Komisja Europejska przyjęła strategię dotyczącą LGBT, planując narzucenie m.in. Polsce obowiązku uznawania zagranicznych adopcji homoseksualnych i „homo-małżeństw”. W razie braku podporządkowania się krajom może grozić mechanizm praworządności i odebranie dotacji.

W czwartek Komisja Europejska zaprezentowała unijną strategię na rzecz tzw. równości LGBTIQ. Unijni urzędnicy chcą m.in. rozszerzenia katalogu przestępstw o „homofobiczną mowę nienawiści”, a także uznania we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej nie tylko zagranicznych „małżeństw homoseksualnych”, ale też adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Do przyjęcia nowego prawa potrzebna jest jednomyślna decyzja krajów członkowskich.

Jak twierdzi Komisja Europejska, homoseksualiści wciąż są dyskryminowani w krajach członkowskich UE. Wiceszefowa KE, Viera Jourova zaznacza, że celem jest objęcie nowymi regulacjami całej Unii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Wiadomo, że urzędnicy w Brukseli mają przeprowadzić przegląd przepisów dotyczących tzw. równości osób LGBTIQ i odnoszących się w szczególności do obszaru zatrudnienia. Do 2022 roku ma zostać opublikowany raport dotyczący stosowania dyrektywy o równości zatrudnienia.

Czytaj także: Unijna komisarz za finansowym karaniem państw nie przestrzegających „praw LGBT”

Sprawę na Facebooku omówił też prawnik Michał Wawer, skarbnik Konstytucji i członek Zarządu Głównego Ruchu Narodowego.

„W ostatni czwartek Komisja Europejska opublikowała swoją nową strategię – cały pakiet dokumentów określających unijne cele i plany w zakresie narzucania państwom członkowskim ideologii LGBT. Bardzo miło ze strony Komisji. Uzyskaliśmy w ten sposób wartościowy wgląd w inicjatywy prawne, propagandowe i finansowe, za pomocą których będziemy przez najbliższe lata manipulowani i wtłaczani w ramy politycznej poprawności” – pisze Wawer.

Prawnik zaznacza, że „jednym z głównych kierunków unijnej ofensywy legislacyjnej będzie tzw. „ochrona praw tęczowych rodzin””.

„Ochrona ta w praktyce polegać ma na narzuceniu wszystkim państwom członkowskim obowiązku uznawania zagranicznych związków homoseksualnych i zagranicznych adopcji dzieci przez homoseksualistów” – wyjaśnia. „Przykładowo, jeżeli para homoseksualistów z Warszawy wybierze się na wycieczkę do Brukseli, zalegalizuje tam swój związek oraz sformalizuje adopcję dziecka zakupionego na obwoźnym targu żywym towarem (…) – to w zamyśle Komisji Europejskiej polskie urzędy będą musiały uznać taki związek i adopcję”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wawer dodaje, że takie działania zostałyby Polsce narzucone pomimo ich sprzeczności z naszą konstytucją. Jego zdaniem, „Unia Europejska zaczyna dociskać nam ideologiczną śrubę” w nieprzypadkowym momencie, gdy powstaje unijny mechanizm praworządności.

„Mechanizm ten wyposaży eurokratów w możliwość odbierania dotacji państwom naruszającym „praworządność”. Czyli w praktyce wszystkim państwom z „nowej Unii”, które w jakiejkolwiek sprawie spróbują stawić opór Brukseli, Berlinowi i Paryżowi” – pisze Wawer.

„Oddanie Unii resztek suwerenności i wyposażenie Brukseli w nowe kompetencje finansowe nieuchronnie pociągnęło za sobą zaostrzenie kursu ideologicznego przez Komisję Europejską. Pytanie teraz brzmi, czy nasz naród będzie w stanie zmobilizować się do obrony tradycyjnych wartości, czy też biernie przyjmiemy narzuconą nam ideologię i pogodzimy się z rolą kozła ofiarnego zachodniej lewicy” – podsumowuje prawnik.

Przypomnijmy, że według RMF FM, „specjalna misja Rady Europy jest zaniepokojona łamaniem praw mniejszości seksualnych w Polsce”. Zdaniem jej członków obecna sytuacja w naszym kraju wpływa negatywnie na życie homoseksualistów oraz ich prawa i bezpieczeństwo.

RIRM / Facebook / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz