Głosami koalicji rządzących na Litwie konserwatystów i liberałów, litewski parlament odrzucił projekt rezolucji w obronie Polski w jej konflikcie z włazami UE, broniącej „swojej suwerenności konstytucyjnej, tradycyjnej rodziny, klasycznych norm moralnych i tożsamości narodowej”.

W czwartek w litewskim parlamencie odbyło się głosowanie w sprawie włączenia do porządku dziennego obrad rezolucji w obronie polskiej suwerenności. Projekt dokumentu poparło 45 posłów, 57 było przeciw, a 17 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Tym samym, został on odrzucony.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Za projektem rezolucji wszyscy obecni na sali posłowie z Frakcji Regionów, którą współtworzą posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, zdewcydowana większość z frakcji Demokratów „W imię Litwy” z byłym premierem Sauliusem Skvernelisem, a także posłowie z frakcji Związku Chłopów i Zielonych, Partii Pracy i większość frakcji socjaldemokratów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Projekt został zablokowany głównie głosami koalicji rządzącej: konserwatystów (w tym premier Ingrida Šimonytė, szef MSZ i lider partii Gabrielius Landsbergis oraz szefowa MSW Agnė Bilotaitė), Partii Wolności (w tym także minister sprawiedliwości, Polki Eweliny Dobrowolskiej) i Ruchu Liberałów. Przeciwko rezolucji zagłosowali też pojedynczy deputowani z frakcji socjaldemokratów i z Frakcji Demokratów „W imię Litwy”.

Z inicjatywy posłów AWPL-ZChR zablokowany projekt rezolucji Sejmu Litwy w obronie Polski został zgłoszony jako osobna rezolucja do zaaprobowania przez Zgromadzenie Parlamentarne Sejmu i Senatu RP i Sejmu Republiki Litewskiej, którego obrady odbędą się 19-20 października w litewskim Sejmie. Stosowny projekt rezolucji został wysłany przez posła Czesława Olszewskiego do współprzewodniczących Zgromadzenia Pauliusa Saudargasa i Małgorzaty Gosiewskiej.

Według tekstu zamieszczonego przez portal L24.lt, w dokumencie podkreślono potrzebę objęcia ochroną Polski, jako „bastionu prawdziwej Europy oraz zachodniego świata demokratycznego, chrześcijaństwa i humanizmu”.

W rezolucji napisano, że konflikt władz UE z Polską „pokazuje wyraźnie chęć narzucenia przez jedne państwa członkowskie innym państwom członkowskim (…) wartości i zasad funkcjonowania”, co „uderza w ideały suwerenności państw członkowskich i pomocniczości”.

Stwierdzono też, że UE, choć promuje hasło „jedności w różnorodności”, to coraz częściej ją łamie. „Oczywiste jest, że różnorodność stosowana jest wyłącznie w skali odmiennej orientacji płciowej i w stosunku do migrantów z państw trzecich, ignorując przy tym bądź wręcz próbując przełamać odmienne poglądy w samych państwach członkowskich o zamieszkujących je narodach tytularnych” – czytamy. Zaznaczono też, że Brexit powinien „otrzeźwić rządzących w Unii Europejskiej, pokazując , że granice rysowane na plecach narodów nie będą trwałe”.

W dokumencie wyrażono zarazem solidarność z „Państwem Polskim broniącym swojej suwerenności konstytucyjnej, tradycyjnej rodziny, klasycznych norm moralnych i tożsamości narodowej”. Jednocześnie zapewniono ochronę dla UE „takiej, jaką stworzyli ją Ojcowie Wspólnoty”, czyli „Wspólnoty państw suwerennych zjednoczonych w swojej różnorodności”.

Czytaj także: Premier chce wystąpić na forum Parlamentu Europejskiego

L24.lt / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67
    mariusz67 :

    Bardzo dobra rezolucja autorstwa AWPL-ZCHR. Szkoda że nie została przyjęta. Litewskie antypolskie siły wzmocnione polskojęzyczną tęczową posłanką zablokowały rezolucję w obronie PL. Przeciw Polsce głosują ci, których wychwala ambasador RP w Wilnie Urszula Doroszewska, która sympatyzuje z Landsbergisem i Dobrowolską. Czyli nie mamy żadnej sensownej dyplomacji. Zresztą polityka wschodnia prowadzona przez MSZ też kuleje. Falkowski i Dziedziczak „zabłysnęli” atakowaniem prezesa ZPL, ale za to dają miliony złotych na prywatne media Okińczyca (współpracownika sowieckiej KGB figurującego na „liście Tomkusa”). Trudno się więc dziwić, że litewscy politycy pogrywają według własnych interesów, relacje z Polską traktując tylko w kategoriach interesu własnego.

  2. wilenski
    wilenski :

    Dobrze widać jak nieprzychylna jest obecna władza z Landsbergisem na czele. Ale gdy były wybory w zeszłym roku i nastąpił szalony atak na AWPL, opluwanie kandydatów, nawet wzywanie do zabijania za głosowanie na polską partię – to nikt z polskiej dyplomacji nie zabrał głosu, a litewskie sądy uznały że nic się nie stało. Do tego doszło fałszowanie wyników, w kilku komisjach to udowodniono, ale znowu nic. I zabrakło dosłownie ułamka procent by posłów AWPL było kilku więcej, a wtedy pozostałby poprzedni rząd z udziałem AWPL, bardzo przyjazny i przychylny Polsce. A tak w wyniku manipulacji i skandalicznych działań, zmieniła się władza na Litwie na bardzo wrogo usposobioną do polskości.

  3. arczi
    arczi :

    Brawo AWPL! Prezes AWPL i ZPL, europoseł Waldemar Tomaszewski wielokrotnie bronił Polski na forum Parlamentu Europejskiego.
    Ledwie miesiąc temu mówił w Strasburgu:
    „Po raz kolejny w tej Izbie Polska jest w sposób skandaliczny atakowana przez europejską lewicę i liberałów, tym razem w kwestii ustawy medialnej i zapytania polskiego rządu do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie nadrzędności Konstytucji nad prawem unijnym. Są to jak najbardziej zgodne z mandatem demokratycznym, uzyskanym w wyborach, działania władz Polski. Dlatego atak instytucji unijnych na Polskę jest atakiem czysto politycznym, a nie sporem prawnym. To niedopuszczalne stosowanie podwójnych standardów przez Komisję i Parlament.”
    Natomiast w lipcu Tomaszewski zdecydowanie stanął w obronie Polski i Węgier, gdy w specjalnym stanowisku wysłanym do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego napisał:
    „To kolejna skandaliczna debata w Europalamencie i nieuzasadniony atak na Polskę i Węgry za to tylko, że zgodnie z wolą większości swojego społeczeństwa wprowadzają ustawy chroniące dzieci przed deprawacją i pedofilią, chronią tradycyjną rodzinę i małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny. To Polska i Węgry stoją na straży prawdziwych wartości europejskich wyrosłych z korzeni chrześcijańskich naszego kontynentu. Taką Europę popieram. Niestety zwolennicy neomarksizmu atakują w Unii wszystko, co ma związek z tradycją i chrześcijaństwem. „