Według  „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, pierwsza podróż zagraniczna premiera Polski na Węgry pokazuje, gdzie będzie szukał sojuszników i partnerów w kontekście UE.

Jak podaje serwis „Deutsche Welle”, niemieckie media informowały o wizycie premiera Mateusza Morawieckiego na Węgrzech, lecz jej nie komentowały. W czwartek dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) zamieścił na swoich łamach komentarz pt. „Sojusz przeciwko Brukseli”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Zdaniem autora komentarza, Stephana Löwensteina, wybór celu pierwszej podróży zagranicznej szefa rządu zazwyczaj wskazuje, gdzie będzie szukał sojuszników i partnerów . Uważa, że wybór Węgier przez Morawieckiego tylko pozornie jest zaskakujący. Zaznacza, że rządy Polski i Węgier są „pod wieloma względami podobne w swoim politycznym spojrzeniu na świat”. – W obecnym sporze między polskim rządem i Komisją Europejską w Brukseli Węgry Viktora Orbana ​​​są wręcz dla Polski czymś w rodzaju protektora – czytamy na łamach FAZ.

Przeczytaj: Węgierskie media po wizycie Morawieckiego: To spotkanie przyjaciół

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Löwenstein zwraca uwagę, że Orban kilka razy zapewniał, iż Węgry nie zgodzą się na wdrożenie sankcji przeciwko Polsce i zawetują taką inicjatywę. Ponieważ ostatni raz miało to miejsce niedługo przez Bożym Narodzeniem, to uważa, że w środę podczas wspólnej konferencji prasowej premierów Polski i Węgier nie było potrzeby przypominania o tym. Dlatego skoncentrowano się na innych kwestiach, m.in. ochronie granic, na współpracy gospodarczej czy współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej oraz kryzysu migracyjnego.

– Spór o politykę uchodźczą w Europie daje zatem obydwu możliwość unikania wypowiedzi na temat praworządności. Zdaniem Orbána, każdy taki „atak” (ze strony KE – red.) w rzeczywistości dotyczy migracji. W tym europejskim kontekście Orbán czuje się wzmocniony przez ostatnie wybory, zwłaszcza w Austrii – czytamy w FAZ.

CZYTAJ TAKŻE: Wizyta Morawieckiego na Węgrzech. Orban: Decydującą siłą Europy Środkowej jest Polska

Löwenstein zaznacza, że nowy kanclerz Austrii Sebastian Kurz „rzeczywiście już kruszył kopię o państwa w Europie Środkowej”, sprzeciwiając się mechanizmowi relokacji uchodźców. Dodaje jednak, że Kurz „nie jest skłonny patrzeć na inne sprawy poprzez pryzmat migracji”. – Dlatego bronił zastosowania wobec Polski procedury ochrony praworządności przez Komisję Europejską – zaznacza niemiecki dziennikarz. Dodaje, że w swoją pierwszą podróż zagraniczną kanclerz Austrii udał się, nieprzypadkowo, do Brukseli, a „kolejne na liście są Paryż i Berlin”.

Czytaj również: Waszczykowski: Orban i Morawiecki chcą tchnąć nowe życie w Grupę Wyszehradzką

„Jesteśmy pewni stanowiska Węgier”

Wczoraj w rozmowie na antenie Radiowej Trójki szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk komentował wizytę szefa rządu w Budapeszcie. Był pytany m.in. o stosunek Węgier do ewentualnego nałożenia przez Unię Europejską sankcji na Polskę. Jego zdaniem, nasz kraj może być pewien poparcia ze strony Węgier:

– Można być pewnym węgierskiego sprzeciwu wobec ew. unijnych sankcji przeciwko Polsce. Premier Viktor Orban jednoznacznie wypowiadał się w tej sprawie.

Zdaniem Dworczyka, możemy być pewni, iż Budapeszt nie zmieni swojego zdania w sprawie sporu KE z Polską i poprze stanowisko Warszawy, ponieważ „w interesie nie tylko Polski, ale i Węgier, i całej Europy Środkowej, leży to, by działania prowadzone przeciwko Polsce nie zostały zrealizowane”.

Czytaj również: Macierewicz: zorganizowanie Europy Środkowej w sojuszu z USA najważniejszym zadaniem Polski

„Deutsche Welle” / interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz