Izba wyższa amerykańskiego parlamentu rozpoczęła procedowanie projektu ustawy, która przyzna jej większe kompetencje w zakresie nakładania ceł motywowanych bezpieczeństwem narodowym.

Nowy projekt ustawy, którego wnioskodawcami są republikańscy senatorzy Rob Portman z Ohio, Joni Ernst z Iowa i demokrata Doug Jones z Alabamy zakłada zmianę procedury nakładania ceł importowych na państwa których praktyki uznane zostaną za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Według chińskiej agencji informacyjnej Xinhua działania Senatu są odpowiedzią na politykę Donalda Trumpa, który w bieżącym roku wykorzystał przepisy z 1962 roku by nałożyć cła na towary z Chin, Unii Europejskiej, Kanady czy Meksyku. Zastosowanie takich narzędzi ekonomicznych wobec UE czy Kanady wzbudziło w kręgach amerykańskiej elity politycznej i biznesowej dużą krytykę.

Projekt zakłada zmianę przepisów paragrafu 232 przedmiotowej ustawy. Ma ona przyznać większą rolę Departamentowi Obrony oraz Kongresowi przy wprowadzaniu ceł motywowanych bezpieczeństwem narodowym USA. „Wiem, że nadużywanie naszych narzędzi handlowych nie tylko szkodzi naszemu eksportowi ale także naszym konsumentom, dlatego namawiam moich kolegów do poparcia tego dwupartyjnego projektu” – uzasadniał Portman.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Cła są podatkiem [nakładanym] na Amerykanów i gospodarka USA oraz amerykański biznes i konsumenci zaczynają odczuwać niszczące efekty niespójnej polityki handlowej, wierzę, że poparcie dla naszego projektu ustawy będzie tylko rosnąć” – skomentował przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Senatu USA Bob Corker.

Inicjatywę senatorów poparł już prezydent Okrągłego Stołu Biznesu Joshua Bolten, który powiedział o „ważnym celu zapobiegania nadużywaniu” przepisów o nakładaniu ceł.

xinhuanet.com/kreys.pl

Senat USA chce ograniczyć rolę prezydenta w sprawach ceł
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz