Kiedy słyszę, że firmy chińskie mają być atrakcyjnym partnerem dla rozwoju technologii 5G na świecie, to ogarnia mnie przerażenie, jak bezmyślni są ludzie godzący się na takie rzeczy – powiedział w Waszyngtonie szef MSWiA i koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Jego zdaniem, elity wielu krajów Europy, inaczej niż Polska czy USA, nie widzą zagrożenia ze strony Chin.

We wtorek minister spraw wewnętrznych i administracji oraz koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych wystąpił na konferencji w waszyngtońskim Wilson Center. Odpowiadał też na pytania uczestników.

W trakcie spotkania pojawił się wątek Chin i potencjalnego zagrożenia ze strony tego kraju. Polski minister krytycznie wypowiedział się na temat działań Państwa Środka. Jego zdaniem, „wiele elit politycznych europejskich w wielu krajach udaje, że nie widzi zagrożenia ze strony Chin”. Zapewniał zarazem, że „Polska nie jest takim krajem” i podobnie jak USA wyraźnie mówi o zagrożeniu chińskim. Podkreślił też, że Polska była „jednym z pierwszych krajów(…), który doprowadził do aresztowania chińskiego szpiega, udającego menadżera w znanej firmie Huawei”.

Czytaj także: Huawei chce rozmawiać o inwestycjach w Polsce wartych 3 mld zł, polscy decydenci nie dają im okazji

Zobacz: Koncern Solorza zerwał umowę z Huawei

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Zdaniem Kamińskiego, „Chińczycy działają niezwykle cierpliwie i długofalowo”. Skrytykował też podejście, obecne w jego opinii w wielu krajach Europy, w którym horyzont doktryny bezpieczeństwa kończy się z końcem kadencji rządzących. Uważa to za kompletną nieodpowiedzialność. – Oni [politycy europejscy – red.] są zupełnie bezradni wobec Chińczyków, którzy działają na wiele lat, z długoletnią, długofalową strategię – oświadczył.

Szef MSWiA zwrócił uwagę, że „dla biedniejszych krajów europejskich Chiny są atrakcyjne, bo oferują inwestycje, a nie dyktują bieżących warunków politycznych”. Nie wymienił, jakie kraje miał na myśli. Jego zdaniem, ulegają one złudzeniu, że chiński kapitał, stawiający na duże inwestycje, jest bezpieczny, ponieważ nie idą za nim bezpośrednie, szybko stawiane warunki polityczne, „zapominając, czym są Chiny”.

Przeczytaj: Sieć 5G na Węgrzech zbudują Chińczycy

– Przecież dalej jest to państwo komunistyczne, tam rządzi partia komunistyczna – powiedział Kamiński. Dodał, że podczas czerwcowego spotkania w Waszyngtonie z szefową CIA Giną Haspel, gdy poruszano tematykę Chin, powiedział jej, że zawsze będzie pamiętał, że gdy „jako młody student” walczył „w ramach Solidarności o wolną Polskę”, to „w tym samym czasie na placu Tiananmen w Pekinie komunistyczne władze chińskie masakrowały moich rówieśników”.

Zdaniem polskiego ministra, w Chinach od tamtego czasu nic się nie zmieniło, co w jego opinii potwierdza sytuacja w Hongkongu. – Każdy z nas w tyle głowy ma, że za chwilę zaczną mordować tych demonstrantów – dodał.

Przeczytaj: Ambasador Chin: mamy nadzieję, że Polska nie zostanie skuszona i wykorzystana przez USA

Nawiązując do działań Pekinu na polu nowych technologii, w tym rozwoju technologii 5G, Kamiński skrytykował opinie osób, które widzą w chińskich firmach atrakcyjnych partnerów do współpracy w tym wymiarze.

– Ogarnia mnie przerażenie, jak bezmyślni są ludzie, którzy godzą się na takie rzeczy – powiedział Mariusz Kamiński. Zaznaczył, że jeśli technologia 5G ma być kolejnym skokiem cywilizacyjnym dla ludzkości, to poważny udział Chin w tym procesie „jest potwornym ryzykiem” i „potworną nieodpowiedzialnością”.

Polski minister z żalem dodał, że „głos Polski w Europie w tych sprawach jest dosyć osamotniony”, a rząd jest zaniepokojony działaniami w państwach „starej Unii”, które „bezrefleksyjnie dopuszczają chińskie technologie i chińskie firmy do serca systemu związanego z bezpieczeństwem (…) ich obywateli”. Zdaniem Kamińskiego, Chińczycy prędzej czy później zaczną stawiać warunki polityczne, co może nastąpić już za kilka, a może dopiero za 10-15 lat. Podkreślił, że należy mieć to na uwadze, a nie myśleć w kategoriach co najwyżej kilku lat do przodu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal Bankier.pl komentując słowa Kamińskiego zwrócił uwagę, że w Waszyngtonie „padło kilka mocnych słów, które za pewne nie zostaną najlepiej odebrane w Pekinie”.

Parę tygodni temu informowaliśmy, że według dziennika „South China Morning Post” wobec coraz większych problemów z USA w przyszłym roku władze Chin chcą skoncentrować swoją politykę zagraniczną na relacjach z Europą. Feng Zhongping, wiceprezes Chińskiego Instytutu Współczesnych Stosunków Międzynarodowych podkreślał, że istotnym elementem testującym gotowość partnerów europejskich do współpracy ma być kwestia budowy sieci 5G – „to kamień węgielny dla relacji Chiny-UE i UE-USA”. Gazeta zwraca uwagę, że USA wywierają naciski na wiele państw by zablokować Chińczykom dostęp do takich zleceń na rynkach.

Czytaj więcej: Chiny szykują polityczną ofensywę w Europie – testem kwestia sieci 5G

Na początku września Mateusz Morawiecki oraz wiceprezydent USA, Mike Pence podpisali w Warszawie deklarację w sprawie budowy w naszym kraju sieci telekomunikacyjnej 5G, która powtarza retorykę administracji Donalda Trumpa stosowaną wobec Chin. Komentatorzy i dziennikarze odczytali treść tej deklaracji jako potwierdzenie tego, iż chińskie koncerny nie zostaną dopuszczone do budowy nowej sieci telekomunikacyjnej w Polsce.

Władze USA w ramach sekowania funkcjonowaniach chińskich koncernów na międzynarodowych rynkach podjęły szczególnie ostre działania właśnie przeciw koncernowi Huawei. Amerykański wymiar sprawiedliwości doprowadził w grudniu zeszłego roku do aresztowania w Kanadzie Meng Wanzhou, wiceprezes i dyrektor finansowej tego chińskiego koncernu, a zarazem córki założyciela Huawei, firmy będącej największym chińskim producentem sprzętu telekomunikacyjnego. Amerykańskie władze wywierają naciski na władze innych państw, a nawet na własnych obywateli, aby nie korzystali ze sprzętu Huawei.

W maju Departament Handlu USA wpisał Huawei na „czarną listę” firm, które muszą występować o specjalne zezwolenie na nabywanie nowoczesnych technologii z USA choć następnie zawiesił wykonywanie tej decyzji na trzy miesiące. Spowodowało to decyzję takich potentatów branży telekomunikacyjnej i elektronicznej jak Google, Intel, Qualcomm, Xilinx i Broadcom o zakończeniu współpracy z chińską spółką, mimo zawieszenia sankcji wobec Huawei na okres trzech miesięcy.

Zdaniem Steve’a Bannona, byłego głównego stratega Białego Domu, pozbycie się chińskiego koncernu Huawei w USA i Europy jest „10 razy ważniejsze” niż negocjowana z Chinami umowa handlowa. W październikowym wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy” powiedział z kolei, że nie ma miejsca na państwa lawirujące między Chinami a USA. – To niemożliwe, nie ma „państw pośrednich”. Polska musi wybrać: albo współpraca z Ameryką, albo z Chinami – zaznaczył.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy wcześniej, niedawno doradca prezydenta Donalda Trump ds. Chin, gen. Spalding zdradził, że w Waszyngtonie trwa przeklasyfikowanie sojuszników w oparciu o kryterium stosunku do starcia USA-Chiny.

„W Waszyngtonie następuje teraz przeklasyfikowanie naszych sojuszników w oparciu o to, jakie zajmują stanowisko w starciu z Chinami. Polska znalazła się w najwyższej kategorii, do której na razie nie zmieściły się Francja, Niemcy i pozostałe kraje zachodniej Europy. Kto ostatecznie dobije do Polski, dopiero się okaże” – powiedział amerykański generał.

Bankier.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Kamiński niech zacznie od siebie i powie nam, dlaczego ktoś taki jak Banaś był wiceministrem finansów i został prezesem NIK. Jak chodzi 5G i Chiny, to nie ma się czego bać. Wiele krajów woli lepsze i tańsze urządzenia Huawei, niż drogie i gorsze amerykańskie. Jak chodzi o bezpieczeństwo, to specjaliści potrafią je zapewnić.

  2. Avatar
    UczSieHistorii :

    Niech ten cymbał lepiej zda raport ile na terenie Polski jest uśpionej żydowskie agentury która czeka tylko na sygnał aby w dużych Polskich miastach odpalać krwawe „Majdany” oraz jakie posiadają uzbrojenie, bo na tych lostniskach które przejmują kilka razy do roku można przemycić wszystko łącznie ze sprzętem przeciwpancerny oraz poddanych hipnozie wyznawców Allaha którzy też by mogli zostać nakierowani aby wysadzać się w powietrze ale skąd taki pionek jak Kamiński może to wiedzieć, od Polskiej agentury? A jest w ogóle coś takiego? Chyba tylko po to aby inwigilować i nachodzić Polskich Patriotów. W ogóle niech Chiny nie robią nic z tym 5G lepiej kupić coś od USRAELA może dostaniemy gratis wersję próbną pełnej wersji Pegagusa same plusy w końcu wszystko będzie na serwerach w Tel Awiwe. Kamiński gdyby miał choć trochę rozumu to by wiedział, że Żydzi taki nędznymi psami i gojami jak Kamiński gardzą, także na nic jego ulizgiwanie i płaszczenie się w Waszyngtonie.