„Została skierowana prośba do władz grupy „Różnorodność Europy”, której jestem członkiem, o wykluczenie mnie z udziału. Dla lewicowych posłów „różnorodność” kończy się, gdy ktoś się z nimi nie zgadza” – oświadczył w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl dr Tymoteusz Zych, wiceprezes zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. „Dla lewicowych posłów „różnorodność” kończy się, gdy ktoś się z nimi nie zgadza” – podkreślił.

Dr Tymoteusz Zych został zapytany, dlaczego w ostatnim czasie zwrócił uwagę lewicowych europosłów. „Problem leży niejako po stronie osób należących do „Intergrupy LGBTI”, czyli zespołu, który funkcjonuje w Parlamencie Europejskim” – odpowiedział. Podkreślił, że w jego skład wchodzą m.in. Robert Biedroń i Magdalena Adamowicz. „Część jego członków wystosowała list do władz Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, którego jestem członkiem, wyrażając oburzenie, że zasiada tam osoba z Instytutu Ordo Iuris. Do moich działań nikt bezpośrednio się nie odniósł” – dodał cytowany w przez portal „Do Rzeczy” w czwartek.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Podkreślił, że w liście znalazło się szereg ogólników oraz informacji nieprawdziwych, m.in. twierdzenia sugerujące, że Ordo Iuris jest organizacją zwalczającą prawa kobiet i „homofobiczną”, a także, że tworzy w Polsce „strefy wolne od LGBT”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zwrócił uwagę, że jednym z zarzutów jest to, że Ordo Iuris promuje tradycyjny model rodziny. „Pojawia się tam również kwestia naszej rzekomej przynależności do jakiegoś think tanku Agenda Europe. Krótko mówiąc, jest to masa bzdur” – dodał.

Pytany o efekty przesłania wspomnianego pisma, odpowiedział, że została skierowana prośba do władz grupy „Różnorodność Europy”, której jest członkiem, prośba o wykluczenie go z udziału. „Dla lewicowych posłów „różnorodność” kończy się, gdy ktoś się z nimi nie zgadza” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Ordo Iuris apeluje do premiera o podjęcie zdecydowanych działań zapobiegających cenzurze w mediach społecznościowych 

„W praktyce wykluczenie z grupy uniemożliwiałoby mi pracę nad analizami prawa unijnego. To pewnego rodzaju aberracja, ponieważ takie działanie byłoby niezgodne z traktatem i regulaminem, który nie pozwala na usuwanie członków komitetu. Autorzy listu chcą wywrzeć agresywną, polityczną presję. To oburzające, nie tylko na samą nieprawdę i działania cenzorskie. Ta sprawa uderza również w samą istotę EKES-u, który z samej istoty ma być zróżnicowany. Ma to wpłynąć na jakość wydawanych przez nas opinii, aby pochodziły one od osób o różnych stanowiskach i poglądach w ramach pewnego rozsądnego spektrum” – podkreślił dr Tymoteusz Zych.

Zaznaczył, że w traktatach Unii Europejskiej została wyraźnie podkreślona wolność słowa i wolność debaty. Zwrócił uwagę, że mamy do czynienia z przekonaniem, że debata ma być wolna, lecz z drugiej strony ma mieć granice tworzone w sposób całkowicie arbitralny. „W ramach przedsięwzięć na forum Komitetu jestem w stanie zgłaszać poprawki i wpływać na treść powstających dokumentów. To jest absolutnie kluczowa kwestia, aby był ktoś, kto spojrzy z innej perspektywy np. na problem LGBT. Kiedy badałem tę kwestię w oparciu o badania unijnej Agencji Praw Podstawowych, okazało się m.in., że aktów agresji wobec osób homoseksualnych jest w krajach Europy Zachodniej” – powiedział.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Ordo Iuris skieruje do sądu sprawę zablokowania przez YouTube katolickiej audycji o LGBT

List trafił do kierownictwa grupy „Różnorodność Europy”, nie zignorowano go, lecz wezwano dr Zycha do złożenia wyjaśnień w kwestii jego poglądów. „Na tej podstawie władze grupy chcą rekomendować członkom decyzję co do mojego udziału w jej pracach” – powiedział dr Zych. Zaznaczył, że opisana procedura nie ma jakiejkolwiek podstawy prawnej, a zgodnie z Traktatem o funkcjonowaniu UE członek EKES posiada wolny mandat i nie podlega żadnym instrukcjom.

dorzeczy.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz