Marsz z okazji Narodowego Dnia Niepodległości we Wrocławiu został rozwiązany przez delegata władz miejskich wkrótce po tym gdy się rozpoczął. Przeciw jego uczestnikom interweniowała policja.

Marsz organizowany przez kilku działaczy społecznych pod hasłem „Żeby Polska była Polską” miał przejść z ulicy Dubois, mostami Mieszczańskimi, Jagiełły, Mostową, mostem Sikorskiego, Podwalem i Legnicką na pl. Solidarności. Policja jeszcze przed jego rozpoczęciem zatrzymała samochód ze sprzętem nagłaśniającym jakiego chcieli użyć organizatorzy. Pierwsze przemówienia wygłaszano już na sąsiadującej z ulicą Dubois Wyspie Słodowej. Manifestanci nie zdążyli opuścić tej ulicy na której rozpoczęli marsz, a już został on rozwiązany przez delegatkę urzędu miejskiego. W ciągu kilku minut zdołała ona sformułować wobec manifestantów trzy ostrzeżenia za odpalanie rac.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Po rozwiązaniu marszu przez obserwatora magistratu wyposażeni w tarcze i ubrania ochronne policjanci utworzyli szczelny kordon uniemożliwiający ruch kolumny maszerujących naprzód. Dowodzący akcją funkcjonariusz dał zebranym, a było ich według różnych relacji od kilkuset do kilku tysięcy, 5 minut na rozejście się. Część osób odłączyła się od kolumny tylko po to aby przemaszerować luźnymi grupami na Rynek. Część, która pozostała na miejscu została zaatakowana przez policję, która użyła gazu łzawiącego, armatki wodnej wykorzystującej wodę zabarwioną na czerwono a także pałek. Manifestanci zareagowali na to obrzuceniem funkcjonariuszy racami, a także wulgarnymi okrzykami wymierzonymi w policjantów i liberalnego prezydenta miasta, Jacka Sutryka.

„Uczestnicy nie dostosowali się do polecenia, by się rozejść, po rozwiązaniu marszu przez przedstawiciela miasta, a w stronę policji poleciały różne przedmioty, dlatego zdecydowaliśmy się zastosować środki przymusu bezpośredniego” – portal tuwroclaw.com zacytował w poniedziałek kom. Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji. Świadkowie mówili naszemu portalowi o bardzo znaczących siłach policyjnych zaangażowanych w rozbijanie manifestacji. Sytuację skomentował pisarz zaangażowany w sprawy kresowe Stanisław Srokowski, który uczestniczył w zgromadzeniu:

Według informacji tuwroclaw.com policja zatrzymała 13 osób. 5 osób odniosło obrażenia. Wcześniej ten sam portal napisał, że wśród poszkodowanych jest 3 policjantów. Liberalny prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, oficjalnie stawiający wśród swoich celów uczynienie z miasta ośrodka wielokulturowego, znany jest z wrogości do narodowców. Jeszcze przed 11 listopada zapowiadał, że marsz „Żeby Polska była Polską” zostanie rozwiązany natychmiast po tym, gdy padną na nim hasła zaliczające się do tak zwanej „mowy nienawiści”.

9 listopada Sutryk uczestniczył w organizowanym w mieście Marsz Wzajemnego Szacunku, który miał upamiętnić żydowskie ofiary tak zwanej „Nocy Kryształowej” czyli serii pogromów przeprowadzonych przez niemieckich nazistów w 1938 r. W swoim przemówieniu liberalny prezydent Wrocławia uznał te pogromy za część historii współczesnych, polskich mieszkańców Wrocławia oraz ich odpowiedzialność. „Są takie daty w naszej historii, o których wolelibyśmy zapomnieć. Ale na przekór temu musimy pamiętać. Są takie noce, w rocznice których chcielibyśmy milczeć. Ale na przekór temu musimy zabrać głos. Są takie wydarzenia, za które nie chcemy brać odpowiedzialności. A jednak, także naprzeciw temu, musimy powiedzieć: Wyciągnięcie lekcji z tamtych dni to nasza wielka wspólna odpowiedzialność” – powiedział Sutryk w czasie manifestacji, w której uczestniczyli przedstawiciele lokalnej społeczności żydowskiej. Wypowiedź ta stała się celem krytyki wielu komentatorów.

Czytaj także: Jak i dlaczego Wrocław staje się małym Kijowem – reportaż znanego ukraińskiego portalu

tuwroclaw.com/wroclaw.pl/facebook.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz