Rosja grozi rozmieszczeniem rakiet średniego zasięgu

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow zapowiedział rozmieszczenie szczególnych rakiet jeśli NATO nie przystąpi do necjowania nowej umowy o bezpieczeństwie w Europie.

Riabkow udzielił w poniedziałek wywiadu agencji informacyjnej RIA Nowosti. Wiceminister spraw zagranicznych Rosji uznał, że NATO przybliża ku granicom Rosji „najnowocześniejsze i najbardziej celne środki dalekiego zasięgu” co nazwał „zatrważającym faktem i elementem destabilizacji sytuacji nie tylko na kontynencie europejskim, ale i szerzej w strefie euroatlantyckiej”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Riabkow uznał sytuację za coraz bardziej porównywalną z kubańskim kryzysem rakietowym z 1962 r. kiedy to świat stanął na granicy wojny jądrowej. Jak dodał – „My, Federacja Rosyjska proponujemy alternatywę wobec tego – nie rozmieszczanie tego rodzaju uzbrojenia w pobliżu naszych rubieży, wycofanie destabilizujących sił i środków dalej, wyrzeczenie się prowokacyjnych przedsięwzięć, w tym różnego rodzaju ćwiczeń”. Nawiązał przy tym do propozycji wyrażonych wcześniej przez Władimira Putina – „nam potrzebne są gwarancje, te gwarancje powinny być prawnymi, obowiązującymi prawnie, do tego będziemy dążyć”.

Wiceszef spraw zagraniczny stwierdził też, że państwa NATO przygotowują się do rozmieszczenia nowych wyrzutni rakiet średniego zasięgu. Na zapewnienia przedstawicieli Sojuszu, że nie jest to jego zamiarem Riabkow odpowiedział –  „Z zasady nie ma zaufania do NATO jako sojuszu. Wielokrotnie znaleźliśmy się w sytuacji, w której dziś zapowiada się jedno, pojutrze drugie, rok później trzecie, a wszystko to odbywa się tak, jakby nic się nie stało. A jednym z powodów, dla których Rosja teraz na najwyższym szczeblu domaga się jurydycznych i prawnych gwarancji bezpieczeństwa, jest fakt, że do tej pory wszystkie obietnice, wszelkie zapewnienia i oświadczenia, a nawet zobowiązania polityczne zostały <<uchylone>>”.

Riabkow uznał, że w obecnych warunkach Rosjanie nie mają możliwości stwierdzić czy ma pociskach, do których rozmieszczenia szykuje się, według niego Sojusz, nie znajdą się głowice jądrowe.

Riabkow następująco scharakteryzował działania NATO – „oni uważają, że mają prawo działać tak, jak potrzebują, tak jak im to odpowiada, a my musimy to wszystko „przełknąć” i z tym się pogodzić. Tak dalej nie będzie. To jest istota problemu i jeden z przejawów całej obecnej sytuacji”.

Rosyjski dyplomata ostrzegł przy tym – „Brak postępu w kierunku polityczno-dyplomatycznego rozwiązania tego problemu spowoduje, że nasza odpowiedź będzie miała charakter militarny i wojskowo-techniczny. Czyli będzie to konfrontacja, to będzie kolejna runda, to będzie pojawienie się takich środków z naszej strony. Teraz one nie istnieją, mamy jednostronne moratorium, wzywamy do NATO i Stanów Zjednoczonych do przystąpienia do tego moratorium. Odpowiedź brzmi co najwyżej: <<najpierw likwidujecie systemy, które doprowadziły do ​​upadku traktatu INF>>”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Odnosząc się do perspektywy czasowej negocjacji w sprawie rosyjskich postulatów nowego, formalnego układu bezpieczeństwa w Europie Riabkow powiedział – „Oczekuję, że w najbliższych tygodniach te propozycje zostaną przelane na papier i przedstawione oponentom: przede wszystkim Stanom Zjednoczonym, ale być może także niektórym innym krajom NATO”.

W czasie ubiegłotygodniowej bezpośredniej rozmowy Władimira Putina z Joe Bidenem prezydent Rosji wysunął postulaty udzielenia jej formalnych gwarancji „wykluczających rozszerzenie NATO w kierunku wschodnim i rozmieszczenie w sąsiadujących z Rosją państwach ofensywnych systemów broni uderzeniowej”.

Układ INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego (IRBM) i średniego zasięgu (MRBM) podpisali 8 grudnia 1987 roku ówcześni przywódcy USA i ówczesnego ZSRR, Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow. Układ przewiduje likwidację arsenałów tej broni, a także zabrania jej produkowania, przechowywania i stosowania. Dotyczy on także pocisków krótkiego zasięgu (SRBM), stąd łącznie obejmuje on rakiety o zasięgu od 500 do 5500 km. Umowa nie dotyczyła pocisków odpalanych z morza, a także pocisków lotniczych. USA wycofały się z niego w 2018 r., a w 2019 r. zrobiła to Rosja.

ria.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz