Adam W., oficer Wojska Polskiego, zbierał na terenie jednostki wojskowej podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego podczas kampanii prezydenckiej. Prokuratura wojskowa postawiła mu zarzuty złamania kodeksu wyborczego. W sprawie interweniował były szef MON Mariusz Błaszczak, którego zdaniem zachowanie oficera „naruszyło zaufanie obywateli” do armii.
Do zdarzenia doszło na terenie jednostki wojskowej w Czarnem (woj. pomorskie), która wchodzi w skład 2 Brygady Zmechanizowanej Legionów w Złocieńcu.
Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, powołując się na rzecznika prasowego prokuratury – por. Adam W. zmuszał żołnierzy w swojej jednostce do składania podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego.
Miał on zbierać numery PESEL i „bezpardonowo nalegał” na podpis na listach poparcia. Portal dodaje, że jednemu z żołnierzy miał obiecać kilka dni wolnego za podpisanie się na liście.
Jak potwierdził wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez por. Adama W. zostało przesłane przez Dowódcę 2 Brygady Zmechanizowanej 21 lutego 2025 r. do Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Olesznie. Żandarmeria prowadzi śledztwo pod nadzorem Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej w Gdyni.
Śledczy postawili żołnierzowi zarzut na podstawie artykułu 497 par. 2 Kodeksu wyborczego, który dotyczy zbierania podpisów na terenie wojskowych jednostek. Oficerowi, który nie przyznał się do czynu, grozi grzywna od 1 tys. do 10 tys. złotych.
Rzecznik 2 Brygady Zmechanizowanej mjr. Grzegorz Kruk potwierdził, że przy takich sytuacjach armia prowadzi postępowanie dyscyplinarne, które jest niepubliczne. Wskazał jednocześnie, że nie słyszał, aby z jego jednostki doszło do zwolnienia żołnierza z powodu zarzutów z Kodeksu wyborczego.
Resort obrony oraz żandarmeria nie udzielają szerszych informacji na temat trwającego postępowania, powołując się na dobro śledztwa. Do czasu jego zakończenia nie wiadomo, jakie konsekwencje dyscyplinarne lub karne mogą zostać ostatecznie wyciągnięte wobec por. Adama W.
Sprawa zwróciła uwagę Mariusza Błaszczaka, byłego ministra obrony narodowej, który wystosował w tej sprawie interpelację. Błaszczak zaznaczył, że podobne działania mogą naruszać zasady konstytucyjnej apolityczności Sił Zbrojnych RP. Dodał, że zaangażowanie wojska w jakąkolwiek agitację wyborczą może naruszać zaufanie społeczne do tej instytucji.
Czytaj: Forum w Berlinie. Ambasada RP tłumaczy się ze słów o Nawrockim i “rosyjskiej propagandzie”
Kresy.pl/rp.pl






























