Państwa UE osiągnęły porozumienie w sprawie 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy i 20. pakietu sankcji na Rosję po miesiącach blokady ze strony Węgier — przełom nastąpił po naprawie rurociągu „Przyjaźń”.
Ukraina zadeklarowała przyspieszenie poszukiwań szczątków Polaków zamordowanych na Wołyniu i zapowiedziała rozpoczęcie prac w Ostrówkach oraz Woli Ostrowieckiej. Deklaracja padła w dniu rocznicy Krwawej Niedzieli.
11 lipca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował dążenie do ustalenia faktów dotyczących osób zamordowanych na Wołyniu oraz przyspieszenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Podkreślił jednocześnie potrzebę chrześcijańskiego upamiętnienia ofiar oraz zachowania współpracy między Polską i Ukrainą.
„Potrzebna jest pełna prawda i chrześcijańskie upamiętnienie poległych. Nie wolno nam też zapominać, że obecnie, w naszych czasach, Ukraina i Polska stoją w obliczu jednego wspólnego zagrożenia – śmiertelnego zagrożenia dla naszej niepodległości, dla naszych państw, dla każdego miasta, dla każdej wsi, a zagrożenie to nazywa się Rosją. Mówiąc o tym, co było, nie możemy podważać przyszłości naszych narodów – przyszłości Ukrainy, Polski, przyszłości całej naszej Europy” — napisał na platformie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz przy okazji obchodów ku czci ofiar UPA na Wołyniu postanowił też mówić o ukraińskich „ofiarach przemocy państwa polskiego". Minister spraw zagranicznych nie widzi problemu.
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie" - powiedział na obchodach rocznicy "krawej niedzieli" w Ołyce na Wołyniu Łukasiewicz, jedncześniej zastrzegając, że nie chce rysować żadnej „symetrii". Przemówienie to spotkało się w Polsce z falą krytyki. Jednak szef Łukasiewicza bierze go w obronę.
Odnosząc się do komentarza Jerzego Kwaśniewskiego zastanawiającego się czy dyplomata sprzeniewierzył się polityce rządu, czy relizował linię Ministerstwa Spraw Zagranicznych, szef tego ostatniego, Radosław Sikorski odpowiedział - „Jest trzecia opcja, mianowicie, że ryzykujący życiem dla ojczyzny pod rosyjskimi bombami płk Łukasiewicz wypowiedział się w chrześcijańskim duchu <<Wybaczamy i prosimy o wybaczenie>>" - zacytował w niedzielę portal Dorzeczy.pl.
Niemiecki dziennik „Die Welt” skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „bohaterów UPA”. Zdaniem komentatora Thomasa Schmida decyzja świadczy o braku wrażliwości Kijowa na pamięć historyczną Polaków.
W komentarzu opublikowanym w weekend na portalu „Die Welt” Schmid zwrócił uwagę, że Ukraina, która jeszcze niedawno cieszyła się szczególnym poparciem Unii Europejskiej, obecnie musi odpowiadać na zarzuty dotyczące postępowania sprzecznego z europejskimi wartościami.
„Jeszcze niedawno Ukraina była ulubionym dzieckiem UE, a teraz prezydent Zełenski musi bronić się przed zarzutem o «działanie niezgodne z europejskimi wartościami». Powodem jest upór w bardzo wrażliwej sprawie” – napisał niemiecki publicysta.
37-letni obywatel Ukrainy został przymusowo doprowadzony do przejścia granicznego w Medyce i przekazany stronie ukraińskiej. Straż Graniczna uznała, że jego dalszy pobyt w Polsce stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Jak podała Straż Graniczna w piątkowym komunikacie, mężczyzna został wcześniej zatrzymany za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd wymierzył mu grzywnę oraz zakazał kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi przez trzy lata.
Pomimo obowiązującego zakazu cudzoziemiec ponownie wsiadł za kierownicę, dopuszczając się przestępstwa niestosowania się do orzeczenia sądu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w niedzielę odnowienie składu rządu i odejście premier Julii Swyrydenko. Szefowa ukraińskiego rządu oświadczyła, że jest dumna ze swojej dotychczasowej pracy i pozostaje gotowa do realizacji kolejnych zadań państwowych.
Zełenski poinformował, że Ukraina zmienia strategię polityczną, a za najważniejsze kierunki współpracy zagranicznej mają odpowiadać konkretne osoby posiadające odpowiednie doświadczenie.
„Każdy priorytetowy obszar polityki zagranicznej zostanie przypisany konkretnej osobie z bogatym doświadczeniem, która będzie w stanie wdrożyć to, co uzgodnimy na szczeblu przywódców i czego oczekuje naród ukraiński. Do najważniejszych z tych obszarów należą Stany Zjednoczone i nasze umowy licencyjne na produkcję systemów Patriot” – przekazał ukraiński prezydent.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował gotowość Polski do wsparcia modernizacji samolotów MiG-29 dla Ukrainy, zastrzegając, że koszty powinien pokryć Kijów. Warszawa chce przekazać Ukrainie myśliwce w zamian za udostępnienie technologii dronowych.
W sobotę po uroczystościach żałobnych w Ołyce na Ukrainie, zorganizowanych z okazji 83. rocznicy zbrodni wołyńskiej, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował gotowość Polski do pomocy w modernizacji samolotów MiG-29 dla Ukrainy. Koszty prac miałby pokryć Kijów albo zainteresowane państwa sojusznicze.
„Jesteśmy otwarci na dyskusję, jeżeli Ukraina widzi potrzebę modernizacji, to możemy tutaj jak najbardziej pomóc, ale koszty są tutaj po stronie państwa ukraińskiego lub państw sojuszniczych, które będą chciały pokryć te koszty” — powiedział szef MON.





























