Europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska zwróciła się do szefa Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego o interwencję ws. lidera euroliberałów, Guya Verhofstadta. Chodzi o jego słowa o „tysiącach faszystów na ulicach Warszawy”.

W piątek europosłanka Wiśniewska przesłała list do szefa PE Antonio Tajaniego, w reakcji na słowa Verhofstadta, lidera frakcji euroliberałów w Europarlamencie. Podczas listopadowej debaty w PE mówił on, nawiązując do Marszu Niepodległości 11 listopada, że na ulicach Warszawy odbył się „60-tysięczny marsz faszystów, neonazistów, białych suprematystów”.

Przeczytaj: Verhofstadt: 60 tysięcy faszystów, neonazistów na ulicach Warszawy

– Nie mówię tu o Charlottesville w USA, mówię o tym, co działo się w Warszawie, stolicy Polski. Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie – mówił wówczas szef euroliberałów.

Wiśniewska domaga się od Tajaniego stanowczej reakcji i pociągnięcia byłego premiera Belgii „do odpowiedzialności regulaminowej”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– Pan Verhofstadt obraził dziesiątki tysięcy Polaków, którzy brali udział w Marszu Niepodległości, chcąc uczcić rocznicę odzyskania przez Polskę suwerenności oraz zademonstrować patriotyzm i przywiązanie do polskiej tradycji – napisała europosłanka PiS. Dodała, że „rozciąganie odpowiedzialności za marginalne incydenty”, które zostały potępione przez polskie władze, „na 60 tys. uczestników pokojowej manifestacji jest karygodnym nadużyciem naruszającym podstawowe prawa tych osób.

Wiśniewska podkreśliła, że stwierdzenia Verhofstadta, „godzą w dobre imię całego Narodu Polskiego”. Który, jak przypomniała, w czasie II WŚ „został boleśnie doświadczony i złożył krwawą ofiarę 6 milionów obywateli zamordowanych przez niemieckich okupantów”.

Zdaniem eurodeputowanej PiS nazywanie polskich obywateli faszystami, a także „łączenie obywatelskiego marszu z okazji Narodowego Święta Niepodległości z niemieckim nazistowskim obozem koncentracyjnym w okupowanej Polsce, gdzie Niemcy w bestialski sposób zakatowali kilkaset tysięcy Polaków, jest haniebne i niedopuszczalne i nie powinno mieć miejsca w europejskiej debacie”.

Czytaj również: Czarnoskóry uczestnik Marszu Niepodległości rozważa pozwanie Verhofstadta

W reakcji na słowa Verhofstadta, prezes Reduty Dobrego Imienia Mira Wszelaka wystąpiła do wojewody mazowieckiego o uznanie go za osobę niepożądaną na terytorium RP.

Interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz