Polskie systemy rakietowe ziemia-powietrze S-125 Newa-SC zostały zauważone na Ukrainie. Wcześniej Polska nie ogłaszała dostaw takich systemów na Ukrainę.

Jak poinformował w poniedziałek Ukraine Weapons Tracker, polskie systemy rakietowe ziemia-powietrze S-125 Newa-SC zostały zauważone na Ukrainie. Wcześniej Polska nie zgłaszała dostaw takich systemów na Ukrainę. Rzadka wersja opracowanego w Polsce systemu obrony powietrznej S-125 została zauważona na nowych zdjęciach Fundacji Charytatywnej im. Serhija Prytuły.

Polski system obrony powietrznej nosi nazwę S-125 Newa-SC i jest to radziecka wyrzutnia S-125 zamontowana na podwoziu wozu zabezpieczenia technicznego WZT-1.

Modernizację opracował Wydział Lotnictwa i Uzbrojenia Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, w ścisłej współpracy z Wojskowymi Zakładami Elektronicznymi.

Polskie Siły Powietrzne wykorzystują zestawy S-125 Newa-SC w sześciu Dywizjonach Rakietowych Obrony Powietrznej, wchodzących w skład 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. Standardowa struktura dywizjonu obejmuje trzy zestawy S-125 Newa-SC.

Warto dodać, że wycofanie rakietowych zestawów przeciwlotniczych S-125 Newa-SC miało się zacząć dopiero po wprowadzeniu pierwszych dwóch baterii pozyskanych w ramach programu Wisła.

Zobacz też: Sondaż: Ukraina powinna przeprosić za eksplozję w Przewodowie

Nie jest to pierwszy raz, gdy polska opinia publiczna dowiaduje się o przekazaniu polskiego sprzętu wojskowego na Ukrainę z mediów, 13 października, na konferencji zwołanej po spotkaniu grupy „Rammstein 6” w Brukseli, szef ukraińskiego resortu obrony Ołeksij Reznikow, poinformował, że Polska przekazała Ukrainie trzy dywizjony Krabów – czyli 54 armatohaubice (ukraiński dywizjon artylerii składa się z 18 armatohaubic).

„Teraz będziemy odbierać kolejną partię Krabów. Zawarliśmy kontrakt. Wy wiecie, że na początku otrzymaliśmy do rządu Polski podarunek, trzy dywizjony, a dodatkowo zawarliśmy kontrakt z Ministerstwem Obrony na kolejne trzy dywizjony i ten kontrakt jest już dziś realizowany, zapłaciliśmy pierwszą transzę i odpowiednio w najbliższym czasie będziemy otrzymywać dodatkowe Kraby (155 kaliber). Nasi chłopcy wyjechali już na szkolenie, aby opanować te Kraby. Tak, to zabiera czas – tygodnie, nie miesiące i oczywiście nie lata” – mówił.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz