Huawei chce wydać w Polsce na rozwój inwestycji nawet 3 mld złotych w ciągu pięciu lat, ale uzależnia swoje plany od udziału w budowie infrastruktury łączności 5G. O tym jednak polscy decydenci nie chcą z nimi rozmawiać – wynika z rozmowy przedstawiciela Huawei z Business Insider.

W opublikowanej w środę rozmowie z portalem Business Insider Radosław Kędzia, wiceprezes Huawei na region CEEN podkreśla, że chińska spółka chce rozwijać w Polsce swój biznes i planuje inwestycje w całej Europie Środkowej i Wschodniej. Dobrą okazją do tego widzi właśnie w budowie infrastruktury łączności 5G.

– W przeszłości deklarowaliśmy chęć inwestowania i chcielibyśmy mieć możliwość porozmawiania z kimś o tych inwestycjach. Na razie nie mamy możliwości omówienia tego w szczegółach – powiedział Kędzia.

 

Wiceprezes Huawei na region CEEN pytany o to, czy jest to pokłosie konfliktu na linii Waszyngton-Pekin odpowiedział, że jego koncern to prywatna firma z jasną strukturą zarządzania i własności. – Koncentrujemy się na biznesie i dostarczaniu rozwiązań telekomunikacyjnych. Nie zajmujemy się polityką.

Kędzia przyznaje zarazem, że jego firma została w jakiś sposób „wciągnięta w całą sytuację”, co nie jest powodem do radości. – Wierzymy w to, że ludzie którzy decydują o 5G w Polsce podejmą pragmatyczne i właściwe decyzje dla kraju – zaznaczył. Dodał, że w 2018 roku jego firma zapłaciła w Polsce blisko 100 mln zł podatku dochodowego.

Przeczytaj: Morawiecki ustalił z Amerykanami jak ma być budowana sieć 5G w Polsce

Huawei sygnalizuje gotowość do zainwestowania w Polsce nawet 3 mld złotych. Na co miałyby zostać przeznaczone? – Mamy chęć porozmawiać o jakiś konkretnych inwestycjach, jeżeli będziemy mieli taką sposobność – odpowiada na pytanie „BI” Kędzia.

Wiceprezes zaznacza, że mimo krążących pogłosek, nikt nie udowodnił chińskiemu producentowi uchybień w zakresie cyberbezpieczeństwa. Podkreśla, że „cyberbezpieczeństwo jest głównie rzeczą techniczną, dość skomplikowaną”. Dodaje, że dotyczy to nie tylko dostawców sprzętu teleinformatycznego, ale też firm zajmujących się przesyłem lub własnością informacji. – Wiązanie tego z polityką nie wróży nic dobrego – powiedział Kędzia.

Porównując to zagadnienie do infrastruktury transportowej powiedział, że o ile samochody grają w niej dużą rolę, o tyle Huawei jest producentem silników. – Dlatego oskarżanie producentów sprzętu telekomunikacyjnego, takich jak Huawei o rzeczy, na które nie ma żadnych dowodów (…) nie ma większego sensu – zaznaczył.

Przeczytaj: Ambasador USA ostrzega Polskę przed angażowaniem chińskich technologii w budowę sieci 5G

Czytaj również: Rząd rozważa wykluczenie Huawei z udziału w polskim rynku IT

businessinsider.com.pl / Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz