Polska i Komisja Europejska doszły do porozumienia ws. „kamieni milowych” w ramach negocjacji dotyczących Krajowego Planu Odbudowy. Zostały one przekazane do finalnej akceptacji – przekazał w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO.

„Zarówno zespół ze strony polskiej, jaki i zespół, który został stworzony przez przewodniczącą KE, doszły do porozumienia w zakresie treści 'kamieni milowych’. Te zaaprobowane przez obie strony treści 'kamieni milowych’ zostały właśnie przekazane do dalszej procedury, już takiej finalnej, formalnej akceptacji przez KE” – poinformował Müller.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8369.32 PLN    (38.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzecznik rządu ocenił, że w efekcie „w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO”.

„Przed nami już właściwie tylko droga formalna w KE, a później oczywiście realizacja poszczególnych reform, które są zapisane w KPO. Jest ich wiele, bo one nie dotyczą tylko wymiaru sprawiedliwości, to jest wąski wycinek, który był dyskutowany tylko na samym końcu, ale wielu reform gospodarczych, systemowych, które będą realizowane ze środków Unii Europejskiej” – mówił Müller.

Jak informowaliśmy, rzeczniczka KE przekazała w środę, że Komisja w ostatnich miesiącach ściśle współpracowała z Polską nad Krajowym Planem Odbudowy. „Plan musi przyczyniać się do skutecznego rozwiązywania wszystkich lub znacznej części wyzwań określonych w zaleceniach dla poszczególnych krajów. W przypadku Polski obejmuje to niezawisłość sądownictwa. Z tego powodu, jak przewodnicząca KE (Ursula von der Leyen) wielokrotnie wyjaśniała, polski plan (KPO – PAP) musi zawierać zobowiązania do: likwidacji Izby Dyscyplinarnej, reformy systemu dyscyplinarnego, przywrócenia do pracy sędziów zwolnionych niezgodnie z prawem” – powiedziała.

„Pracowaliśmy z Polską nad 'kamieniami milowymi’ i celami we wszystkich trzech punktach i jesteśmy zadowoleni z wyników naszych rozmów. Teraz czekamy na potwierdzenie przez Polskę, że zgadza się z tymi kamieniami milowymi i celami. Wtedy Komisja byłaby gotowa do działania” – dodała.

Przypomnijmy, że na początku września ubiegłego roku Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy.

Komisja już wcześniej informowała, że odblokowanie wypłaty pierwszej transzy ma być uzależnione od realizacji przez Polskę wpisanego do Krajowego Planu Odbudowy zobowiązania do likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN.

Pod koniec marca br. szef KPRM Michał Dworczyk stwierdził, że do twierdzeń o tym, że Komisja Europejska niebawem odblokuje środki dla Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy, „należy podchodzić ostrożnie”.

Na początku lutego br. prezydent Andrzej Duda złożył do laski marszałkowskiej projekt zakładający likwidację Izby Dyscyplinarnej. To ustępstwo względem żądań Komisji Europejskiej. Wcześniej kilkakrotnie taki krok zapowiadał prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński.

W kwietniu ub. roku  Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej na wniosek KE zobowiązał Polskę do zawieszenia stosowania przepisów o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów. KE twierdziła, że przepisy reformy z 2017 roku nie zapewniają niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej.

Zobacz także: Milion euro kary dziennie. TSUE nakazuje Polsce płacić KE za niezawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN

W lutym br. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że mechanizm „pieniądze za praworządność” jest zgodny z unijnym prawem i oddalił skargi Polski i Węgier. Skargi te dotyczyły decyzji z grudnia 2020 roku. Wówczas przywódcy państw członkowskich UE porozumieli się w sprawie wieloletniego unijnego budżetu UE, a także funduszu odbudowy oraz mechanizmu warunkowości wypłat. Na szczycie Unii Europejskiej w 2020 roku Polska i Węgry zgodziły się na powiązanie mechanizmu praworządności z unijnym budżetem i zrezygnowały z zawetowania tego ostatniego. W zamian otrzymały niewiążącą prawnie deklarację, że mechanizm „pieniądze za praworządność” będzie obiektywny i wejdzie w życie dopiero po jego ocenie przez TSUE . Tymczasem Komisja wstrzymała wypłatę środków finansowych dla Polski jeszcze przed taką oceną.

Kresy.pl / interia.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz