Ukraińskie media odnotowują słowa nowego polskiego premiera Mateusza Morawieckiego na temat ludobójstwa na Wołyniu i „uchodźców z Ukrainy” – w krytycznym tonie.

W piątkowym wywiadzie dla Telewizji Trwam, desygnowany na premiera Mateusz Morawiecki podkreślał, że stosunki z Ukrainą można budować tylko na prawdzie historycznej. Mówił, że jego matka pochodząca ze Stanisławowa opowiadała mu również o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców.



– My od prawdy historycznej na pewno nie odstąpimy. Uważam, że relacje na przyszłość z Ukrainą można budować tylko na prawdzie. Ta wielka zbrodnia, krzywda, która się wtedy zadziała nie może być relatywizowana –  powiedział Morawiecki, krytykując też pomniki stawiane przez Ukraińców zbrodniarzom z OUN-UPA. Podkreślał zarazem, że Polska przyjmuje wielu „uchodźców z Ukrainy”, rozładowując napięcie na wschodniej flance UE.

Czytaj więcej: Mateusz Morawiecki zapewnia: na pewno nie odstąpimy od prawdy historycznej w stosunkach z Ukrainą

Wypowiedzi te zostały dziś odnotowane przez ukraińskie media. Podkreślają, że nowy polski premier w pierwszym dniu po nominacji, mówiąc o stosunkach z Ukrainą „przypomniał o ukraińskich uchodźcach i ‘ludobójstwie na Wołyniu’”.

O sprawie pisze m.in. portal zaxid.net, który „ludobójstwo na Wołyniu” umieszcza w cudzysłowie. – Nowy premier Polski po nominacji mówił o ukraińskich uchodźcach i „ludobójstwie” na Wołyniu – tytułuje artykuł na ten temat zaxid.net.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W podobnym tonie relacjonuje wywiad Morawieckiego agencja informacyjna ZIK. Jak również stacja 112 Ukraina, która dodatkowo pisze, że „tragedia wołyńska była czystką etniczną w czasie II wojny światowej, trwającą od marca 1943 do końca 1944 roku”, na temat której polscy i ukraińscy historycy różnią się w ocenach.

– Podczas gdy strona polska uważa, że było to ludobójstwo dokonane na Polakach przez UPA, to strona ukraińska uważa, że polska AK, komuniści i Polska Nazistowska Policja Pomocnicza (sic!) również zabijały Ukraińców i że był to wzajemny konflikt, gdzie obie strony są winne – czytamy na 112.ua.

Z kolei powiązany z neobanderowską Swobodą portal vgolos.com.ua umieścił artykuł nt. wypowiedzi Morawieckiego na czołówce. – „Ludobójstwa na Wołyniu” zapomnieć nie można: pierwsza wypowiedź nowego premiera Polski – czytamy w tytule. Z kolei w komentarzy w tekście wyraźnie zaznaczono, że „obecna polska elita rządząca często spekuluje wydarzeniami z 1943 roku na Wołyniu, nazywając je „ludobójstwem” i oskarżając UPA o celowe wyniszczenie narodu polskiego”.

– W rzeczywistości, [ukraińscy] historycy dowodzą, że w tamtym czasie na Wołyniu Polacy zabili nie mniejszą liczbę Ukraińców. Tak więc generalnie, wydarzenia te nie mają nic wspólnego z ludobójstwem – pisze VGolos.

Należy zaznaczyć, że ukraińskie media jako źródło podają ukraińską edycję portalu Polskiego Radia, który w tytule zwrócił uwagę na kwestię „uchodźców z Ukrainy i prawdy historycznej”, o których mówił w TV Trwam Morawiecki.

Przedstawiciele strony ukraińskiej, w tym również mniejszości ukraińskiej w Polsce wcześniej protestowali przeciwko określaniu Ukraińców przyjeżdżających do naszego kraju mianem uchodźców. Pojawiały się wręcz stwierdzenia, że ratują oni polską demografię i gospodarkę.

PRZECZYTAJ: Winnicki: Morawiecki jako premier to zdecydowanie zmiana na gorsze

Pod koniec października, wicepremier Morawiecki zaapelował do Solidarności aby wspierała rząd w ściąganiu pracowników z Ukrainy – w zamian za aprobatę dla projektu zakazu handlu w niedziele:

Ja byłbym gotów zgodzić się, choć to nie jest moja główna i wyłączna kompetencja, żeby niedziele były wolne, ale bardzo bym prosił o to, żeby Solidarność wspierała ministerstwo gospodarki, ministerstwo rodziny w tym, żeby otworzyć się bardziej na pracowników ze Wschodu, na imigrację zawodową.

Według nieoficjalnych informacji, „Solidarność” przystała na to, czego efektem miało być przyjęcie przez Sejm stopniowego ograniczania handlu w niedziele. Wcześniej Morawiecki pozytywnie wypowiadał się o wpływie Ukraińców na polską gospodarkę i wyrażał zamiar masowego ściągania do Polski pracowników z Ukrainy.

– Min. Morawiecki powiedział, że trzeba uzupełnić ubytek na rynku pracy i zaproponował zaproszenie aż 2 mln Ukraińców w perspektywie lat. Oznacza to oczywiście białą flagę ws. ściągnięcia z powrotem polskich emigrantów. Każdy polski rząd powinien mieć naczelny priorytet: sprowadzić ich do Polski – mówił Stanisław Tyszka z Kukiz’15.

Przeczytaj: Tyszka: plan Morawieckiego to plan ukrainizacji polskiego rynku pracy

vgolos.com.ua / zik.ua / zaxid.net / 112.ua / Kresy.pl





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano :

    Ten gad przy pomocy ukrów dowali naszą gospodarkę, która będzie przyspieszać tak jak na prezentacjach przez niego serwowanych. Choć trzeba zarazem stwierdzić, że kilka wypowiedzi odnośnie ludobójstwa miał trafionych, ale to chyba tylko dlatego, że było to w Trwam i trzeba było nielicznych przekonać.