Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził utratę kontroli nad miastem Lisiczańsk, o które w ostatnich dniach toczono zacięte boje z nacierającymi Rosjanami.
W wydanym w niedzielę wieczorem komunikacie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził wycofanie się ukraińskich żołnierzy z Lisiczańska. „Po ciężkich walkach o Lisiczańsk siły obrony Ukrainy były zmuszone opuścić zajmowane pozycje i linie” – napisano.
Ukraiński sztab generalny wskazał, że kontynuowanie obrony miasta w warunkach „wielokrotnej przewagi” Rosjan m.in. w artylerii, lotnictwie i personelu, miałoby „fatalne konsekwencje”. Jak podano, decyzję o wycofaniu się z Lisiczańska podjęto dla „ratowania życia ukraińskich obrońców”.
„Kontynuujemy walkę. Niestety do sukcesu nie wystarczą stalowa wola i patriotyzm – potrzebne są środki materialno-techniczne” – napisał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Przypomnijmy, że w niedzielę rosyjskie ministerstwo obrony podało, że rosyjska armia oraz siły zbrojne Ługańskiej Republiki Ludowej ustanowiły pełną kontrolę nad Lisiczańskiem i kilkoma pobliskimi miejscowościami, a minister obrony Rosji Siergiej Szojgu poinformował prezydenta Władimira Putina o „wyzwoleniu Ługańskiej Republiki Ludowej”.
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną podawał, siły ukraińskie prawdopodobnie dokonały celowego wycofania się z Lisiczańska, czego skutkiem było zajęcie miasta przez Rosjan 2 lipca.
Rosyjskim doniesieniom zaprzeczał w niedzielę doradca ministra obrony Ukrainy Jurij Sak mówiąc BBC, że Lisiczańsk nie znajduje się pod „pełną kontrolą” oddziałów Federacji Rosyjskiej. Według niego sytuacja w mieście była cały czas „bardzo napięta”, a wojska rosyjskie „nieustannie nacierały na miasto”.
Kresy.pl































