W ocenie ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher, ewentualny wybór chińskich urządzeń do budowy sieci 5G nie gwarantowałby odpowiedniego zabezpieczenia komunikacji i operacji prowadzonych przez Stany Zjednoczone z sojusznikami.

W wywiadzie dla piątkowego magazynu „Polska” ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher mówiła m.in. o kwestii budowy w Polsce sieci internetowej nowej generacji 5G. Została zapytana o to, jak Stany Zjednoczone zareagowałyby w sytuacji, gdyby Polska wybrała do tego chińskie urządzenia.

Dyplomatka odpowiedziała, że Stany Zjednoczone muszą mieć pewność, że wszystkie operacje, które robimy z naszymi sojusznikami, nie są narażone na ryzyko przechwycenia, a jej zdaniem chińskie urządzenia, które miałyby być wykorzystywane do budowy sieci 5G, takiej pewności nie dają.

 

„Mamy mnóstwo nie tylko wojskowych, ale i komunikacyjnych utrzymujących internet urządzeń. To niesie z sobą wiele reperkusji, ponieważ my musimy mieć pewność, że wszystkie operacje, które robimy z naszymi sojusznikami, nie są narażone na ryzyko przechwycenia. Gdyby nie były bezpieczne, to oczywiście miałoby to wpływ na nasze wspólne działania z sojusznikami. My z pewnością wówczas nie będziemy angażować się w żadne przedsięwzięcia, które mogłyby narazić nasze bezpieczeństwo militarne” oświadczyła ambasador Mosbacher.

„Nie jest tajemnicą, że Chiny żądają od swoich firm, by dzieliły się z rządem pozyskiwanymi danymi i informacjami” – dodała i wyjaśniła, że tu leżą obawy ze strony Waszyngtonu.

W kwestii wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce ambasador Stanów Zjednoczonych powiedziała, że trwają negocjacje w tej sprawie. Nie podała żadnych szczegółów tych rozmów, choć powiedziała, że żołnierzy USA w Polsce „będzie więcej”. Zapewniła też, że w przyszłym roku uda się doprowadzić do ruchu bezwizowego między USA a Polską.

Czytaj także: Rząd rozważa wykluczenie Huawei z udziału w polskim rynku IT

To nie pierwszy raz, kiedy USA odwodzą Polskę od powierzenia Chińczykom budowy w naszym kraju sieci 5G. W styczniu br. „New York Times” podał, że USA warunkują powstanie bazy wojskowej w Polsce od wypchnięcia chińskiego koncernu Huawei, a administracja Donalda Trumpa wręcz zażądała od polskich władz, by uniemożliwić temu koncernowi budowę sieci łączności 5G. Gazeta ta twierdziła, że władze USA traktują ekspansję chińskiego koncernu elektronicznego w kategoriach zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

W lutym do sprawy tej odniósł się też Sekretarz Stanu USA, Mike Pompeo. Podczas swojej wizyty w Warszawie wyraźnie sugerował, by Polska nie wdawała się w bliższe relacje z Pekinem, bo może to odbić się na stosunkach z USA. Mówił o tym w kontekście stosowania „chińskich technologii”.

– Jeśli chodzi o chińskie technologie, to są pewne ryzyka. To ryzyko jeśli chodzi o prywatną przedsiębiorczość. Instalowanie technologii chińskiej zwiększa ryzyko mówił sekretarz stanu USA. Podkreślał, że Waszyngton chce informować świat o tego rodzaju zagrożeniu ze strony Chin. – Natomiast każdy kraj, podobnie jak Polska – kraj suwerenny – podejmie własne decyzje i zdecyduje, czy będą chcieli korzystać z tych technologii, czy też nie.

Ponadto, Pompeo wyraźnie podkreślił, że Stany Zjednoczone „nigdy nie umieszczą swojego sprzętu w kraju, w którym jest zagrożenie, że Chińczycy będą mogli hakować informacje”. – Ale każdy kraj będzie musiał dokonać w tej sprawie własnego wyboru – dodał.

Przeczytaj: Rząd odniósł się do sprawy nacisków Mosbacher ws. Ubera. „Prace nad ustawą nie zostały wstrzymane”

Czytaj również: Interwencja Mosbacher zablokowała prace nad ustawą. „Potraktowała nas jak republikę bananową”

Testy sieci komunikacyjnej 5G rozpoczęto w Londynie, Sztokholmie i Tallinie w 2017 r.. W Polsce testy tego typu sieci we wrześniu zeszłego roku prowadziła Orange właśnie we współpracy z Huawei. Pierwsza sieć 5G obejmując pięć stacji bazowych w Warszawie została uruchomiona w Warszawie w grudniu 2018 r prze T-Mobile Polska.

PAP / Kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Chris82
    Chris82 :

    W nawiązaniu do kwestii Huawei etc. Władze Stanów Zjednoczonych blokują urządzenia i aparaty telefoniczne chińskiej produkcji na terenie własnego kraju. Wskutek tego niektóre telefony nie nawiązują połączenia z amerykańską siecią komórkową skutkując w praktyce dezaktywacją danego numeru telefonu. Dla osób podróżujących do USA powoduje to poważne problemy np. w przypadku płatności bankowych wymagających potwierdzenia. Naraża również użytkowników chińskich aparatów na dodatkowe koszty w postaci konieczności zakupu nowego aparatu lub karty amerykańskiej. Takie praktyki władz USA to rażące łamanie praw konsumenckich, o które w normalnych warunkach należałoby się upomnieć wraz z żądaniem solidnych odszkodowań. Niestety, jak wiadomo, USA nie podlegają żadnemu prawu poza swoim własnym w przeciwieństwie do Polski, która podlega wszystkim prawom poza własnym. Nie oczekuję zatem od obecnego tchórzliwego rządu i bezradnego MSZ żadnej rzeczowej interwencji w tej sprawie. Ale czy państwo polskie jest tak bardzo teoretyczne, że nie może nawet wydać ostrzeżeń dla Polaków wyjeżdżających do USA przed tymi dokuczliwymi utrudnieniami?