Ambasador Ole Toft z Ambasady Danii w Polsce odwiedził biuro WorldPride & EuroGames w Kopenhadze 2021, aby omówić sytuację LGBT w Polsce – poinformował Aron le Fèvre z Human Rights at Copenhagen w poniedziałek.

Jak poinformował Aron le Fèvre z Human Rights at Copenhagen w poniedziałek, ambasador Ole Toft z Ambasady Danii w Polsce odwiedził biuro WorldPride & EuroGames w Kopenhadze 2021, aby omówić sytuację LGBT w Polsce

„W zależności od sytuacji COVID kraje o podobnych poglądach będą obecne na różnych marszach równości w całym kraju i będą ściśle współpracować z krajowymi i regionalnymi organizacjami LGBT+” – czytamy w komunikacie.

Aron le Fèvre sugeruje skoncentrowanie wysiłków środowiska LGBT na obszarach wiejskich, „ponieważ członkowie społeczności doświadczają jeszcze trudniejszych warunków niż w metropoliach”.

„Nasza ambasada będzie gospodarzem różnych wydarzeń w ciągu roku oraz będzie informować i angażować aktywistów, organizacje społeczne i inne zainteresowane strony”. Delegacja duńskich parlamentarzystów na szczeblu krajowym i europejskim planuje odwiedzić jeden lub więcej marszów LGBT w Polsce, aby okazać duńskie wsparcie temu środowisku w Polsce.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, Komisja Europejska zamierza wdrożyć rozporządzenie, które wymusi na państwach członkowskich akceptację dokonanych w innym kraju adopcji dzieci przez konkubinaty jednopłciowe.

Komisja Europejska opublikowała założenia projektu „rozporządzenia w sprawie uznawania rodzicielstwa między państwami członkowskimi”. Rozporządzenie to przewiduje m.in. wdrożenie tzw. opcjonalnego europejskiego certyfikatu rodzicielstwa. Chodzi o akt, który stanowiły alternatywę dokumentu dotyczącego urodzenia. Zgodnie z planami KE, miałby on zapewne zastosowanie w krajach takich jak Polska, które nie akceptują prób ingerencji Unii Europejskiej w wewnętrzne prawo państw członkowskich.

Zaznaczono przy tym, że przyjęcie zmian w trybie rozporządzenia oznaczałoby konieczność ich akceptowania przez wszystkie kraje unijne – w tym również te, których prawodawstwo tego nie przewiduje. Miałyby bowiem zostać wprowadzone wspólne zasady zgodności kolidujących ze sobą przepisów krajowych dotyczących prawa rodzinnego. Kraje członkowskie UE miałyby obowiązek uznawania wyroków odnoszących się do rodzicielstwa, wydawanych przez sądy innego państwa. Tym samym, UE mogłaby ingerować w materialne prawo rodzinne poszczególnych krajów – do czego nie ma żadnych kompetencji.

Kresy.pl/Linkedin

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz