Armia amerykańska opublikowała zdjęcie prototypowego niedrogiego pocisku ziemia-powietrze po udanym teście w locie – poinformował we wtorek portal The Drive. Broń jest przeznaczona przede wszystkim do obrony przed bezzałogowymi statkami powietrznymi i pociskami manewrującymi. Ma być tańsza w użyciu niż system rakiet ziemia-powietrze Patriot, ale ma większy zasięg i poza tym jest znacznie bardziej wydajna niż przenośny system przeciwlotniczy Stinger.

Jak poinformował we wtorek portal The Drive, amerykańska armia przeprowadziła udane testy w lonie nowego, niedrogiego pocisku ziemia-powietrze. Pocisk ma być tańszy od rakiet Patriot i bardziej wydajny niż system Stinger.

Centrum Lotnictwa i Rakiet Wojskowego Dowództwa Rozwoju Zdolności Bojowych (CCDC) ogłosiło 9 listopada udany test w locie.

Nie jest to pierwszy test w locie tego pocisku w ramach tak zwanego programu Low-Cost Extended Range Air Defense. Jednak załączone zdjęcie opublikowane przez armię, ale wszystko to sugeruje, że mógł to być jeden z pierwszych testów w pełni funkcjonalnego prototypu z jakimś rzeczywistym celem.

Nie jest jasne, z kim armia amerykańska współpracuje nad rozwojem pocisku. Ma pewne wizualne podobieństwa do grafiki koncepcyjnej, którą Raytheon wcześniej opublikował, nie ma jednak żadnych poszlak, które wskazują na jakikolwiek związek między tymi dwoma rodzajami broni.

Program Low-Cost Extended Range Air Defense jako całość jest realizowany co najmniej od 2012 roku.

Zobacz też: Amerykańskie systemy obrony wybrzeża dla Rumunii

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zadaniem w tamtym czasie było opracowanie systemu obrony powietrznej, który miałby zasięg ponad 25 kilometrów i byłby w stanie strącać samoloty oraz duże rakiety, a także drony i pociski manewrujące. Pocisk byłby kierowany za pomocą istniejących radarów wojskowych i wykorzystywałby nieujawnione systemy, aby namierzyć cel w końcowej fazie lotu.

Nie jest jasne, jaki jest obecnie przewidywany koszt jednostkowy systemu przechwytującągeo LOWER-AD, ale dla porównania armia podała, że ​​spodziewa się zapłacić nieco ponad 3,85 miliona dolarów za każdy ze 122 sztuk najnowszego PAC-3 Missile Segment Enhancement.

Zobacz też: USA chcą sprzedać Tajwanowi systemy HIMARS i rakiety manewrujące SLAM-ER

Kresy.pl/The Drive

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz