Władze w Mińsku zapowiedziały, że na nowe unijne sankcje wobec Białorusi odpowiedzą „twardymi, asymetrycznymi, lecz adekwatnymi” działaniami. Zarzucają europejskim politykom, że chcą „maksymalnie pogorszyć życie” Białorusinów.

Jak informowaliśmy, ambasadorowie państw członkowskich przy UE przyjęli w czasie posiedzenia w Brukseli sankcje wobec Białorusi. Obejmują one osoby i podmioty odpowiedzialne za kryzys migracyjny. Na liście znalazły się linie lotnicze Belavia. Sankcje polegają na zakazie wjazdu do UE oraz zamrożeniu aktywów. Nieoficjalne informacje wskazują, że sankcje zostały nałożone na ok. 30 osób i podmiotów, zaangażowanych w sprowadzanie migrantów na Białoruś oraz represje wobec białoruskiej opozycji. Nałożenie sankcji zostało skoordynowane z analogicznymi działaniami USA, Wielkiej Brytanii i Kanady.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Na to działanie zareagował resort dyplomacji w Mińsku.  „Głębia absurdalności zarówno samej decyzji Unii Europejskiej w sprawie kolejnych sankcji wobec suwerennej Białorusi, jak i jej treści jest już trudna do zrozumienia” – rozpoczyna się oświadczenie białoruskiego MSZ.

„Urzędnicy europejscy wymyślili jakiś rodzaj agresji ze strony pokojowej Białorusi i wbrew zdrowemu rozsądkowi, przedstawionym faktom, zainicjowanym konsultacjom technicznym i dodatkowym środkom podejmowanym przez stronę białoruską w celu ograniczenia nielegalnej migracji, obłudnie zadano cios w postaci sankcji” – przekonują Białorusini.

„W destrukcyjnych celach trwa otwarta demonizacja naszego kraju – cały ciężar odpowiedzialności spoczywa na Białorusi, rażąco ignorując prawdziwe przyczyny światowego kryzysu migracyjnego. Celem całej tej polityki jest ekonomiczne zduszenie Białorusi, aby życie Białorusinów było tak utrudnione, jak to tylko możliwe. Nadęte bzdury, które rozbrzmiewają z ust europejskich trybunów, w tym przypadku nie mają nic wspólnego z rzeczywistością” – napisano w oświadczeniu.

„UE pozostaje głucha na apele milionów białoruskich robotników domagających się zniesienia tych barbarzyńskich i nieludzkich środków. Unii Europejskiej nie obchodzi, że ucierpią dziesiątki tysięcy obywateli Białorusi i członków ich rodzin, europejscy konsumenci, dostawcy, biznesmeni i firmy. Takie <<drobiazgi>> nic dla nich nie znaczą, gdy chcą bawić się w geopolitykę lub zaspokajać pragmatyczne interesy biznesowe pewnych środowisk europejskich. Dlatego pakiet obejmuje białoruskie przedsiębiorstwa, które nie mają nic wspólnego z kryzysem migracyjnym. Za tym kryje się chęć pozbycia się konkurentów” – twierdzi resort dyplomacji.

„Destrukcyjność i daremność sankcji od dawna była oczywista dla wszystkich rozsądnych ludzi, a także ich negatywny wpływ na obie strony. Jednocześnie, wyłącznie w odpowiedzi, jak wspomniano wcześniej, podejmiemy twarde, asymetryczne, ale adekwatne środki. Im dalej ten proces trwa, tym bardziej oczywiste staje się jego niebezpieczeństwo dla stabilności i bezpieczeństwa całego naszego regionu. A winę za wszystko ponosi wyłącznie inicjator spirali sankcji i agresji – Unia Europejska. Wciąż wzywamy europejskich polityków do opamiętania” – zapowiedzieli Białorusini.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Od połowy roku trwa z terytorium Białorusi nacisk migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, głównie z Iraku, na granicę Polski, a także Litwy i w mniejszym stopniu Łotwy. Napływ migrantów jest stymulowany przez białoruskie władze. Duże grupy migrantów stały się agresywne wobec polskich funkcjonariuszy i podejmują one przy wsparciu białoruskich funkcjonariuszy próby niszczenia granicznej zapory i wdarcia się na terytorium Polski.

Kresy.pl / mfa.gov.by

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz