Polska już kolejny miesiąc czeka na zatwierdzenie Krajowego Planu Odbudowy. Rząd rozważa pozwanie Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości UE za bezczynność w tej sprawie.

Państwa członkowskie UE miały czas do końca kwietnia, aby przedstawić Komisji Europejskiej swoje plany rozdysponowania środków w postaci Krajowych Planów Odbudowy – przypomina TV Trwam. Do 1 sierpnia br. trwał okres formalnej oceny dokumentu, jednak polski plan wciąż nie został zaaprobowany przez Komisję Europejską.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Cytowany przez tę stację ekonomista, dr Krzysztof Mieszkała mówił, że Krajowy Plan Odbudowy to szeroki plan inwestycyjny mający wesprzeć polską gospodarkę po kryzysie pandemicznym, który przewiduje m.in. zasilenie służby zdrowia, transportu, energetyki czy branży turystycznej, którą szczególnie dotknął kryzys. – To ważne dla rozwoju Polski 58 miliardów euro – zaznaczył dr Tuszyński. – Zwlekanie  z decyzją może wpłynąć nie tylko źle na polską gospodarkę, ale przede wszystkim na UE, ponieważ dążymy do integracji systemów ekonomicznych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Jak zaznaczono, Komisja Europejska ma zastrzeżenia co do „klimatu inwestycyjnego” w Polsce i zmian w sądownictwie i to podaje się za powód wstrzymywania decyzji w sprawie KPO. Zdaniem polityków PiS, środki powinny jednak trafić bez warunkowania tzw. praworządności.

– My nie daliśmy w swoich kompetencjach uprawnień UE, aby ta w ramach unijnych przepisów ingerowała choćby w reformowanie wymiaru sprawiedliwości. To jest wyłączna kompetencja państwa członkowskiego, chyba że państwo członkowskie takich kompetencji udzieli, ale my ich nie udzielaliśmy – powiedział cytowany przez TV Trwam poseł PiS, Jan Mosiński.

Jedną z możliwych reakcji polskiego rządu jest pozwanie Komisji Europejskiej do TSUE za bezczynność w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. Mówił o tym m.in. rzecznik rządu, Piotr Müller, który w Polsat News powiedział, że „to jeden z wariantów, który w sensie prawnym jest możliwy”. – Natomiast w tej chwili takiej decyzji nie ma, żeby tak daleko iść – zastrzegł.

Zdaniem politologa, dra Tomasza Teluka, Komisja Europejska działa na niekorzyść Polski, a jej decyzje mają charakter czysto polityczny:

– Unia Europejska cały czas wspiera opozycję, próbuje wszelkimi sposobami pomóc jej w odzyskaniu władzy. Niewątpliwie jest to też działanie inspirowane przez Niemcy, które starają osłabić Trójmorze i Polskę jako głównego gracza.  

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

KE zatwierdziła już Krajowe Plany Odbudowy dla 20 państw, a 16 z nich wypłaciła już 13 proc. zaliczki. KE wypłaciła już w sumie 51,5 mld euro. Polskie władze liczyły, że Komisja zatwierdzi polski KPO do końca września.

Jak pisaliśmy, w przyszłym tygodniu w środę odbędzie się w Parlamencie Europejskim debata nt. Krajowych Planów Odbudowy, które nie zostały jeszcze zatwierdzone. Chodzi głównie o KPO Polski oraz Węgier.

Oglądaj także: Dr Zych: Polska może stracić fundusze unijne z przyczyn ideologicznych [+VIDEO]

Środowe doniesienia medialne wskazywały, że Bruksela odblokuje Polsce środki z Krajowego Planu Odbudowy, jeśli nasz kraj uzna wyższość prawa unijnego nad krajowym.

Przypomnijmy, że na początku września br. Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy.

Unijny komisarz do spraw gospodarczych Paolo Gentiloni poinformował wówczas, że „Komisja Europejska wstrzymuje wypłatę 57 mld euro dla Polski, bo ma obawy o niezależność sądów i wolność mediów”. To środki finansowe przewidziane dla Polski w ramach Funduszu Obudowy stworzonego w ramach kompetencji UE w celu stymulowania gospodarek po przestojach związanych z pandemią koronawirusa.

Zobacz także: Europoseł PiS: Pieniądze z UE nie są nam potrzebne. Doskonale dajemy sobie radę bez nich

Po grudniowym szczycie Unii Europejskiej, kiedy to Polska i Węgry zgodziły się na powiązanie mechanizmu praworządności z unijnym budżetem i zrezygnowały z zawetowania tego ostatniego. W zamian otrzymały niewiążącą prawnie deklarację, że mechanizm „pieniądze za praworządność” będzie obiektywny i wejdzie w życie dopiero po jego ocenie przez TSUE . Tymczasem Komisja wstrzymała wypłatę środków finansowych dla Polski jeszcze przed taką oceną.

Czytaj także: Konfederacja: Morawiecki sprzedał na raty polską suwerenność

Oglądaj także: Wiceminister Romanowski: Mamy do czynienia z prawną wojną hybrydową ze strony KE [+VIDEO]

RIRM / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz