Izraelski dziennik „The Jerusalem Post” informuje o zaskakujących słowach wiceministra Marka Magierowskiego na temat swojej wizyty w USA.

Relacjonując wizytę wiceministra Marka Magierowskiego w USA, „JP” informuje, że w rozmowie z dziennikarzami w Waszyngtonie, wiceszef MSZ uznał, „Polska popełniła kilka ‚błędów PR-owych’ w związku z wprowadzeniem nowego ustawodawstwa i wyraził wdzięczność za krytykę ze strony społeczności żydowskiej”.

Jak informowaliśmy, Marek Magierowski w USA spotkał się z przedstawicielami czołowych organizacji żydowskich, m.in. B’nai B’rith i Światowego Kongresu Żydów, a także ze znanymi proizraelskimi politykami, jak Ben Cardin czy Tammy Baldwin. Tłem rozmów była nowela ustawy o IPN, która spotkała się z ostrą krytyką ze strony USA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podczas spotkania z dziennikarzami w ambasadzie RP, Magierowski powiedział, że jego rozmowy w USA utwierdziły go w przekonaniu, iż w sprawach, „które dla nas i dla Amerykanów są najważniejsze w relacjach dwustronnych, czyli choćby kwestiach bezpieczeństwa (…), nic się nie zmienia”.

Kresy.pl / Jerusalem Post




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    donald :

    Emanuel Ringelblum wrote in his diary, on July 22, 1942:
    (…) The Jewish police had a very bad opinion – even before the deportation, too. In contrast to the Polish police, which did not take the part in the round-ups to the labor camps, the Jewish police were engaged in this hideous work. (…) However, the depth of ignominy was achieved during the deportation. (…) The police were prepared mentally for this dirty work and they did it earnestly, therefore. (…) How did it happen the Jews dragged on the carts women and children, greybeards and sicks, knowing the everyone was going to slaughter. (…) On the faces of the policemen conducting this action was not the sadness and pain due to this hideous work. On the contrary, everyone can see them happy, merry, fooled, loaded with the loot plundered together with the Ukrainians. The cruelty of the Jewish police was very often greater than the Germans, Ukrainians and Latvians.