W środę rano ze Strefy Gazy w kierunku Izraela ponownie wystrzelono rakiety, co spotkało się z odpowiedzią sił izraelskich. Wcześniej, we wtorek doszło do kolejnej eskalacji. Zginęło już kilkadziesiąt osób.

Jak poinformowało izraelskie wojsko, w środę rano ze strefy gazy w kierunku Izraela wystrzelono rakiety. W wielu miastach ogłoszono alarm, ludzie udali się do schronów. Z podawanych informacji wynika, że przynajmniej część rakiet, wystrzelonych ze Strefy Gazy, została przechwycona. Według strony izraelskiej. jej siły przeprowadziły w związku z tym atak na grupę przygotowującą wystrzelenie rakiet w stronę Izraela, zabijając jedną osobę. Radykalne ugrupowanie Palestyński Islamski Dżihad, wspierane przez Iran potwierdziło, że zginął jego bojownik.

Wcześniej nastąpiła eskalacja napięcia. We wtorek siły izraelskie przeprowadziły w Gazie precyzyjny atak z powietrza na dom jednego z czołowych dowódców Islamskiego Dżihadu. Islamista Baha Abu Al-Atta zginął w ataku, podobnie jak jego żona. Kolejny atak Izraelczycy przeprowadzili w Damaszku, stolicy Syrii. Celem był dom innego przedstawiciela Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Według agencji Reuters, zginęły dwie osoby (Izrael podaje, że byli to bojownicy Dżihadu), a sześć zostało rannych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Naloty izraelskie wywołały reakcję Islamskiego Dżihadu, który w ciągu dnia wystrzelił w kierunku Izraela około 200 rakiet. Część z nich została przechwycona przez system antyrakietowy Żelazna Kopuła. Mimo tego, rannych zostało co najmniej 17 Izraelczyków. Strona palestyńska, a ściślej ministerstwo zdrowia w kontrolowanej przez Hamas Strefie Gazy podało z kolei, że w wyniku wtorkowych izraelskich nalotów zginęło 10 Palestyńczyków. Wcześniej przedstawiciele Dżihadu grozili Izraelowi kolejną „klęską” i „zniszczeniem”.

Jak zauważa agencja Associated Press, wtorkowe izraelskie naloty wymierzone w wyższych rangą dowódców Islamskiego Dżihadu w Strefie Gazy i w Syrii nasilają konfrontację Izraela z Iranem w regionie. Grożą zarazem wywołaniem kolejnej niszczycielskiej fali transgranicznej przemocy z palestyńskimi bojownikami. Według Reutersa, to najpoważniejsza eskalacja przemocy od kilku miesięcy. Agencja ta podaje też, powołując się na swoje źródło dyplomatyczne, że do Egiptu we wtorek udał się przedstawiciel ONZ ds. Bliskiego Wschodu, by rozpocząć mediacje na rzecz deeskalacji agresji.

We wtorek wieczorem Izrael przeprowadził ataki w kilku punktach Strefy Gazy, twierdząc, że celem jest Palestyński Islamski Dżihad. W środę rano w stronę Izraela wystrzelono kolejne rakiety, co spotkało się z odwetem ze strony izraelskiej, w tym lotnictwa. Jednocześnie zaprzeczono doniesieniom, jakoby jeden z izraelskich wozów bojowych został trafiony pociskiem przeciwpancernym. Pojawiały się też informacje o licznych rannych po stronie palestyńskiej. Przed południem palestyńskie ministerstwo zdrowia podało, że w wyniku izraelskich nalotów na centralną część Strefy Gazy zginęły 4 osoby. Później poinformowano, że od wtorku rano zginęło już łącznie co najmniej 21 osób. Według Islamskiego Dżihadu, 7 z nich to jego bojownicy. Rannych zostało około 70 osób.

Premier Izraela Bejmanin Netanjahu powiedział dziś, że jego kraj nie dąży do do eskalacji, ale jest przygotowany na wszelką ewentualność. Dodał, że Islamski Dżihad „zaczyna to rozumieć, choć zajmie to trochę czasu”. Zagroził też, że kolejne ataki na Izrael skończą się dla nich jeszcze większymi stratami. Islamscy bojownicy twierdzili, że odpalono 20 pocisków systemu Grad.

Czytaj także: Izrael forsuje emigrację Palestyńczyków ze Strefy Gazy

Kolejne alarmy ostrzegające przed ostrzałem ze strony Strefy Gazy rozległy się około południa czasu polskiego. Prawdopodobnie część pocisków zestrzeliła izraelska Żelazna Kopuła.

Według mediów izraelskich, system ten przechwycił około 90 proc. pocisków lecących w stronę terenów zamieszkałych. Pozostałe 10 proc. uderzyło m.in. w domy i drogi, powodując znaczące uszkodzenia, ale relatywnie niewielkie obrażenia u ludzi.

Pojawiły się też doniesienia, że we wtorek jedna z rakiet uderzyła w biuro Palestyńskiej Niezależnej Komisji ds. Praw Człowieka w Strefie Gazy. Jedna osoba z personelu została ranna, a budynek został poważnie uszkodzony. Palestyńczycy oskarżają o atak Izraelczyków. Ci twierdzą, że był to pocisk odpalony przez dżihadystów, który nie doleciał na terytorium izraelskie.

interia.pl / PAP / twitter.com / liveuamap.com / timesofisrael.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz