Jak podają niemieckie media, przyszły kanclerz Niemiec Olaf Scholz (SPD) opowiedział się za wprowadzeniem powszechnego obowiązku szczepień przeciwko COVID-19. Byłoby to odwrócenie polityki dotychczasowego rządu Angeli Merkel.

O sprawie poinformowały we wtorek media, powołując się na informacje niemieckiego dziennika „Bild” i portalu tygodnika „Spiegel”. Powołują się na informacje pochodzące z kręgów uczestników trwającego szczytu rządu federalnego Niemiec z rządami landów. Dyskusja dotyczyła sytuacji pandemicznej, m.in. w związku z odnotowaniem w Niemczech nowego wariantu koronawirusa, oznaczonego jako „omikron”, jak również wysoką liczbą potwierdzonych zakażeń.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według tych doniesień Olaf Scholz z SPD, przyszły kanclerz, opowiedział się za powszechnymi obowiązkowymi szczepieniami przeciwko COVID-19. Ponadto, domagał się ponadpartyjnej inicjatywy Bundestagu w tej sprawie.

 

– Ważne jest, abyśmy ustanowili powszechny obowiązek szczepień – powiedział Scholz, cytowany przez media. Wezwał do „ponadpartyjnej inicjatywy Bundestagu”.

– Jako poseł do parlamentu w każdym razie się na to zgodzę, aby to było jasneoświadczył polityk SPD. Opowiedział się też za wprowadzeniem tzw. zasady 2G, czyli ograniczenia możliwości korzystania z handlu detalicznego i gastronomii tylko do osób zaszczepionych lub ozdrowieńców. Dotychczas stosowano zasadę 3G, uwzględniając także osoby, które uzyskały negatywny wynik testu.

Później Scholz powtórzył swoje deklaracje dotyczące obowiązkowych szczepień w wywiadzie dla „Bilda”. Zaproponował też, żeby termin wprowadzenia obowiązku szczepienia się „nie był zbyt odległy”. Wskazał na początek lutego lub koniec marca 2022 roku. Dodał, że tym samym głosowanie w Bundestagu powinno odbyć się jeszcze przed końcem roku. Przyszły kanclerz uważa też, że osobom niezaszczepionym powinno się ograniczyć kontakty prywatne.

Podobnie jak władze krajów związkowych, Scholz chce przyspieszenia tempa szczepień, w tym trzecią dawką, wierząc, że pomoże to w przełamaniu tzw. czwartek fali pandemii koronawirusa. Niemieccy socjaldemokraci z partii Scholza proponują, żeby ludzi szczepili także farmaceuci, dentyści, a nawet weterynarze. Docelowo, chcą w ciągu trzech tygodni wykonać co najmniej 30 mln szczepień.

Ponadto, rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert poinformował oficjalnie, że rząd federalny i kraje związkowe chcą, by w najbliższym czasie została podjęta decyzja w sprawie wprowadzenia powszechnego obowiązku szczepień na COVID-19.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dodajmy, że za obowiązkiem szczepień jest również lider Zielonych i przyszły wicekanclerz Robert Habeck, który opowiada się za natychmiastowym rozpoczęciem przygotowań – także po to, żeby zapobiec tzw. piątej fali. Przyznał, że obowiązek szczepień byłby daleko idącą ingerencją w wolność jednostki, ale uzasadniał to tym, że taka ingerencja „chroni życie i w końcu także wolność społeczeństwa”.

Zaznaczmy, że wprowadzenie powszechnego obowiązku szczepień na koronawirusa byłoby diametralną zmianą dotychczasowej polityki rządu w Berlinie, za czasów Angeli Merkel. Tydzień temu dwoje czołowych polityków niemieckich partii, które wchodzą w skład nowej koalicji rządzącej, Heiko Maas (SPD, dotychczas szef MSZ) i Christine Aschenberg-Dugnus (FDP) wypowiedziało się negatywnie o obowiązkowych szczepieniach dla wszystkich.

W Niemczech od tygodnia odnotowuje się średnio ponad 50 tys. przypadków COVID-19 dziennie. Tydzień temu liczba ta sięgała nawet 79 tysięcy. Z tego względu część landów, szczególnie na południu Niemiec, domaga się zmiany przepisów, dającej możliwość wprowadzenia większych obostrzeń sanitarnych.

We wtorek opublikowano też sondaż ośrodka Forsa dla stacji RTL i ntv, dotyczący stosunku niemieckich obywateli do obowiązku szczepień na COVID-19. 71 procent badanych popiera ogólny obowiązek szczepień, zaś 26 procent jest przeciwko. Jednocześnie, blisko 2/3 Niemców uważa, że w związku z rosnącą liczbą zakażeń konieczne są daleko idące obostrzenia, w tym zamknięcie sklepów czy ośrodków rekreacyjnych, a także ograniczenie poruszania się i kontaktów.

Przeczytaj: Rząd Grecji wprowadził obowiązek szczepień dla seniorów

Czytaj także: Japonia zamyka granice przed omicronem

polsatnews.pl / dw.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. abeldaniel
    abeldaniel :

    Nowa koalicja i kanclerz planują też zmienić politykę imigracyjną. Właściwie zamierzają zalegalizować nielegalna imigracje i pozwolić im na łączenie rodzin. Uzyskanie obywatelstwa będzie niezwykle łatwe, a jak mówią specjaliści, będzie najłatwiejsze w UE. Dodatkowo w 2022 ma być głosowanie nad globalnym paktem migracyjnym. Z tego, co czytałem ta nowa polityka imigracyjną Niemiec to właściwie islamizacja europy.