Prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę pozwalającym wyższym amerykańskim urzędnikom państwowym na kontakty z przedstawicielami władz Tajwanu i podróże służbowe na tę wyspę.

Decyzja ta wywołało zdecydowany sprzeciw Chin. W sobotę chińskie MSZ zaapelowało: Wzywamy stronę amerykańską, aby poprawiła swój błąd. W odpowiedzi Biały Dom wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że przegłosowana w ubiegłym miesiącu przez Kongres ustawa, która nie ma charakteru wiążącego, zaczęłaby obowiązywać od soboty rano, nawet jeśli nie zostałaby podpisana przez Donalda Trumpa.

Chiny oficjalnie dążą do „pokojowej reunifikacji” z Tajwanem i nie kryje chęci przejęcia kontroli nad wyspą. Władze w Pekinie są przeciwne jakimkolwiek kontaktom Tajwanu z innymi państwami, a także jego aktywności na scenie międzynarodowej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czy Stany Zjednoczone pójdą na wojnę z Chinami o Tajwan?

USA nie utrzymują z Tajwanem oficjalnych stosunków dyplomatycznych, jednak prowadzą ożywioną współpracę nieformalną. Pozostają również ustawowo zobowiązane do udzielenia wyspie pomocy militarnej jeżeli zaszłaby taka konieczność. Stany Zjednoczone pozostają także najważniejszym dostawcą uzbrojenia dla Tajwanu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jeszcze przed podpisaniem przez Trumpa nowych regulacji prawnych w sprawie stosunków z Tajwanem głos w piątek zabrało chińskie MSZ. Rzecznik chińskiej dyplomacji Lu Kang wygłosił apel do Stanów Zjednoczonych, o respektowanie polityki „jednych Chin” i powstrzymanie się od oficjalnych kontaktów z Tajwanem.

Agencja Reutera zauważa, że źródła napięć w relacjach między Pekinem i Waszyngtonem zwiększyło się, ponieważ do problemów wynikających z wysokiego amerykańskiego deficytu w wymianie handlowej z ChRL i amerykańskich protekcyjnych ceł na towary z Chin dołączyły problemy z Tajwanem.

Kresy.pl / tvn24.pl / reuters.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz