Portal Onet.pl usunął ze swoich stron wywiad z nowym liderem tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Denisem Puszylinem. Ukraiński wiceminister polityki informacyjnej chwali się, że stało się to w wyniku działania jego urzędu.

W poniedziałek portal Onet.pl opublikował wywiad Tomasza Maciejczuka z nowym przywódcą donieckich separatystów Denisem Puszylinem. W rozmowie przywódca separatystów odniósł się m.in. do zarzutów o wyeliminowanie głównych konkurentów politycznych w nadchodzących wyborach w samozwańczej i nieuznawanej Donieckiej Republice Ludowej, a także podał liczbę ofiar po stronie DRL, która okazała się dwa razy wyższą niż dotychczasowe szacunki. Puszylin przerwał rozmowę po pytaniu o rzekomego zabójcę poprzedniego lidera DRL Aleksandra Zacharczenki, który ma znajdować się na wolności.

We wtorek materiał został niespodziewanie usunięty przez Onet.pl. Zbiegło się to w czasie z oświadczeniem Dmytro Zołotuchina, ukraińskiego wiceministra polityki informacyjnej, który skrytykował opublikowanie wywiadu z Puszylinem jako element rosyjskiej wojny informacyjnej, a jego autora nazwał „sługusem separatystów”.

Później Zołotuchin przyznał, że usunięcie artykułu to efekt działań jego resortu. „No proszę… A wy mówicie, że Ministerstwo Polityki Informacyjnej Ukrainy nie pracuje :)” – napisał na portalu społecznościowym wiceszef ukraińskiego „resortu propagandy”.

Maciejczuk w komentarzach na portalu społecznościowym twierdził, że Onet.pl usunął artykuł „ze względu na naciski”, a decyzje w tej sprawie podjęła „góra”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W sprawie wypowiedzieli się niektórzy proukraińscy przedstawiciele mediów. M.in. Samuel Pereira, który na portalu społecznościowym pytał o wywiad z Puszylinem szefa portalu Onet Bartosza Węglarczyka, twierdząc, że autor wywiadu to „gwiazda rosyjskiej (!) propagandy, który ma zakaz wjazdu na Ukrainę”. Należy jednak zaznaczyć, że kilka miesięcy temu Maciejczuk został deportowany z Rosji, gdzie jakiś czas przebywał, występując w mediach i otwarcie polemizując z prorządowymi publicystami, w wyniku czego otrzymał wieloletni zakaz wjazdu na terytorium FR.

Portal Kresy.pl zwrócił się do dziennikarzy Onet.pl z prośbą o skomentowanie sprawy, ci jednak odmówili komentarza. Później odesłano nas do rzecznika prasowego, który do czasu opublikowania artykułu nie odpowiedział na nasze pytania o powody usunięcia wywiadu z Puszylinem oraz o to, czy w tej sprawie były jakieś sugestie lub naciski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że na początku października, oburzony ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczycia, interweniował ws. opublikowania przez „Rzeczpospolitą” krótkiego wywiadu z przywódcą donieckich separatystów. W liście otwartym do redaktora naczelnego tego dziennika nazwał to „nadużyciem wolności słowa i zasad etyki dziennikarskiej” oraz wspieraniem rosyjskiej propagandy.

„Wolność słowa i cechy działalności dziennikarskiej nie mogą być usprawiedliwieniem dla legitymizacji lub rozpowszechniania separatystycznych, agresywnych prokremlowskich punktów widzenia w czasach wojny hybrydowej, którą Rosja prowadzi nie tylko wobec Ukrainy, ale i przeciwko Zachodowi” – podkreślił Deszczycia.

Przeczytaj: Ambasador Ukrainy: Polska zaczyna rozumieć, że z Ukraińcami nie rozmawia się z pozycji siły

Kresy.pl

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
Czytaj kolejny artykuł
8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jwu
    jwu :

    Kurrrrr.a.Ugiąć się przed jankesami,UE ,Niemcami ,czy Żydami ,choć trudne do przetrawienia ,ale można zdzierżyć w tym dziwnym tworze jakim jest obecnie Polska.Ale uginać się przed banderowcami ,to hańba nie do przyjęcia.Chciałbym poznać nazwiska ludzi ,którzy tak bojaźliwie reagują na każde stepowe strzelenie palcami ?

    • ProPatria
      ProPatria :

      @gutek Nie podniecaj się tak upaińcu, bo ci jeszcze jakaś żyłka pęknie. Zamiast skupiać się na tym, co u nas jest nie tak, może byś tak wspomniał o brudzie, smrodzie, wszechobecnej korupcji i anarchii, która cię wypędziła z banderlandu do naszego kraju. Przyzwyczailiście nas jednak do tego, że zakłamanie do upadłego wychwalacie swojego syfiastego bankruta, a inne kraje zażarcie krytykujecie. Koniec was i tak rychły. Czekamy aż świat zmęczy się sztucznym podtrzymywaniem na siłe hołdującego mordercom trupa, a wy powybijacie się nawzajem i ku dobru Europy rozpadniecie.