Media: pielęgniarki wracają z zagranicy, coraz częściej chcą pracować w zawodzie w Polsce

W ostatnim czasie sytuacja pielęgniarek uległa poprawie z powodu wzrostu wynagrodzeń i poprawy warunków pracy, w związku z czym coraz więcej z nich chce pracować w zawodzie w Polsce, a niektóre nawet decydują się na powrót z emigracji – pisze „Business Insider”.

W rozmowie z „Business Insider” Zofia Małas, szefowa Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych powiedziała, że w ciągu ostatnich czterech lat liczba zarejestrowanych pielęgniarek wzrosła o 20 tys., co uważa za krok w dobrą stronę. Tym bardziej, że braki w zatrudnieniu pielęgniarek są coraz większe, a Polska dotychczas miała jeden z najniższych europejskich wskaźników (5,2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców).

Małas podkreśla, że dla resortu zdrowia koniecznym zadaniem jest zwiększenie liczby pielęgniarek, a także lekarzy i położnych. Zaznacza, że w ostatnich latach wyraźnie wzrasta zainteresowanie młodych ludzi studiowaniem pielęgniarstwa. Co więcej, po ukończeniu studiów coraz częściej chcą pracować w zawodzie i wpisują się do rejestru. W 2018 roku było to około 5 tys. osób, czyli prawie wszyscy, którzy ukończyli studia na kierunku pielęgniarskim. Zdaniem szefowej Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych to efekt wzrostu wynagrodzeń i poprawy warunków pracy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Ponadto, wśród polskich pielęgniarek spadło zainteresowanie pracą za granicą. Wyjeżdża ich już coraz mniej, a część nawet wraca do kraju. Pokazuje to statystyka dotycząca liczby wydawanych zaświadczeń o kwalifikacjach do wykonywania zawodu pielęgniarki, potrzebnych do pracy w innych krajach UE.

„Do roku 2015 wydawaliśmy 1300–1500 takich zaświadczeń rocznie. Od tego czasu ich liczba systematycznie się zmniejsza. W 2017 było ich nieco ponad 600, natomiast w ubiegłym roku było to już tylko 488” – mówił Małas w rozmowie z „BI”. Dodaje, że polskie pielęgniarki pracujące np. w Skandynawii czy w Wielkiej Brytanii coraz częściej pytają o wynagrodzenia i warunki pracy w Polsce, rozważając powrót do ojczyzny. „Coraz częściej podejmują taką decyzję, a poprawiające się zarobki pielęgniarek i położnych mają tu duże znaczenie” – zaznacza.

Dwa lata temu Rada Kierowników Wojewódzkich Podmiotów Leczniczych chciała, żeby rząd wprowadził zmiany zezwalające na zatrudnianie w polskiej opiece zdrowotnej pielęgniarek z Ukrainy i Białorusi. Obecnie jest to niemożliwe, ponieważ Polska nie uznaje dyplomów pielęgniarek z tych krajów. Kształcenie pielęgniarki w Polsce, zgodnie z dyrektywą UE, trwa 4850 godzin, podczas gdy na Ukrainie 2200 godzin. Rada chciała wdrożenia dla pielęgniarek-imigrantek specjalnego programu doszkalającego finansowanego z pieniędzy polskich podatników. Przeciwko temu pomysłowi zdecydowanie zaprotestował Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych Regionu Małopolskiego.

– Zamiast szukać taniej siły roboczej za wschodnią granicą, wystarczy zatrzymać emigrację zarobkową i stworzyć w Polsce godne warunki pracy i płacy. Wtedy pielęgniarki i położne, które wyjechały za granicę, będą mogły wrócić do kraju, a zawód pielęgniarki stanie się atrakcyjny dla młodych ludzi – mówiła wówczas Grażyna Gaj, przewodnicząca OZZPiP Regionu Małopolskiego.

W maju ub. roku wicemarszałek Sejmu z ramienia Kukiz’15 Stanisław Tyszka w kontekście protestu niepełnosprawnych w Sejmie przewidywał, że wkrótce o pieniądze z budżetu państwa upomną się kolejne grupy społeczne i zawodowe, na przykład słabo opłacani pracownicy medyczni. Wskazał przy tym, że rząd widzi receptę na zapełnienie niedoborów kadrowych w służbie zdrowia nie w podwyższaniu płac, lecz w ściąganiu pracowników medycznych z Ukrainy. Jego słowa wywołały oburzenie strony ukraińskiej. Ambasada Ukrainy uznała słowa wicemarszałka za „ksenofobiczne” i zażądała od Tyszki przeprosin. Ukraińska dyplomacja zaapelowała także do polskich władz o potępienie wypowiedzi polityka K’15.

Przypomnijmy, że zdaniem dr Cezarego Mecha sprowadzanie tanich ukraińskich pracowników utrzymuje pensje w Polsce na niskim poziomie, co skłania kolejnych Polaków do podejmowania decyzji o emigracji zarobkowej.

businessinsider.com.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz