Patryk Jaki, kandydat PiS i Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy odniósł się do wniosku złożonego przez jego konkurenta, Rafała Trzaskowskiego z PO ws. delegalizacji ONR.
W piątek podczas konferencji prasowej Rafał Trzaskowski, kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy powiedział, że składa do Prokuratora Generalnego wniosek dotyczący delegalizacji Obozu Narodowo Radykalnego. Jako powód podał m.in. zorganizowanie przez narodowców z ONR Marszu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia, rozwiązanego przez urzędniczkę warszawskiego magistratu, która za czasów Kiszczaka pracowała w MSW, a także Marsz Zwycięstwa 15 sierpnia (organizowany przez Młodzież Wszechpolską, z udziałem ONR).
Przeczytaj: Marsz Zwycięstwa Rzeczpospolitej przeszedł ulicami Warszawy [+VIDEO]
– Święte daty dla Polaków, dla warszawiaków, są bezczeszczone przez ONR-owców – mówił w piątek Trzaskowski. – To miało miejsce 11 listopada, potem 1 sierpnia i teraz 15 sierpnia. Miarka się przebrała.
O komentarz poproszono wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, głównego konkurenta Trzaskowskiego, kandydata PiS na prezydenta Warszawy. Zapytany, czy byłby skłonny poprzeć wniosek ws. delegalizacji ONR odpowiedział, że „już szybciej” wnioskował o delegalizację ruchów faszystowskich w Polsce. – M.in. szybciej napisałem wniosek o delegalizację jednego z takich ruchów – podkreślił kandydat Zjednoczonej Prawicy. Dodał zarazem, że z punktu widzenia debaty na temat samorządów czy poprawy jakości życia mieszkańców takie sprawy mają charakter poboczny.
– Ja mogę się nawet podpisać pod tym wnioskiem, ale to jest sprawa nieistotna z punktu widzenia przyszłości naszego miasta – powiedział Jaki, odnosząc się bezpośrednio do wniosku Trzaskowskiego.
Kandydat PO i Nowoczesnej już wcześniej opowiadał się za delegalizacją ONR. Tydzień po Marszu Powstania Warszawskiego został zapytany w Programie 3 Polskiego Radia o to czy jest zwolennikiem delegalizacji Obozu Narodowo-Radykalnego.
– Oczywiście, że tak. Natychmiast. Nie może być tak, żeby organizacje o jawnym profilu rasistowskim, nawołujące do nienawiści rasowej, maszerowały po Warszawie i wykrzykiwały swoje hasła, zwłaszcza 1 sierpnia czy 11 listopada – mówił Trzaskowski. Twierdził też, że widział na Marszu Niepodległości „faszystowskie i rasistowskie hasła, które rząd rozgrzeszał”.
Czytaj także: Posłowie PO do rządu: mówicie o Wołyniu, a nie o Akcji „Wisła”; proponujecie Polakom tępy nacjonalizm
W styczniu br. przed Ministerstwem Sprawiedliwości odbyła się konferencja Obozu Narodowy-Radykalnego (ONR) ws. pojawiających się w mediach sugestiach o możliwej delegalizacji organizacji, wygłaszanych m.in. przez Jakiego. „Sugerowanie delegalizacji ONR przez przedstawicieli rządu uważamy za wyraz uległości wobec środowisk lewicowych” – mówił ówczesny rzecznik ONR, Tomasz Kalinowski. ONR w ten sposób zareagował na słowa wiceministrów sprawiedliwości Patryka Jakiego i Michała Wójcika o możliwej delegalizacji organizacji za rzekome promowanie faszyzmu.
Dorzeczy.pl / gazeta.pl / Kresy.pl
































