Śledczy zabrali kopie tajnych dokumentów ws. incydentu kerczeńskiego z Biura Prezydenta Ukrainy

Ukraińskie Państwowe Biuro Śledcze skonfiskowało z Biura Prezydenta Ukrainy kopie tajnych dokumentów dotyczących przejścia ukraińskich okrętów przez Cieśninę Kerczeńską w listopadzie ub. roku i incydentu kerczeńskiego, zakończonego zatrzymaniem jednostek i ich załóg przez Rosję.

O interwencji funkcjonariuszy Państwowego Biura Śledczego (DBR) poinformował we wtorek jego szef, Roman Truba, w rozmowie ze stacją TSN.

– Przeprowadziliśmy już wszystkie zajęcia i teraz na podstawie tych dokumentów przeprowadzana jest ekspertyza, która bada te dokumenty, analizuje i da odpowiedzi na wszystkie pytania – powiedział Truba.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szef DBR poinformował, że śledczy zabrali wiele dokumentów, stanowiących tajemnicę państwową. Zaznaczył, że pozyskano je nie tylko z jednego organu władzy.

Wcześniej sąd rejonu peczerskiego w Kijowie zezwolił śledczym DBR na zajęcie tajnych dokumentów ws. incydentu kerczeńskiego, przechowywanych w kancelarii prezydenta.

Mianem incydentu kerczeńskiego określa się wydarzenia, które miały miejsce w niedzielę 25 listopada 2018 roku. Doszło wówczas do zbrojnej eskalacji w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej oddzielającej Morze Czarne od Morza Azowskiego. W czasie próby przepłynięcia cieśniny przez zespół ukraińskich okrętów doszło do próby sił z okrętami rosyjskich służb granicznych. Jedna jednostka ukraińska została staranowana, doszło do ostrzelania ukraińskiego okrętu, po czym trzy ukraińskie okręty Berdiańsk, Nikopol i Jany Kapu zostały zajęte przez Rosjan. Rosjanie zatrzymali też wszystkich ukraińskich marynarzy, którzy zostali formalnie oskarżeni o nielegalne wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. Władze w Kijowie obarczyły odpowiedzialnością Moskwę twierdząc, że ukraińskie okręty zostały zaatakowane na wodach międzynarodowych. Po incydencie ukraińskie władze wprowadziły stan wojenny we wschodniej części kraju. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że incydent na Morzu Czarnym był prowokacją przeprowadzoną przez ówczesne władze Ukrainy, w tym przez byłego już prezydenta Petro Poroszenkę, żeby mieć pretekst do wprowadzenia stanu wojennego przed wyborami prezydenckimi i żeby pozbawić rywali szans na zwycięstwo.

Czytaj także: FSB: ukraińskie okręty miały rozkaz potajemnie przejść przez Cieśninę Kerczeńską [+DOKUMENT]

Na początku września br. w ramach wielkiej wymiany jeńców i więźniów Rosjanie zwolnili wszystkich ukraińskich marynarzy zatrzymanych w związku z incydentem kerczeńskim. Informowano,  że są oni przesłuchiwani m.in. przez śledczych z DBR.

ukranews.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz