Rosyjskie wojska ćwiczyły dostarczanie głowic jądrowych do mobilnych wyrzutni Iskander-M oraz przemieszczanie systemów na stanowiska startowe. Manewry odbywają się w Rosji i na Białorusi.
Rosyjskie wojska przeprowadziły ćwiczenia z użycia mobilnych systemów rakietowych Iskander-M zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony działania obejmowały dostarczenie głowic do wyrzutni, ich załadowanie oraz przemieszczenie systemów na stanowiska startowe.
Zobacz też: Rosja i Białoruś ćwiczyły użycie taktycznej broni jądrowej
Resort obrony Rosji przekazał państwowym mediom, że jednostki ćwiczyły doprowadzenie sił do „najwyższych poziomów gotowości bojowej do użycia broni jądrowej”. Trzydniowe manewry rozpoczęły się we wtorek i odbywają się na terytorium Rosji oraz Białorusi.
Ćwiczenia prowadzone są w czasie, gdy Moskwa przedstawia wojnę na Ukrainie jako część szerszej konfrontacji z Zachodem. We wtorek wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow ostrzegł, że rośnie ryzyko bezpośredniego starcia Rosji z NATO. Według niego w europejskich stolicach nasila się narracja o „nadchodzącym zagrożeniu wojną o wysokiej intensywności” z Rosją.
Riabkow ocenił, że konsekwencje takiego starcia mogłyby być katastrofalne.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że w ćwiczeniach bierze udział 64 tys. wojskowych, ponad 200 wyrzutni rakietowych, 140 samolotów, 73 okręty nawodne i 13 okrętów podwodnych. Manewry mają obejmować również procedury startowe dla rosyjskiej taktycznej broni jądrowej rozmieszczonej na Białorusi.
Iskander-M to mobilny kierowany system rakietowy, który w klasyfikacji NATO nosi oznaczenie SS-26 Stone. Zastąpił sowieckie systemy Scud. Pociski Iskandera-M mają zasięg do 500 km i mogą przenosić głowice konwencjonalne lub jądrowe.
Według rosyjskich mediów państwowych Rosja używała systemów Iskander-M przeciwko siłom ukraińskim. Moskwa rozmieszczała je także w przeszłości w obwodzie królewieckim oraz na Białorusi. Oznacza to, że w ich zasięgu znajduje się Ukraina oraz część państw NATO.
W czasie wojny na Ukrainie Władimir Putin wielokrotnie przypominał o rosyjskim potencjale jądrowym, ostrzegając Zachód przed zbyt daleko idącym wsparciem dla Kijowa.
Amerykański Instytut Badań nad Wojną ocenił, że najnowsze ćwiczenia mają wzmacniać rosyjskie narracje służące wpływaniu na decyzje NATO dotyczące Ukrainy. Według ISW mają one również maskować trudności Rosji w prowadzeniu wojny.
Kresy.pl/Reuters



























