Były szef MSZ Radosław Sikorski uważa, że UPA, którą nazwał „ekwiwalentem żołnierzy wyklętych i Brygady Świętokrzyskiej”, nie powinna być przez Polaków, a szczególnie PiS, krytykowana, bo Żołnierze Wyklęci „też popełniali zbrodnie, na Białorusinach i Litwinach”.

We wtorek w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24 wystąpił były szef MSZ i były Marszałek Sejmu, Radosław Sikorski. Rozmowa, mająca miejsce w przeddzień rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu i Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, dotyczyła także rzezi wołyńskiej.



Sikorski posunął się przy tym do relatywizacji banderowskich zbrodni. Skrytykował PiS za budowanie pamięci na Żołnierzach Wyklętych, twierdząc, że oni również dopuszczali się zbrodni na cywilnych Białorusinach i Litwinach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Z jednej strony budujemy własną tożsamość, partia rządząca próbuje ją budować, na żołnierzach wyklętych, którzy przecież też popełniali zbrodnie: na ludności cywilnej, na Białorusinach, na Litwinach. Brygada Świętokrzyska przecież kolaborowała z Niemcami – powiedział Sikorski, po czym przyrównał UPA do Żołnierzy Wyklętych:

– A Ukraińcom mówimy: wasz ekwiwalent żołnierzy wyklętych i Brygady Świętokrzyskiej jest be.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Dziewięć powodów, dla których UPA nie była ukraińską AK

Przeczytaj: Zarzuty wobec Brygady Świętokrzyskiej NSZ to propaganda – twierdzi Leszek Żebrowski

Czytaj także: „Dobrze zasłużyli się Ojczyźnie”. Sejm upamiętnił 75. rocznicę powstania Narodowych Sił Zbrojnych

Należy zaznaczyć, że twierdzenia byłego szefa MSZ, są zbieżne z narracją strony ukraińskiej, szczególnie osób związanych z neobanderyzmem lub odwołujących się do tradycji OUN-UPA.

W 2016 roku w wywiadzie dla Polskiego Radia ukraiński historyk, szef Ukraińskiego IPN i negacjonista wołyński, Wołodymyr Wiatrowycz stwierdził, że UPA nie była organizacją zbrodniczą i powołując się na żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego relatywizował zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Jego zdaniem, zbrodniarze z UPA powinni by traktowani przez Polaków jak Żołnierze Wyklęci.

Czytaj także: Ukraiński historyk: Polska traktowała Ukrainę jak Francja Maghreb, a UPA to ukraińskie AK

PRZECZYTAJ: Szef MSZ: nigdy nie zgodzimy się, by postawić znak równości między UPA a AK

Z tego rodzaju narracją można spotkać się także w Polsce, przede wszystkim w środowiskach silnie proukraińskich, relatywizujących zbrodnie dokonane przez UPA.

Przeczytaj: Profesor UW: Żołnierze wyklęci i członkowie UPA byli tacy sami

Czytaj również: Prof. Partacz dla Kresów.pl: porównywanie UPA do AK czy Strzelców Siczowych do Legionów to absurd

Zobacz: Organizatorka EuroMajdanu w Warszawie: UPA walczyła z Polakami za niepodległą Ukrainę

TVN24 / Kresy.pl

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

18 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Pol_AK :

      @Kojoto Wstyd że kiedyś się go poważało jak jeszcze był w PiS. Porównywać skalę mikro do makro, mieć powód w postaci kolaboracji lub zdrady a zabijać tylko dlatego że ktoś mówi po Polsku… Nie wiem dlaczego tak mówi czy jest głupi czy zdrajca… Pewnie raczej to drugie.

  1. meki1 :

    Sikorski to człowiek znikąd, w Polsce pojawił się na początku lat dziewięćdziesiątych i bardzo szybko został wiceministrem w MON. Swojego czasu, gdy był zagranicą na Zachodzie, w latach osiemdziesiątych interesował się nim wywiad PRL ale co wyniuchali to nie wiadomo. Nie pamiętam co to było, ale był przepytywany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ludzi z jego otoczenia czy nie jest agentem.

  2. Gaetano :

    Już abstrahując od jaskrawego antypolonizmu tego miłośnika rezunów, czym innym byli tzw. żołnierze wyklęci, a czym innym Brygada Świętokrzyska NSZ. W każdym razie jednych i drugich wrzucił do jednego wora i w wyjątkowo ordynarny sposób przyrównał do rezuńskich, stepowych zwyrodnialców. A to jest niewybaczalne.
    Celowo sieje dezinformację twierdząc, że Brygada współpracowała z Niemcami. Jedynym, znanym agentem był „Tom”, pół Polak, pół Niemiec, z tym że o kolaboracji Brygady bynajmniej nie można mówić. Do brygady dołączali nawet niedobitki powstańców warszawskich, za wiedzą, a nieraz zgodą Niemców. Marsz Brygady Świętokrzyskiej to ewenement. Aż dziw bierze, że dotąd nie zrealizowano filmu na temat Brygady Świętokrzyskiej, choć z drugiej strony, widząc jakie problemy z finansowaniem miał Smarzowski…Wielu otworzyłoby oczy i być może zrozumiałoby jej istotę. Ten jełop, nieuk historyczny zwany radkiem, nie ma najmniejszego pojęcia, czym była Brygada i jakie niosła ze sobą przesłanie.