W pierwszych sześciu miesiącach tego roku przyszło na świat około 182 tys. dzieci – to o prawie 6 proc. mniej niż przed rokiem, podczas gdy analitycy spodziewali się znacznie mniejszego spadku. Jednocześnie, przy utrzymującej się liczbie rozwodów, spada liczba zawieranych małżeństw.

Według wstępnych danych GUS przytaczanych przez „Dziennik Gazetę Prawną”, w pierwszym półroczu odnotowano duży spadek urodzeń. W tym czasie na świat w Polsce przyszło około 182 tys. dzieci. To o ponad 11 tys. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, co oznacza spadek o 5,9 proc.

Zdaniem prof. Piotra Szukalskiego, demografa z Uniwersytetu Łódzkiego, przy zmniejszającej się liczbie kobiet w wieku rozrodczym oczekiwany spadek powinien wynieść około 3 proc. W rozmowie z DGP ocenił, że blisko dwukrotnie większy spadek liczby urodzeń „to już wręcz tąpnięcie”. Zaznacza, że w tym roku można spodziewać się przyjścia na świat 370–375 tys. dzieci, co byłoby najsłabszym wynikiem od czterech lat. Zdaniem profesora, niekorzystna sytuacja demograficzna będzie się zatem utrwalać. Dodał, że dla zapewnienia zastępowalności pokoleń rocznie w Polsce musiałoby rodzić się około 580 tys. dzieci, czego nikt nie przewiduje. Przypomnijmy, że w 2017 roku urodziło się 406 tys. dzieci, co uznano wręcz za rekord. Rok wcześniej zanotowano 385 tys. urodzeń.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Prof. Szukalski komentując te wyniki dla DGP powiedział, że jego zdaniem program Rodzina 500 Plus prawdopodobnie przestał już wpływać na decyzje prokreacyjne Polaków. Uważa, że Polacy, którzy zdecydowali się na pierwsze lub kolejne dziecko dzięki temu programowi, doczekali się potomstwa we wcześniejszych latach.

Przeczytaj: W Polsce rodzi się coraz więcej dzieci-obcokrajowców – głównie Ukraińców

Dane GUS wskazują też, że w pierwszych sześciu miesiącach tego roku zmarło około 210 tys. osób, czyli o ponad 5 tys. mniej niż przed rokiem. Tym samym odnotowano ubytek naturalny (różnica między liczbą urodzeń żywych i liczbą zgonów) wynoszący około 28 tys. Po uwzględnieniu dodatniego salda migracji zagranicznych na pobyt stały, liczba ludności Polski w porównaniu z końcem 2018 roku zmniejszyła się o ponad 25 tys. i wyniosła ok. 38,386 mln ludzi.

Czytaj również: GUS: liczba ludności Polski maleje

Podano również dane dotyczące liczby ślubów i rozwodów. Na ślubnym kobiercu staje coraz mniej par. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku było to 66,5 tys. par, czyli o ponad 4 tys. mniej niż w analogicznym okresie 2018 roku. Jednocześnie liczba rozwodów utrzymuje się na podobnym poziomie 34 tys. Zdaniem prof. Henryka Domańskiego z Polskiej Akademii Nauk, spadek liczby zawartych małżeństw może mieć związek z postawami młodych i dobrze wykształconych ludzi, którzy często koncentrują się na karierze zawodowej i odkładają na później formalizowanie związków.

W ubiegłym roku zarejestrowano 388 tys. urodzeń żywych, co oznacza, że po dwóch latach wzrostu liczba urodzeń spadła; w tym przypadku o blisko 14 tys. Ponadto, w stosunku do 2017 roku o 0,4 promila zmniejszył się współczynnik urodzeń, spadając do poziomu 10,1‰. Zanotowano też wzrost liczby zgonów w stosunku do roku poprzedzającego. Zmarło ponad 414 tys. osób, czyli o ponad 11 tys. więcej, niż w 2017 roku. Jednocześnie, ludność Polski coraz szybciej się starzeje, na co wskazują tendencje zmian dotyczące udziału ludności w wieku poprodukcyjnym (60 lat i więcej w przypadku kobiet oraz 65 i więcej w przypadku mężczyzn). W latach 2000-2018 liczebność takiej grupy osób zwiększyła się o ponad 2,5 mln, do poziomu 8,2 mln. Jednocześnie, jej odsetek w ogóle polskiego społeczeństwa wzrósł w tym okresie z niespełna 15% do ponad 21%.

Przeczytaj: GUS: w Polsce spada liczba urodzeń, rośnie umieralność. 500+ niewiele pomogło

gazetaprawna.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz