Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uważa, że zmiana władzy na Ukrainie w 2014 roku doprowadziła do napięć, które pod wieloma względami są podobne do zimnej wojny.

Jak poinformowała w czwartek rosyjska agencja prasowa Tass, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uważa, że zmiana władzy na Ukrainie w 2014 roku doprowadziła do napięć, które pod wieloma względami są podobne do zimnej wojny.

Komentując 30. rocznicę podpisania deklaracji o zakończeniu zimnej wojny, Pieskow zaznaczył, że „nie jest skłonny przeceniać wagi tej rocznicy”, dodając, że „mało prawdopodobne, aby miało to jakikolwiek wpływ na kształtowanie się świadomości politycznej obecnych przywódców”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7789.32 PLN    (35.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W obecnej sytuacji o zawarciu takiej umowy, o podpisaniu tego rodzaju pisma rzeczywiście można tylko pomarzyć. Ale przecież mamy inne zobowiązania, a marzenia nie są tym, za co nam płacą” – przekazał rzecznik.

Mówiąc o obecnej sytuacji politycznej, Pieskow zauważył, że zmiana władzy na Ukrainie w 2014 roku doprowadziła do napięć, które pod wieloma względami są podobne do zimnej wojny.

„Po 2014 roku, po sprowokowanym i przeprowadzonym z umożliwieniem przez szereg krajów zamachu stanu, który doprowadził do nieodwracalnych zdarzeń… rozpoczęły się procesy, które doprowadziło do poważnych napięć, które pod wieloma względami już przypominają zimną wojnę” – przekonywał rzecznik Kremla.

Zobacz też: Ławrow niezadowolony z amerykańskiej odpowiedzi na rosyjskie postulaty

W środę wieczorem do siedziby rosyjskiej MSZ przybył ambasador John Sullivan. Przywiózł ze sobą pisemną odpowiedź na rosyjskie postulaty w kwestii nowego ładu bezpieczeństwa w Europie Wschodniej. Wysuwając je w grudniu Rosjanie stanowczo żądali właśnie odpowiedzi na piśmie. Sullivan przekazał amerykańską odpowiedź na ręce rosyjskiego wiceministra spraw zagranicznych Siergiej Riabkowa.

„Podczas spotkania szef amerykańskiej misji dyplomatycznej przekazał pisemną odpowiedź administracji USA na przedstawiony wcześniej przez stronę rosyjską projekt dwustronnego traktatu o gwarancjach bezpieczeństwa” – agencja informacyjna.

Fakt przekazania pisemnej odpowiedzi, na rosyjskie postulaty w kwestii nowego ładu bezpieczeństwa w Europie Wschodniej potwierdził na konferencji prasowej szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken. Nie wyjaśnił ona jaka konkretnie jest treść pisma, stwierdził jedynie, że wytycza ono „poważną drogę dyplomatyczną, jeśli Rosja zdecyduje się na nią [wejść]”.

Blinken powiedział, że treść odpowiedzi została przesłana także do Kongresu. Zapowiedział konsultacje z „liderami” parlamentu.

„Jesteśmy otwarci na dialog” – powiedział Blinken – „Preferujemy dyplomację i jesteśmy gotowi iść naprzód w sprawach, w których możliwa jest współpraca i komunikacja”. Szef amerykańskiej dyplomacji uznał za stosowne podkreślić, że „nasze odpowiedzi zostały w pełni skoordynowane z Ukrainą oraz naszymi europejskimi sojusznikami i partnerami, z którymi prowadzimy konsultacje nieprzerwanie od kilku tygodni”. Uwagi sojuszników miały być uwzględnione w treści odpowiedzi, jaka została w środę przekazane Rosjanom.

„Nie publikujemy tego dokumentu, ponieważ uważamy, że dyplomacja ma największe szanse powodzenia, jeśli stworzymy warunki do poufnych negocjacji. Mamy nadzieję i oczekujemy, że Rosja przyjmie ten sam pogląd i poważnie potraktuje naszą propozycję” – podsumował Blinken.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

10 stycznia odbyły się dwustronne rozmowy delegacji amerykańskiej i rosyjskiej w Genewie, na temat rosyjskich propozycji nowych ram bezpieczeństwa w Europie Wschodniej. Z kolei w 12 stycznia odbyło się spotkanie Rady NATO-Rosja. W czasie spotkań nie osiągnięto wstępnego porozumienia, a państwa zachodnie odrzuciły rosyjskie postulaty gwarancji NATO, iż Sojusz nie przyjmie kolejnych państw poradzieckich w swój skład, ani nie będzie na terytorium takich państw rozmieszczać swoich sił.

Na początku grudnia Biden i Putin odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza. Dotyczyła ona w znacznej mierze Ukrainy. Joe Biden miał wyrazić w jej trakcie głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Wyraził również swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”. Obaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania w sprawie Ukrainy.

Po rozmowie Rosjanie oficjalnie przedstawili swoje postulaty w sprawie nowego ułożenie relacji międzynarodowych w Europie Środkowowschodniej. Zawierają one żądanie formalnych gwarancji dla Moskwy „wykluczających rozszerzenie NATO w kierunku wschodnim i rozmieszczenie w sąsiadujących z Rosją państwach ofensywnych systemów broni uderzeniowej”. Sam Riabkow zapowiadał już, że w przypadku odrzucenia tych postulatów Rosjanie mogą rozmieścić w Europie Wschodniej pociski średniego i średniego zasięgu.

Kresy.pl/Tass

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz