne kroki zgodnie z naszymi procedurami bezpieczeństwa i jesteśmy w ścisłym kontakcie z władzami” – ogłosiła  firma. Nie wiadomo, ile dronów zaobserwowano na platformie Halfdan B.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Duńska policja potwierdziła portalowi Ekstra Bladet, że policja południowej Jutlandii otrzymała w środę po południu informację, że niektórzy pracownicy platformy wiertniczej Halfdan B zaobserwowali drona w pobliżu platformy wiertniczej wcześniej tego dnia.

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu i nie może w tej chwili udzielić żadnych dalszych informacji.

Od kilku miesięcy na norweskim szelfie kontynentalnym zaobserwowano zwiększoną aktywność nieznanego pochodzenia dronów. „Zagrożenie dla norweskich instalacji naftowych i gazowych nigdy nie było większe niż obecnie” – uważa Stale Ulriksen wykładowca z norweskiej Akademii Marynarki Wojennej.

Amund Revheim z policji regionu południowo-zachodniej Norwegii potwierdził „Nettavisen”, że „od kilku miesięcy pojawiają się informacje o wielu obserwacjach dokonanych na różnych polach naftowych”. „Prawdopodobnie mamy do czynienia z dronami sterowanymi ze statków” – podkreślił.

Policja prowadzi śledztwo w sprawie możliwych naruszeń tzw. ustawy naftowej. To samo prawo stosuje się, gdy aktywiści lub inne osoby zbytnio zbliżą się do platform wiertniczych. Ustawa zabrania przebywania w odległości mniejszej niż 500 metrów od instalacji naftowych bez zgody odpowiedzialnej firmy.

Częścią dochodzenia jest mapowanie, które statki znajdowały się na obszarze wokół różnych instalacji w okresach, w których prowadzono obserwacje. Wokół instalacji na Morzu Północnym panuje duży ruch – chociaż norweskie platformy znajdują się w norweskiej strefie ekonomicznej, nie znajdują się na norweskich wodach terytorialnych. Oznacza to, że statki z innych krajów mogą swobodnie podróżować po obszarach wokół platform.

„Nie jest niczym niezwykłym, że Rosjanie wykorzystują tę okazję, aby podejść do ważnych instalacji dla krajów NATO” – pisze „Nettavisen”. Portal wcześniej pisał o rosyjskich statkach podlegających Głównemu Zarządowi Badań Podwodnych (GUGI), które były podejrzane o kradzież w 2021 roku norweskiej infrastruktury przeznaczonej do monitorowania aktywności okrętów podwodnych.

„Rosja twierdzi, że statki GUGI są tylko statkami badawczymi na głębokiej wodzie, ale są określane jako statki szpiegowskie przez kilka zachodnich źródeł” – podkreśla „Nettavisen”.

Kresy.pl/Esktra Bladet

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz