Goszcząc w Turcji Władimir Putin wraz z prezydentem tego państwa wziął udział w ceremonii zamknięcia budowy morskiej części gazociągu Turecki Potok.

„Jesteśmy obecni na bardzo ważnym wydarzeniu, które wyraźnie świadczy o efektywności partnerskiej współpracy naszych krajów w realizacji najbardziej skomplikowanych i ambitnych projektów” – powiedział Putin cytowany przez agencję informacyjną RIA Nowosti. Rosyjski prezydent podkreślał, że nowy gazociąg biegnący po dnie Morza Czarnego z Rosji do Turcji nie jest wymierzony w interesy żadnego państwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Gazociąg jest ważny nie tylko dla nas ale i dla naszych sąsiadów” – powiedział w czasie ceremonii prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan – „Połowę gazu planujemy dostarczać do Europy i kraje europejskie także dostaną nowy impuls”.

Po tym gdy Unia Europejska zablokowała w 2014 roku budowę gazociągu Południowy Potok, który miał prowadzić po dnie Morza Czarnego z wybrzeża rosyjskiego do Bułgarii, Rosjanie porozumieli się z Turcją na temat budowy gazociągu prowadzącego na jej terytorium. Turecki Potok opuszcza Morze Czarne na europejskim fragmencie terytorium Turcji. Składa się z dwóch nitek, każda o mocy przesyłowej 15,75 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Połowa surowca, który będzie tłoczony nowy gazociągiem ma trafiać nie na rynek turecki, lecz przez jej terytorium na rynek europejski. Turecki Potok ma zacząć działać przed końcem 2019 roku.

„Projekt scementuje militarne i handlowe relacje Turcji i Rosji bowiem tworzy współzależność” – ocenia Mehmet Ogutcu, prezes Bosphorus Energy Club cytowany przez portal Middle East Eye. Ogutcu uważa, że rosyjski projekt pomaga Turcji stać się węzłem obrotu surowcami energetycznymi dla całej Europy. Do poglądu tego przychylił się rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak, który w wywiadzie dla tureckiej agencji informacyjnej Anadolu uznał, że „Turcja stanie się naturalny mostem gazowym dla Europy Południowowschodniej”.

ria.ru/middleeasteye.net/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz