Niemiecka „droga synodalna” wzbudza kolejne kontrowersje. Większość biskupów i świeckich oficjalnie opowiedziała się za zmianą nauczania moralnego Kościoła. Chcą zgody Watykanu na antykoncepcję oraz uznanie czynów homoseksualnych za moralnie dopuszczalne. „To marsz sekty, która nie ma nic wspólnego z Kościołem katolickim” – uważa ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

W sobotę kolejny dzień obradowało we Frankfurcie nad Menem trzecie Zgromadzenie Synodalne, będące organem decyzyjnym kontrowersyjnej, niemieckiej Drogi Synodalnej. Poza biskupami, w jego skład wchodzi 69 członków Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK), wpływowej świeckiej organizacji oraz przedstawicieli innych części niemieckiego Kościoła.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zgromadzenie większością głosów przyjęło dokument, zawierający skierowaną do papieża Franciszka prośbę o zmianę nauczania Kościoła na temat seksualności. Niemcy uważają, że papież powinien zgodzić się na stosowanie przez katolików sztucznej antykoncepcji, a także uznać aktywność seksualną osób tej samej płci za normalną. Mają zarazem nadzieję, że stosowne zmiany zostaną wprowadzone do Katechizmu Kościoła Katolickiego.

 

Portal PCh24.pl zwraca uwagę, że wszystkie postulaty niemieckiej Drogi Synodalnej zyskały poparcie ponad 2/3 niemieckich biskupów, uczestniczących w tym procesie. Nie jest to zaskoczeniem, gdyż znacząca większość niemieckich katolików, świeckich i duchownych, od wielu lat odrzuca nauczanie Kościoła na temat antykoncepcji, a od pewnego czasu niemal otwarcie akceptuje aktywne związki homoseksualne.

Dotychczas, podczas Zgromadzenia oficjalnie opowiedziano się za takimi postulatami, jak diakonat kobiet, zniesienie obowiązku celibatu, a nawet wprowadzenie święceń kapłańskich dla… „nie-mężczyzn”, czyli nie tyle dla kobiet, ile dla tzw. osób niebinarnych.

Jak pisaliśmy, w czwartek 3 lutego, w pierwszym dniu zgromadzenia synodalnego, członkowie zatwierdzili „tekst orientacyjny”, określający teologiczne podstawy drogi synodalnej, jak również dokument na temat „władzy i podziału władzy w Kościele”. Przewiduje on m.in. radykalną zmianę sposobu zarządzania w Kościele i przyznanie istotnych kompetencji i decydującego znaczenia świeckim. Inny tekst, „Na drodze nawrócenia i odnowy”, poparło 178 uczestników, w tym 41 biskupów. Głosi on m.in.,że najważniejszymi źródłami dla chrześcijan są Biblia, tradycja, Magisterium Kościoła, teologia oraz nowe i decydujące kategorie: „znaki czasu i sens wiary Ludu Bożego”.

W piątek, w drugim dniu zgromadzenia, odbyło się głosowanie ws. dokumentu zatytułowanego „Kobiety w posługach i urzędach w Kościele”. Wzywa on m.in. do wyświęcania kobiet na kapłanów. „To nie udział kobiet we wszystkich posługach i urzędach kościelnych wymaga usprawiedliwienia, lecz wykluczenie kobiet z posługi sakramentalnej” – głosi treść pisma. Postuluje ono też utworzenie specjalnej komisji, mającej wypracować drogę do wyświęcania kobiet, w tym na księży. Portal PCh24.pl zwraca uwagę, iż w treści dokumentu jest mowa o święceniach dla „nie-mężczyzn”, co ma świadczyć o wyraźnych wpływach teorii gender na prace tzw. drogi synodalnej w Niemczech.

Ponadto, w piątek Zgromadzenie Synodalne poparło apel o złagodzenie wymogu celibatu dla księży w Kościele łacińskim, zatwierdzając tekst o „zobowiązaniu do celibatu w posłudze kapłańskiej”. Dokument ten stanowi, że celibat nie powinien być dla kapłanów obowiązkowy, a jedynie opcjonalny. Wzywa też do wyświęcania „viri probati”, czyli udzielenia święceń kapłańskich dojrzałym, żonatym mężczyznom (postulat ten poparł wcześniej tzw. Synod Amazoński w Ameryce Południowej). Co więcej, zdaniem wielu niemieckich katolików, temat ten powinien zostać przedyskutowany na przyszłym soborze ekumenicznym, tj. uroczystym zgromadzeniu biskupów całego świata.

Poparto również dokument pt. „Włączenie wierzących w ustanawianie biskupa diecezjalnego”, który zakłada udział świeckich w wyborze biskupa, współtworząc listę kandydatów na biskupów w danej diecezji. Zmiana miałaby być dobrowolne, jednak fakt, iż poparło ją aż 42 spośród 53 głosujących biskupów sugeruje, że zostanie ona wdrożona w większości niemieckich diecezji.

W rozmowie z Radiem Maryja, ks. prof. Paweł Bortkiewicz zdecydowanie skrytykował to, co w ramach procesu synodalnego dzieje się w Niemczech.

„Pełzająca schizma w Niemczech przepełzła swoje i teraz idzie rześkim marszem, podkutymi buciorami wybijając rytm pogardy dla nauczania Chrystusa. To marsz sekty, która nie ma nic wspólnego z Kościołem katolickim. Droga synodalna w Niemczech głosi poglądy sprzeczne z magisterium Kościoła, ale przede wszystkim z wolą samego Jezusa” – powiedział duchowny.

„Większość frakcji episkopatu niemieckiego jest tzw. frakcją postępową, czyli frakcją oderwania od Kościoła katolickiego. Niestety, tamtejszy Kościół jest bardzo mocno oparty na socjologizacji norm, a nie na odczytywaniu prawdy” – dodał.

Duchowny zaznaczył, że „odsłania to ogromny kryzys w łonie samego episkopatu niemieckiego. Kardynałowie, którzy byli związani z nauczaniem św. Jana Pawła II oraz Benedykta XVI, albo stracili swoje znaczenie w Kościele niemieckim, albo odeszli do wieczności”.

W ostatnim czasie kardynał Jean-Claude Hollerich, metropolita Luksemburga i przewodniczący Konferencji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej, z woli papieża Franciszka odpowiedzialny za przebieg Synodu o Synodalności na terenie Europy, udzielił wywiadu niemieckiej agencji informacyjnej KNA. Skomentował w nim m.in. przeprowadzoną niedawno w Niemczech akcję #OutInChurch, w ramach której ponad 100 osób w tamtejszym Kościele publicznie zadeklarowało, że jest orientacji homoseksualnej, a także bi- czy transseksualnej. Wśród nich byli pracownicy instytucji kościelnych, a także księża. Kard. Hollerich, jeden z najważniejszych hierarchów w całej Europie otwarcie wezwał do rewizji nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu. „Nadszedł czas, abyśmy dokonali fundamentalnej rewizji doktryny” – uważa kard. Jean-Claude Hollerich. Jego zdaniem, „socjologiczno-naukowe podstawy tego nauczania nie są już prawdziwe”, zaś „sposób, w jaki papież wyrażał się w przeszłości, może prowadzić do zmiany”.

Z kolei były przewodniczący Episkopatu Niemiec, kard. Reinhard Marx, w innym wywiadzie opowiedział się za zniesieniem obowiązkowego celibatu księży. „Dla niektórych księży byłoby lepiej, gdyby byli żonaci. Nie tylko z powodów seksualnych, ale dlatego, że byłoby to lepsze dla ich życia i nie byliby samotni. Musimy prowadzić takie dyskusje. (…) Jeśli wszyscy się pobiorą, to tym bardziej będzie to znak, że to nie funkcjonuje dobrze” – powiedział hierarcha. Kardynał oświadczył też, że w młodości on i jego koledzy-klerycy niechętnie donosili się do życia w celibacie.

Ponadto, w środę bp Helmut Dieser z Akwizgranu powiedział, że dostrzega szansę na zmianę nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Uważa, że papież Franciszek wypowiada się na ten temat inaczej, niż większość urzędników kurialnych i dostrzega u niego „konstruktywne i pozytywne” podejście. Hierarcha wyraził nadzieję, że Watykan poprze niemiecką wizję nowej oceny relacji jednopłciowych.

Czytaj więcej: Czołowy europejski kardynał wezwał do zmiany nauczania Kościoła nt. homoseksualizmu

W maju ub. roku w szeregu niemieckich kościołów urządzono „błogosławienie” par homoseksualnych – wbrew nauczaniu Kościoła i oficjalnemu stanowisku Watykanu w tej sprawie . Jak pisaliśmy, akcję tę miało poprzeć 500 księży. Odbyła się 10 maja br., ale pierwszego „błogosławieństwa” udzielono już w niedzielę w kościele pod wezwaniem świętego Benedykta w Monachium. Niedzielne obchody były jednym z pierwszych nabożeństw w ramach ogólnokrajowej akcji #liebegewinnt (#miłośćwygrywa). W sieci pojawiły się fotografie ze świątyń, w których przy ołtarzach, często przyozdobionych w barwy LGBT lub z tęczowymi flagami, duchowni „błogosławili” gejowskie i lesbijskie pary. Sprawę w entuzjastycznym tonie relacjonowały niemieckie media, w tym także polskojęzyczna redakcja serwisu „Deutsche Welle”. W tym roku akcja ta ma zostać powtórzona.

Czytaj więcej: Niemcy: kobiety w szatach kapłańskich głoszą kazania. „Schizma w niemieckim Kościele pogłębia się”

Dodajmy, że podczas obrad synodalnych we Frankfurcie w październiku 2021 roku przyjęto też dokument o moralności seksualnej „Żyć w udanych związkach – żyć miłością w seksualności i partnerstwie”, w którym dopuszcza się akceptację wszelkich aktywności seksualnych, pod warunkiem, że mają one miejsce za zgodą partnera. Dotyczy to relacji homoseksualnych, współżycia pozamałżeńskiego czy masturbacji. KAI zaznacza, że pojawiły się tendencje do odejścia od nauczania Kościoła w kwestii małżeństwa. Przykładowo, zaproponowano „uczynić sakramentem” seksualność par nieheteroseksualnych, wprowadzając błogosławienie związków homoseksualnych. Spośród 214 uczestników „za” głosowało 168 osób, więc projekt został oficjalnie przyjęty zdecydowaną większością głosów. Wśród innych postulatów jest m.in. udział świeckich w wyborze biskupów. Przyjęto również dokument o roli kobiet, oficjalnie postulujący sakramentalny diakonat kobiet, docelowo dążąc do wprowadzenia w Kościele kapłaństwa kobiet.

Czytaj więcej: Likwidacja kapłaństwa, odrzucenie moralności seksualnej Kościoła – o tym chce dyskutować niemiecka Droga Synodalna

Niemiecka schizma?

Jak informowaliśmy, watykańska Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła w marcu 2021 r., że duchowni Kościoła Katolickiego nie będą błogosławić par homoseksualnych. Kongregacja wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że Kościół nie dysponuje władzą udzielania błogosławieństw związkom homoseksualnym. Oświadczenie zostało wydane za wiedzą i zgodą papieża Franciszka. Oznacza to, że księża powinni odmawiać parom homoseksualnym proszącym o błogosławieństwo dla ich związku. Watykan zdecydował także o odmowie udzielania błogosławieństw parom homoseksualnym, aby uniknąć skojarzenia tego obrzędu z sakramentem małżeństwa.

Oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary wywołało duże poruszenie w Niemczech. W kraju tym, podobnie jak np. w Austrii czy Szwajcarii, znacząca część duchownych, włącznie z hierarchami, a także teologów i działaczy organizacji formalnie katolickich opowiada się za błogosławieniem par jednopłciowych, do czego zresztą już tam od lat dochodzi. W związku z tym, Kościół w Niemczech chciałby formalnie zaaprobować istniejący już nieoficjalny, czy półoficjalny, stan faktyczny.

Dodajmy, że wówczas część niemieckich duchownych, włącznie z hierarchami, a także część teologów i działaczy organizacji formalnie katolickich, krytycznie skomentowała stanowisko Kongregacji Nauki Wiary blokujące możliwość błogosławienia par homoseksualnych. Był wśród nich przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, bp Georg Bätzing, który wcześniej otwarcie opowiedział się za błogosławieniem par jednopłciowych. Jego zdaniem, stanowisko Kongregacji odzwierciedla „stan nauczania Kościoła wyrażony w kilku rzymskich dokumentach”. Z kolei biskup Essen, Franz-Josef Overbeck, wyraźnie zadeklarował opór względem Stolicy Apostolskiej. „Będziemy dalej towarzyszyć z naszą duszpasterską ofertą wszystkim ludziom, którzy o to poproszą – niezależnie od tego, w jakiej znajdują się sytuacji życiowej” – powiedział biskup. Głos zabrał też ks. Tobias Schaefer, proboszcz katedry w Worms w Nadrenii-Palatynacie. Zamieścił on wpis na Facebooku, w którym twierdzi m.in. że nieudzielanie błogosławieństw parom gejowskim czy lesbijskim jest sprzeniewierzeniem się „pierwotnemu zadaniu” Kościoła.

Przypomnijmy, że pod koniec 2020 roku bp Bätzing chciał wykreślenia z Katechizmu krytycznej oceny zachowań homoseksualnych otwierając drogę do oficjalnych błogosławieństw związków jednopłciowych, a także dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu i prezbiteriatu. Zdaniem przewodniczącego niemieckiego episkopatu, błogosławieństwa mogłyby otrzymywać pary homoseksualne oraz rozwodnicy w nowych związkach. Co więcej, w jego ocenie istnieje możliwość, że Niemcy wprowadzą takie zmiany nawet bez zgody Watykanu.

Dodajmy, że błogosławienie homoseksualnych związków w Niemczech proponował poprzedni przewodniczący Episkopatu Niemiec, kard. Reinhard Marx. Zwolennikiem takich praktyk, które faktycznie już mają miejsce w Niemczech, jest również bp Franz-Josef Bode, wiceprzewodniczący niemieckiego Episkopatu. Centralny Komitet Niemieckich Katolików, największa organizacja świeckich w Niemczech, mająca charakter wyraźnie modernistyczny i liberalny, opowiada się za wprowadzeniem zmian w podejściu Kościoła względem osób homoseksualnych i par jednopłciowych. Ówczesny niemiecki minister zdrowia, Jens Spahn, który od lat żyje w tzw. homomałżeństwie, przyznał, że w jednym z kościołów udzielono mu błogosławieństwa.

Czytaj także: Niemcy: diecezja popiera tzw. homomałżeństwa i kapłaństwo kobiet

Przypomnijmy, że Droga Synodalna to proces, którego celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, ale do tematów prac należą takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także rola kobiet, włącznie z kwestią święceń, czy zmiany w katolickiej etyce seksualnej. Decyzje na Drodze Synodalnej podejmuje organ o nazwie Zgromadzenie Synodalne, złożony z duchownych i świeckich, mających niemal równe prawo głosu. Według obserwatorów i komentatorów, agenda całego procesu jest radykalnie modernistyczna, a większość uczestników Drogi Synodalnej chciałaby znieść obowiązek celibatu, wprowadzić diakonat kobiet (docelowo także prezbiteriat) czy też zaakceptować związki jednopłciowe i homoseksualne praktyki.

Przeczytaj: Relacja z obrad niemieckiej Drogi Synodalnej: de facto trwa doktrynalna schizma

Jak informowaliśmy, biskup Georg Bätzing udzielił wywiadu dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, w którym wezwał do zmiany nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Tłumaczył to m.in. tym, że „ludzie dzisiaj i tak żyją, jak chcą” oraz, że coraz więcej ludzi nie rozumie lub odrzuca to, co o homoseksualizmie pisze Katechizm Kościoła Katolickiego. Wcześniej, na przełomie stycznia i lutego 2021 r. odbyło się pierwsze Zgromadzenie Drogi Synodalnej w Niemczech, podczas którego głos zabrali dwaj niemieccy hierarchowie: arcybiskup Hamburga Stefan Hesse i właśnie biskup Bätzing. Obaj wzywali Kościół do zmiany nauczania o homoseksualizmie i uznania „wartości”, takich jak wierność, obecna rzekomo w związkach homoseksualnych. Twierdzili też, że w związkach homoseksualnych obecne są wartości i należy to uszanować, zaś same akty homoseksualne nie mogą być określane jako z gruntu złe.

Pch24.pl / radiomaryja.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz