
Hiszpania miała użyć unijnych funduszy covidowych na emerytury. W Niemczech i Holandii wraca krytyka wspólnego długu UE
/0 Komentarze/w Europa Zachodnia, gospodarka /Przez Mateusz PławskiW ubiegłym tygodniu Politico opisało spór wokół zarzutów, że Hiszpania mogła przeznaczyć nawet 10 mld euro z unijnych funduszy odbudowy na finansowanie emerytur i wydatków socjalnych. Sprawa wywołała krytykę w Niemczech i Holandii, gdzie przeciwnicy wspólnego długu UE wskazują ją jako argument przeciwko dalszemu zadłużaniu się Unii.
Hiszpania znalazła się w centrum europejskiego sporu o wykorzystanie środków z unijnego funduszu odbudowy po pandemii COVID-19. Jak podało w ubiegłym tygodniu Politico, krytycy wspólnego zadłużenia UE w Niemczech i Holandii wskazują zarzuty dotyczące Madrytu jako argument przeciwko dalszemu finansowaniu wydatków unijnych z długu zaciąganego wspólnie przez państwa członkowskie.
Sprawa dotyczy podejrzeń, że hiszpański rząd mógł użyć nawet 10 mld euro z funduszy odbudowy, do pokrycia luki w systemie emerytalnym oraz innych wydatków socjalnych. Takie ustalenia miały znaleźć się w majowym raporcie hiszpańskiego organu kontroli finansów publicznych.
Komisja Europejska i rząd Hiszpanii odrzucają zarzuty o nieprawidłowości. Według Brukseli samo czasowe wykorzystanie płynności pochodzącej z wypłat funduszu odbudowy do pokrycia bieżących potrzeb budżetowych nie musi oznaczać naruszenia zasad, o ile środki przypisane do planu odbudowy zostaną ostatecznie rozliczone zgodnie z jego celami.
Hiszpański rząd zaprzecza, by pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, Transformacji i Zwiększania Odporności zostały przekierowane na emerytury. Przedstawiciel władz w Madrycie oświadczył, że „ani jedno euro z PRTR nie zostało wykorzystane na cel inny niż Plan Odbudowy. Jest kategorycznie fałszywe, że — jak sugerują niektóre doniesienia — środki z Planu Odbudowy zostały przekierowane na finansowanie emerytur”.
Drugi urzędnik hiszpańskiego ministerstwa gospodarki stwierdził, że przesunięcia środków między różnymi pozycjami budżetowymi są rutynowe, zgodne z prawem krajowym i unijnym oraz „w żaden sposób nie zagrażają realizacji zobowiązań Planu Odbudowy podjętych przez rząd Hiszpanii”.
Spór wywołał jednak reakcje w państwach, które od lat sprzeciwiają się zwiększaniu wspólnego zadłużenia Unii Europejskiej. Holenderski europoseł konserwatywny Dirk Gotink powiedział Politico, że sprawa pokazuje, iż Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności jest w praktyce wsparciem budżetowym.
Do sprawy odniosła się także Alice Weidel, liderka Alternatywy dla Niemiec. „Pieniądze niemieckich podatników finansują socjalistyczne złe zarządzanie w Europie. Szaleństwo wspólnego długu UE musi się skończyć — rząd AfD dopilnuje tego!” — napisała na platformie X.
Krytycy wskazują, że środki z unijnego funduszu odbudowy zostały pozyskane przez Komisję Europejską w imieniu państw członkowskich, a ich spłata będzie wymagała dochodów na poziomie całej Unii. Ich zdaniem ewentualne niewłaściwe wykorzystanie pieniędzy przez państwa członkowskie wzmacnia argument przeciwko dalszej emisji wspólnego długu.
Hiszpania jest jednym z największych beneficjentów programu odbudowy. Według Komisji Europejskiej do końca 2025 roku Madryt wydał ponad połowę z 79 mld euro dotacji, do których ma prawo w ramach funduszu po pandemii. Rząd Pedro Sáncheza, który nie dysponuje większością parlamentarną potrzebną do uchwalenia budżetu, przekonuje, że środki były wykorzystywane na inwestycje zgodne z celami programu, w tym projekty cyfrowe i klimatyczne.
Politico zwraca uwagę, że sprawa może wpłynąć na negocjacje dotyczące kolejnego siedmioletniego budżetu Unii Europejskiej. W rozmowach ponownie ścierają się państwa północy, domagające się większej dyscypliny wydatkowej, z krajami południa, które opowiadają się za większą skalą wspólnych wydatków i inwestycji.
Hiszpania należy do państw najaktywniej popierających wspólny dług UE. Madryt jest też jednym z nielicznych rządów, które opowiadają się za zwiększeniem puli środków ponad 1,8 bln euro zaproponowane przez Komisję Europejską latem ubiegłego roku.
Niemiecki ekonomista Lars Feld wyraził nadzieję, że „szersza opinia publiczna zwróci wystarczającą uwagę na te niedociągnięcia, aby nie było emisji wspólnego długu na poziomie UE”.
Stanowiska Hiszpanii broni wiceszef Komisji Europejskiej odpowiedzialny za spójność i reformy Raffaele Fitto. Podkreślił, że emerytury i inne bieżące wydatki nie mogą być finansowane z funduszy NextGenerationEU ani RRF, ale państwa członkowskie mogą czasowo wykorzystywać płynność z wypłat na inne wydatki budżetowe.
„Chociaż wypłata emerytur i inne formy bieżących wydatków nie kwalifikują się do finansowania z funduszy NextGenEU lub Recovery and Resilience Facility, możliwe może być czasowe wykorzystanie przez państwa członkowskie części płynności z wypłat RRF do pokrycia innych wydatków budżetowych” — powiedział Fitto.
„Takie operacje zarządzania gotówką prowadzone przez państwa członkowskie są tymczasowe i nie mają wpływu na ochronę funduszy UE” — dodał. Urzędnicy Komisji wskazują, że wydatki nieujęte w planie odbudowy będą musiały zostać ostatecznie zwrócone.
Spór wpisuje się w szerszą krytykę funduszu odbudowy, który od początku był przedmiotem zarzutów dotyczących słabej przejrzystości i kontroli. Program obejmuje łącznie 360 mld euro bezzwrotnych dotacji i 217 mld euro tanich pożyczek.
Europejski Trybunał Obrachunkowy wskazał, że ustalenia hiszpańskiego organu kontroli potwierdzają wcześniejsze zastrzeżenia dotyczące mechanizmu. „ETO konsekwentnie podkreślał potrzebę bardziej systematycznego raportowania rzeczywistych kosztów i ostatecznego wykorzystania funduszy” — przekazał Trybunał.
W ramach funduszu odbudowy państwa członkowskie otrzymują środki po spełnieniu określonych celów i reform. Krytycy zwracają uwagę, że różni się to od wcześniejszych programów UE, w których wydatki były refundowane po przedstawieniu faktur. Ich zdaniem obecny model utrudnia śledzenie przepływu pieniędzy.
Michael Jäger, prezes Taxpayers Association of Europe, zażądał pełnej przejrzystości i zwrotu pieniędzy, jeśli zostały wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem.
„Domagamy się, po pierwsze, aby wszelkie nadużycia były konsekwentnie ścigane tam, gdzie jest to właściwe. Po drugie, potrzebujemy pełnej przejrzystości. I po trzecie, wszelkie środki, które nie zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem, muszą zostać zwrócone” — powiedział Jäger.
Zobacz: 90 proc. środków z KPO wykorzystano na płynność. NIK zapowiada kolejne audyty
























