Import chińskiej stali po cenach uznawanych za dumpingowe od lat wywoływał dyskusje w Unii Europejskiej. Znaleziono połowiczne rozwiązanie.

Jak zauważą portal wnp.pl, Komisja Europejska zaproponowała projekt tzw. instrumentów ochrony handlu (TDI) jeszcze w 2013 r. Osiągnięcie jednolitego stanowiska okazało się bardzo utrudnione, ze względu na przeciwstawne stanowiska państw członkowskich. Część z nich zdecydowanie popiera zasadę wolnego handlu jako korzystną dla Unii, wśród nich przede wszystkim Wielka Brytania, Czechy, Irlandia, Holandia czy Estonia. Wiele innych państw podnosiło jednak konieczność ochrony rodzimych producentów stali przed chińską konkurencją, którą oskarżano o stosowanie dumpingu.

Unia działa jednak w myśl ideologii neoliberalnej, której zasady narzuciła państwo członkowskim na poziomie formalnym. Unię obowiązuje przyjęta przez nią samą zasada niższego cła, która pozwala na nakładanie niewielkich ceł importowych, najczęściej nie przekraczających kilkunastu procent. Portal przytacza przykład: w przypadku ceł nałożonych na pochodzące z Chin zwoje walcowane na gorąco margines dumpingu wyniósł 102 proc., a margines szkody sięgał 19 proc. i tyle wyniosły nałożone przez UE cła. Jest to ograniczenie protekcjonizmu większe niż wymaga tego Światowa Organizacja Handlu (WTO)

Państwa członkowskie pod koniec zeszłego roku osiągnęły porozumienie na temat wprowadzenie nowej procedury, która zyskała poparcie także Parlamentu Europejskiej. We wtorek ogłoszono ostateczne porozumienie w tej sprawie. „Nie jesteśmy naiwni w podejściu do wolnego handlu i zestaw zmian po raz kolejny to potwierdza: Europa będzie dalej za rynkiem wolnym i opartym za zasadach handlu, ale nie zawahamy się skorzystać z naszych narzędzi ochronnych, by zapewnić równe szanse naszym firmom i pracownikom” – podsumował przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Porozumienie zakłada, że zasada niższego cła zostanie utrzymana. Odstępstwa od niej będą natomiast możliwe gdy występują zakłócenia dotyczące surowców, włączając w to koszty energii. Przy obliczaniu ceł antydumpingowych ma być też uwzględniony „minimalny docelowy zysk” przedsiębiorstw europejskich. Odstępstwa będą też stosowane wobec producentów w kraju, w którym nie minimalnych podstawowych standardów pracy i ochrony środowiska. Nałożenie wyższych ceł ma jednak być poprzedzane procedurą porozumiewawczą.

Czytaj także: Unia Europejska nie wypłaci Ukrainie obiecanych 600 milionów euro

wnp.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz