Według badania ARC Rynek i Opinia, ponad połowa Polaków uważa, że w związku z wojną na Ukrainie czułaby się finansowo bezpieczniej, gdyby Polska należała do strefy euro. Pogląd ten jest szczególnie popularny wśród najmłodszych ankietowanych.

Jak wynika z opublikowanego badania ARC Rynek i Opinia, 52 proc. badanych Polaków uważa, że w obecnej sytuacji, w związku z wojną rosyjsko-ukraińską, czułaby się bezpieczniej pod względem finansowym, gdyby Polska należała do strefy euro.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Polacy są podzieleni w sprawie potencjalnego przystąpienia Polski do strefy euro. 52 proc. badanych przyznaje, że gdyby w Polsce obowiązywało obecnie euro – w sytuacji wojny w sąsiednim kraju – czuliby się finansowo bezpieczniej. Taki punkt widzenia zdecydowanie częściej reprezentują mężczyźni niż kobiety (57 proc. versus 47 proc.), a także osoby z najmłodszej badanej grupy wiekowej od 18 do 24 lat (61 proc.)” – podano w komunikacie.

 

Jednocześnie, blisko połowa badanych (48 proc.) twierdzi, że przynależność Polski do strefy euro nie dałaby im większego poczucia spokoju w obszarze finansów. Takie zdanie częściej wyrażały kobiety (54 proc.), a także osoby w wieku 35-44 lata (55 proc.).

Według badania, 19 proc. ankietowanych nie ma żadnych obaw dotyczących potencjalnego dołączenia Polski do strefy euro, częściej są to mężczyźni (22 proc.; 16 proc. w przypadku kobiet). Jak podano, „zdecydowanie największe obawy dotyczą wzrostu cen przy zmianie złotówki na euro”, co można zauważyć wszystkich grupach demograficznych. Wyraźniej jest to widoczne wśród kobiet (61 proc.) oraz osób z grupy wiekowej w przedziale od 35 do 44 lat (64 proc.).

Ponad 2/3 respondentów (68 proc.) obawia się spadku wartości polskiej waluty. Co dziesiąty ankietowany przyznaje, że od momentu wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej kupił obcą walutę. Miało to na celu przede wszystkim ochronę oszczędności, w kontekście obaw o to, że złotówka może bardzo stracić na wartości. Z kolei blisko co piąty respondent, który zakupił po wybuchu wojny obcą walutę, uczynił to ze strachu przez wojną i koniecznością ucieczki do innego kraju.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 17-23 marca br. przez ARC Rynek i Opinia metodą CAWI – ankiety online zrealizowane na epanel.pl, na reprezentatywnej grupie 1 072 osób.

Przeczytaj: Eurostat: rekordowa inflacja w strefie euro. Na Litwie osiągnęła ponad 15 proc.

Czytaj również: Francuzi częściej widzą więcej wad niż zalet przynależności do UE

Według sondażu Instytutu Badań Pollster dla „SE” z kwietnia 2019 roku, 65 proc. Polaków nie chciało wprowadzenia euro, przede wszystkim z obawy o wzrost cen – takiego zdania było 85 proc. ankietowanych. Za wprowadzeniem euro w naszym kraju opowiedziało się wówczas 35 proc. badanych.

Na początku 2018 roku w liście otwartym do premiera znani prounijni ekonomiści twierdzili, że albo Polska przyjmie euro, albo znajdzie się „w strefie wpływów Rosji”. Szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk przyznał wówczas, że wchodząc do UE Polska zobowiązała się do przyjęcia euro, ale powinno to nastąpić w lepszym momencie. Sam Mateusz Morawiecki wcześniej deklarował, że nie jest przeciwnikiem dołączenia Polski do strefy euro.

Niedługo przed listem prounijnych ekonomistów, według sondażu Kantar Public prawie połowa Polaków (47 proc.) uważała przyjęcie waluty euro za coś złego, a tylko 14 proc. twierdziło, że byłoby dla Polski dobre. Co piąty Polak uważał, że zmiana złotówki na euro nie będzie niosła ze sobą ani negatywnych ani pozytywnych skutków. W czerwcu 2017 roku 50 proc. ankietowanych uważało, że wprowadzenie euro będzie miało złe skutki, podczas gdy odmiennego zdania było 11 proc. badanych. Jesienią 2014 wg ówczesnego GfK Polonia przyjęciu euro sprzeciwiało się 76 proc. Polaków.

Wprowadzenia w Polsce euro chciałby zdecydowanie duży, a także średni biznes. Według sondażu przeprowadzonego Millward Brown z sierpnia 2018 roku, 74% dużych i średnich firm chciałaby rezygnacji z narodowej waluty. Tym samym, poziom poparcia w tej grupie zaczął wracać do bardzo wysokiego poziomu sprzed lat (85 proc. w 2010 roku), który później, do 2015 roku włącznie (42 proc.), malał.

ISBnews / dorzeczy.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz