Szef MSZ Węgier Peter Szijjártó zapewnił, że w związku z sytuacją na Ukrainie rząd pozostaje w stałym kontakcie z Towarzystwem Węgierskiej Kultury Zakarpacia, czyli główną organizacją mniejszości węgierskiej w tym kraju. Zaznaczył, że bezpieczeństwo zakarpackich Węgrów jest dla węgierskiego rządu szczególnie ważne.

W poniedziałek podczas wizyty w Bonn minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjártó odniósł się do obecnej sytuacji na Ukrainie. Powiedział, że to „oczywiście złe wieści”, że „w sąsiednim kraju ogłoszono stan wojenny”. Minister zaznaczył, że w interesie Węgier jest, by „w krajach, w których żyje wielu Węgrów” panował pokój.



– Na Zakarpaciu jest społeczność węgierska, która składa się ze 150 tys. osób, ich bezpieczeństwo jest dla nas niezwykle ważne – powiedział Szijjártó. Zapewnił, że w związku z sytuacją na Ukrainie rząd Węgier pozostaje w stałym kontakcie z Towarzystwem Węgierskiej Kultury Zakarpacia (Stowarzyszeniem Kultury Węgierskiej Zakarpacia), czyli główną organizacją mniejszości węgierskiej w tym kraju.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szef MSZ Węgier wyraził też nadzieję, że „bezdyskusyjnie trudna sytuacja” na Ukrainie wkrótce zostanie rozwiązana, a napięcia zostaną złagodzone.

Media ukraińskie informując o stanowisku szefa węgierskiej dyplomacji podkreślają, że koncentruje się ono na Węgrach z Zakarpacia i zarzucają mu, że nie potępił działań strony rosyjskiej, ani nie wspomniał o Rosji w swojej wypowiedzi.

Jak informowaliśmy, wczoraj ukraiński parlament poparł wniosek prezydenta Petro Poroszenki o wprowadzenie Ukrainy stanu wojennego na okres 30 dni. Wrew początkowemu zamiarowi prezydenta Ukrainy, nie będzie obowiązywał na terytorium całego państwa, lecz tylko na obszarach obwodów winnickiego, ługańskiego, mikołajowskiego, odeskiego, sumskiego, charkowskiego czernichowskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego. Ukraińscy parlamentarzyści uchwalili więc stan wojenny na obszarze regionów graniczących z Rosją, terenami pod kontrolą wspieranych przez Rosję donbaskich separatystów, anektowanym przez Rosję Krymem i obszarem sprzymierzonego z Rosją, nieuznawanego Naddniestrza. Sam Poroszenko zapewniał, że wybory prezydenckie odbędą się w terminie, a parlament zatwierdził, że odbędą się one 31 marca 2019 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Stan wojenny został wprowadzony po eskalacji konfliktu zbrojnego między Rosją a Ukrainą do jakiej doszło w niedzielę w Cieśninie Kerczeńskiej oddzielającej Morze Czarne od Morza Azowskiego. W czasie próby sił między zespołem okrętów rosyjskich i ukraińskich, jedna jednostka ukraińska została staranowana, doszło do wymiany ognia, po czym trzy ukraińskie okręty zostały zajęte przez Rosjan. Rosjanie zatrzymali trzy jednostki ukraińskiej marynarki wojennej: Berdiańsk, Nikopol i Jany Kapu a także ich załogi.

W poniedziałek polskie MSZ obarczyło Rosję odpowiedzialnością za eskalację konfliktu z Ukrainą, potępiło rosyjskie działania i wezwało obie strony do zachowania wstrzemięźliwości.

Czytaj także: Polska i cztery państwa europejskie wzywają Rosję do zwolnienia trzech ukraińskich okrętów

MTI / hungarytoday.hu / eurointegration.com.ua / Kresy.pl

MSZ Węgier o sytuacji na Ukrainie: bezpieczeństwo zakarpackich Węgrów jest dla nas szczególnie ważne
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz