Jeśli będziemy musieli musieli rozmieścić siły zbrojne w obronie Państwa Związkowego w imię bezpieczeństwa Białorusi i Rosji to zrobimy to natychmiast – powiedział w piątek prezydent Aleksandr Łukaszenko.

O rozmieszczeniu rosyjskich baz wojskowych na Białorusi nigdy nie dyskutowano na szczeblu prezydentów. Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenko złożył oświadczenie, gdy 30 lipca spotkał się z przedstawicielami rządu, aby omówić pilne kwestie dotyczące sytuacji społecznej i politycznej – poinformowała Biełta. Łukaszenko zwrócił uwagę, że „Zachód” po raz kolejny jest zaniepokojony ćwiczeniem armii białorusko-rosyjskiej, które odbędą się we wrześniu.

Łukaszenko powiedział: „Co najmniej zabawnie to wszystko słyszeć. Ile ćwiczeń przeprowadzili wzdłuż naszych granic? Krytykują nas, mówiąc, że Łukaszenko chce rosyjskich baz na Białorusi. Słuchajcie, nie obchodzi nas rozmieszczenie wielu baz wojskowych w Europie. Jest ich tam mnóstwo. Dlaczego na nas narzekacie? O rozmieszczeniu rosyjskich baz na Białorusi nigdy nie dyskutowano na szczeblu prezydentów. Przede wszystkim dlatego, że nie ma absolutnie takiej potrzeby, biorąc pod uwagę nowoczesną broń”.

Jednocześnie Alaksandr Łukaszenka stwierdził: „Jeżeli będziemy musieli rozmieścić tutaj wszystkie siły zbrojne z wszelkiego rodzaju bronią dla bezpieczeństwa Państwa Związkowego, które budujemy, w imię bezpieczeństwa Białorusi i Rosji, to będzie to zrobione natychmiast. Teraz nie ma takiej potrzeby. Mamy dość silne, zjednoczone i zwarte siły zbrojne. Oprócz wojsk obrony terytorialnej możemy błyskawicznie wystawić 500 000 ludzi w razie potrzeby. Jeśli to nie wystarczy, przeniosą się tutaj wszystkie Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej. To się nigdy nie wydarzy. Ale w razie potrzeby nie będziemy się nad tym zastanawiać”.

Zobacz też: Łukaszenko niezadowolony z działania białoruskiej dyplomacji. Mówił o biciu „w mordę” i „polskiej okupacji”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Pozwólcie, że powtórzę to jeszcze raz: dziś nie ma takiej potrzeby. Nie wysłałem tu żadnych sił zbrojnych, ani z Rosji, ani z Ukrainy, ani z innych krajów w sierpniu 2020 roku, kiedy niektórzy się chwiali, kiedy niektórzy stali się zdrajcami, kiedy niektórzy się ukrywali. Sami poradziliśmy sobie z tą katastrofą. To moja polityka” – podsumował Alaksandr Łukaszenka.

Zobacz też: Putin i Łukaszenko uzgodnili cenę gazu na 2022 rok

Kresy.pl/Biełta

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz