Dwie bomby zdetonowano przed szkołą Abd al-Rahima Szahida w Kabulu służącą szyickiej mniejszości Hazarów.

Dwie bomby umieszczono przed szkołą znajdującą się w dzielnicy Daszt-e-Barczi w zachodnim Kabulu. W wyniku wybuchów zginęło co najmniej sześć osób, w tym uczniowie szkoły. Al Jazeera podkreśliła jednak, że są to wstępne szacunki a ofiar może być więcej, szczególnie, że część rannych przewiezionych do szpitala było w stanie krytycznym. Powołując się na agencję Reutera, Al Jazeera twierdzi, że rannych jest co najmniej 14 osób.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

880.18 PLN    (4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W tej samej dzielnicy Kabulu miało dojść do jeszcze jednej eksplozji – pod gmachem ośrodka nauczającego języka angielskiego. Rzecznik kabulskiej policji Chalid Zadran nie skonkretyzował jednak czy w tym przypadku był to także skutek zamachu terrorystycznego. Brak również informacji o ofiarach trzeciego wybuchu.

Wybuch pod szkołą Abd al-Rahima Szahida nastąpił akurat w momencie, gdy jej budynek opuszczali uczniowie, jacy zakończyli poranne zajęcia. Nie wiadomo ile dzieci było tego dnia na zajęciach. Sam gmach jest w stanie pomieścić około tysiąc uczniów.

Szkoła służyła mieszkającym w okolicy przedstawicielom kilkumilionowej społeczności Hazarów. Stanowią oni około 18 proc. ludności Afganistanu. Mogą pochodzić częściowo od Mongołów najeżdżających ten obszar w średniowieczu. Rdzennie zamieszkują w centralnej części kraju. Inaczej niż większość jego mieszkańców i rządzący krajem talibowie, Hazarowie są szyitami, nie sunnitami.

Za pierwszych rządów talibów Hazarowie byli celem represji. Wracając do władzy nad Afganistanem w sierpniu zeszłego roku talibowie zadeklarowali tolerancję dla tej społeczności. Stała się ona jednak celem działań terrorystycznych lokalnych komórek ISIS.

aljazeera.com/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz