USA: franciszkanie aresztowani za akcję pro-life w klinice aborcyjnej

W New Jersey w USA franciszkanie w ramach akcji pro-life wręczali kobietom w klinikach aborcyjnych róże i starali się odwieść je od decyzji o aborcji. Zostali aresztowani.

W ubiegłym tygodniu w Trenton w amerykańskim stanie New Jersey zostali aresztowani zakonnicy ze Wspólnoty Franciszkańskich Braci Odnowy, w Polsce znani jako Bracia z Bronxu. Powodem była prowadzona przez nich akcja pro-life z jednej z klinik aborcyjnych organizacji Planned Parenthood.

Franciszkanie w ramach akcji „Ratunek czerwonej róży” (ang. Red Rose Rescue) wręczali czerwone róże kobietom i parom, które przychodziły do kliniki w celu przeprowadzenia aborcji i zabicia poczętego dziecka. Do każdej róży dołączona była karta z napisem „Nowe życie, choć niewielkie, przynosi obietnicę niepowtarzalnej radości” oraz numerami telefonów lokalnych centrów opieki nad ciężarnymi kobietami. Przeprowadzali też rozmowy, starając się zachęcić kobiety do zmiany decyzji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W akcji brał udział o. Fidelis Moscinski i trzej inni franciszkanie. Według ich relacji, jedna z par, która przyszła tam dokonać aborcji, w pewnym momencie wyszła z kliniki aborcyjnej. „Dla nas to było zwycięstwo. (…) Gdybyśmy tam nie poszli, gdyby z tą parą nie porozmawiano, dziecko prawdopodobnie by nie żyło” – relacjonują zakonnicy, cytowani przez portal Ucatholic.

Na miejsce wezwano jednak policję. Funkcjonariusze wezwali czterech zakonników do opuszczenia kliniki aborcyjnej. Ci odmówili, kontynuując rozmowy lud siedząc i modląc się cicho na podłodze. Jak mówili, nie mogli odejść, ponieważ mają tam zostać zabite poczęte dzieci, a oni chcą z nimi zostać. Na zdjęciu zamieszczonym przez portal widać jednego z zakonników, skutego kajdankami, wywleczonego z budynku i wsadzanego do radiowozu.

Obecny na miejscu o. Stephen Imbarrato, który nie został aresztowany oświadczył później, że franciszkanie z jego zgromadzenia będą dalej odwiedzać miejsca, gdzie dzieci poczęte są zabijane i że będą oferować pomoc ich matkom. Dodał, że jeśli ta pomoc zostanie odrzucona, to nie opuszczą oni centrów aborcyjnych, ale tam pozostaną w solidarności z ofiarami aborcji.

Przeczytaj: Papież Franciszek: Aborcja jak działania nazistów

ucatholic.com / Kresy.pl

USA: franciszkanie aresztowani za akcję pro-life w klinice aborcyjnej
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz