Ewa Gawor była tą urzędniczką warszawskiego magistratu, która wydała decyzję o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego. Wcześniej robiła karierę w komunistycznej milicji i MSW.

1 sierpnia Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny został zablokowany przez policję. Stało się tak na skutek decyzji o rozwiązaniu tego zgromadzenia przez działającą w imieniu prezydent Warszawy dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewę Gawor. Po przerwie spowodowanej policyjną blokadą, pochód ruszył jednak dalej chodnikiem i dotarł do swojego celu na Placu Zamkowym.



Historyk Sławomir Cenckiewicz przeprowadził badania, które ujawniają przeszłość warszawskiej urzędniczki, dla której hasło „raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę” stało się pretekstem dla rozwiązania Marszu Powstania Warszawskiego. Gawor była podporucznikiem milicji obywatelskiej w czasach PRL, absolwentką Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego. Za czasów ministra Czesława Kiszczaka była pracownikiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jak zauważa Cenckiewicz właśnie z tego powodu Gawor została pozbawiona przywilejów emerytalnych przez tak zwaną „ustawę deubekizacyjną”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Do sprawy odniósł się na Twitterze kandydat na prezydenta Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, który zbagatelizował informacje ujawnione przez Cenckiewicza, a działania Gawor wobec Marszu Powstanie Warszawskiego uznał za odpowiednie.

 

dorzeczy.pl/twitter.com

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Yogi :

    No i co z tego, że ta baba była tym kim była. Wszystkie media wbijają nam do głów, że winien jest ratusz. Czy to znaczy, że jakaś baba z ratusza ma większe kompetencje niż MSWiA? To rząd i prezydent podejmują decyzje i wydają rozporządzenia i to oni odpowiadają za to, co dzieje się w kraju.