Leszek Żebrowski wspiera portal Kresy.pl

Leszek Żebrowski, zasłużony historyk i popularyzator wiedzy o polskim podziemiu antykomunistycznym i niepodległościowym, dołączył do grona honorowych Darczyńców portalu Kresy.pl.

Żebrowski jest znanym i cenionym historykiem, publicystą, ekspertem w zakresie polskiego podziemia niepodległościowego, szczególnie narodowego, i jego formacji zbrojnych w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym. Jest autorem książek m.in. na temat Brygady Świętokrzyskiej NSZ, Narodowych Sił Zbrojnych i szerzej Żołnierzy Wyklętych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jest też Honorowym Darczyńcą portalu Kresy.pl, który regularnie wspiera naszą pracę. Do tego grona należą też m.in. prof. Andrzej Zapałowski, prof. Włodzimierz Osadczy, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, dr Lucyna Kulińska, prof. Czesław Partacz czy Pani Ewa Siemaszko.

W ramach swojej działalności Leszek Żebrowski wypowiada się także na tematy dotyczące Kresów i tamtejszych Polaków; zabiera głos w kwestiach neobanderyzmu na Ukrainie czy oskarżeń ze strony białoruskiej pod adresem narodowego podziemia niepodległościowego.  Specjalnie dla portalu Kresy.pl komentował m.in. skandaliczny film „Siaroża”, wyprodukowany przez TV Biełsat za pieniądze polskich podatników, w którym oskarżono Żołnierzy Wyklętych o ludobójstwo na Białorusinach, zarzuty szefa UIPN Wołodymyra Wjatrowycza nt. upamiętnienia przy Grobie Nieznanego Żołnierza obrońców Birczy, a także wypowiedzi białoruskiego polityka domagającego się od Polski przeprosin za AK i „Burego”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W czwartek Żebrowski zamieścił na Facebooku post, zachęcający do wspierania naszego portalu. Poniżej przytaczamy jego pełną treść:

„Dziś, na coraz bardziej rozbudowanym „rynku medialnym”, w tym w internecie, liczą się rzetelne, sprawdzone tytuły. Kresy.pl to jeden z nich. Choć w ostatnich latach zainteresowanie polskimi Kresami wyraźnie wzrosło, to wbrew pozorom wśród mediów mało jest takich, które mają na ten temat odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Czyli takich, które – krótko mówiąc – znają się na rzeczy.

Dla mnie takim portalem zdecydowanie są Kresy.pl. Oni nie poddają się politycznej poprawności, ani modnemu wciąż wśród niektórych (zapóźnionych w rozwoju, żyjących anachronizmami) tzw. giedroycizmowi. Piszą też o sytuacji Polaków na Kresach i o nich samych jako o naszych Rodakach, a nie jak o jakichś „egzotycznych ludach”. Politykę zagraniczną Kresy.pl opisują realistycznie, kierując się zawsze naszym interesem narodowym – jest to coś dobrego dla tych, którzy już dość mają nieustannego usprawiedliwiania polityki „wiszenia u klamki” innych państw i sił ponad- i międzynarodowych.

Kresy.pl to portal, który polecam każdemu”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W lutym Czytelnicy portalu Kresy.pl wsparli naszą działalność kwotą 14 – 15 tys. PLN. to od 2 do 3 tys. PLN więcej niż wynosił zakładany przez nas cel lutowej zbiórki (12 tys. PLN). Dokładną sumę zebranych w lutym pieniędzy podamy na początku przyszłego tygodnia. Nadwyżka zasili konto zbiórki marcowej.

Mimo tego spektakularnego sukcesu portalowi wciąż zagraża widmo likwidacji. Utrzymamy się tylko pod warunkiem, że Czytelnicy portalu będą płacić za pracę naszych dziennikarzy. Nie prosimy o jałmużnę. Prosimy o uczciwą wycenę pracy wykonywanej przez portal Kresy.pl. Dziękujemy wszystkim odpowiedzialnym Czytelnikom!

Kresy.pl/Facebook

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Czyżby to ten sam pan o trochę jakby nieklarownej przeszłości, który, m.in., określił A. Jabłonowskiego mianem „przebierańca dwojga imion i nazwisk” oraz zarzucił mu, jakoby był on „ruskim agentem”, a J.Międlarowi – „nawiązywanie do ideologii nazistowskiej”? Chyba pomyliłem go z kimś innym…

  2. Avatar
    Pol_AK :

    Przykro było słyszeć na MN 2019 jego wypowiedzi… Kolejne dzielenie, zamiast łączenie.

    Nie dość że patrioci muszą walczyć z liberałami, komunistami, lewakami, lemingami… to jeszcze z innymi patriotami…

    Po 100 latach można by zakończyć prywatne wojenki Piłsudskiego i Dmowskiego… Ja chętnie bym widział ich oba popiersia na moim biurku.

    Po co teraz mówić o dyktaturze itp? Zostawmy to historykom. Razem kroczmy po lepszą Polskę.

    Przez takie dzielenie to od II RP mamy tak, że kto łapie władzę się rozpycha, wsadza drugich do więzienia. Jakby „dmowczycy” mieli władzę to to była by demokracja? Podejrzewam, że piłsudczycy by zapełniali cele… Taka to ułomność jest w każdej polskiej frakcji. Po 1939 „demokraci” przejeli władzę i piłsudczycy zamykani byli w obozach w Szkocji…

    Skupmy się teraz na tym, że Piłsudczycy i Narodowcy to jedna rodzina, kłótnie dziadków zostawmy im w zaświatach. Teraz razem kroczmy ku lepszej Polsce, Wielkiej Polsce.

    • Avatar
      Gaetano :

      Co ty tu znowu za farmazony pociskasz? Chciałeś wrzucić do jednego wora Romana Dmowskiego i, tfu! Piłsudskiego? Nasłuchałeś się takich rzeczy w tzw. „prawicowych mediach”? Prawdziwy i niekwestionowany ojciec polskiej państwowości, ustanowionej podpisaniem Traktatu Wersalskiego w 1919r., erudyta i poliglota versus uzurpator i kryptobolszewik, przywłaszczający sobie (wbrew faktom) zwycięstwo w bitwie warszawskiej 1920r.? Narodowiec i geopolityk, którego przemyślenia i analizy okazały się prorocze, choć to tylko logiczne wyciąganie wniosków, i są po dziś dzień aktualne – vs. agencik i człowiek, który już za młodu zrzekł się katolicyzmu, oczywiście po kryjomu, i co miało swoje późniejsze następstwa. Ten człowiek o charakterystycznej, małej główce oraz jego sanacyjna banda w bardzo dużej mierze jest odpowiedzialna za to, co stało się w 1939r., i czego skutki odczuwamy do teraz. Nieudolny obóz sanacji nie wykorzystał możliwości, przeciwnie – przeważająca i decydująca większość nie myślała jako państwowcy, a po linii masońskiej zaprzedała się obcym, beznamiętnie widząc w nich jedyny ratunek i gwarancje. Odsyłam do książek, materiałów źródłowych – nie do wikipedii; nawet w takiej „Kulturze”, bodaj z 1963r., antypolak i miłośnik banderyzmu giedroyć wspomina o nich wprost, wymieniając z imienia i nazwiska. Do takich i innych działań, co także w tym kontekście chyba jasne, nie byli zdolni ludzie skupieni wokół ND.

      Zatem dlaczego nazywasz patriotami środowisko antykatolików, znanych masonów i zaprzańców? Intelektualnych miernot, które tyrały do Anglii i Francji za darmochę, za nic, ku uciesze i pogardzie tychże? Jesteś w stanie przytoczyć tu, na forum, jakieś ich zasługi? I – przenosząc to załgane towarzystwo na dzisiejszy grunt – ich pogrobowcy, towarzystwo rekonstrukcji sanacji 2.0, mają iść ramię w ramię z narodowcami, by budować jakąś równię pochyłą? Od razu widać, w której grupie „kroczyłeś ku lepszej Polsce” na tym MN. Długo przetrwał ten wielonarodowy eksperyment, a teraz ubzdurałeś sobie, że ten obecny multi-kulti ma się niby powieść? Zapomnij. Niedoczekanie. Dmowski doskonale wiedział, ku czemu to zmierza i jak się może zakończyć. I ta „demokracja”, kurczowe jej trzymanie się. Nie ma sensu rozwijać tego tematu. Co „Zostawmy historykom…” Takiego wała! Ludzie od najmłodszych lat powinni być edukowani na gruncie historycznym i być świadomi. Jako żywo, przypomina to mentalność popisowych łżeelyt, ale i tych stepowych. Oni wszyscy mówią tak samo. Naprawdę chciałeś tu lansować takie postulaty? Jacy my, co to za l. mnoga? Ty, a może Polacy mieliby budować przyszłość tu, wspólnie, na umęczonej, ale bogatej polskiej ziemi z takimi szumowinami, jak np. z kolegą braci K. – l. fogelmanem, co? Pisz za siebie, że ty tak kojarzysz i nie siej tu taniej propagandy. Jak ci tak bliski ekumenizm oraz irracjonalne próby dialogu i łączenia z obcym i wrogim elementem, to pisz do niejakiego „polaka”, prymasa 3 rp.