Wiceszef IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk nazwał ukraińskie stanowisko zaprezentowane w czasie wizyty prezydenta Zełenskiego w Polsce „niebezpiecznym sygnałem”. Naukowiec wskazał, że państwo ukraińskie pomimo obietnic wciąż nie zniosło zakazu prac specjalistów Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN na Ukrainie.

W wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej, który został opublikowany w niedzielę, prof. Szwagrzyk wskazał, że niedawna wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wbrew zapowiedziom nie przyniosła jeszcze przełomu, ponieważ z ust ukraińskiego prezydenta padła jedynie obietnica, że zakaz poszukiwań i ekshumacji zostanie w przyszłości zniesiony. Szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji zwrócił uwagę, że deklaracji Zełenskiego towarzyszyło oczekiwanie, iż strona polska „uporządkuje” ukraińskie miejsca pamięci w Polsce. „Dla mnie osobiście jest to niebezpieczny sygnał. Nie takiego oczekiwaliśmy – przynajmniej ci, którzy spodziewali się odblokowania możliwości prowadzenia prac na Ukrainie” – mówił prof. Szwagrzyk.

Wiceszef IPN wyraził przekonanie, że łączenie zniesienia jednostronnego i bezzasadnego zakazu z jakimikolwiek warunkami jest niewłaściwe. Jego zdaniem dialog będzie możliwi dopiero po zniesieniu zakazu przez Ukrainę. Naukowiec podkreślał, że strona ukraińska może bez przeszkód prowadzić podobne prace na terytorium Polski.

„Obecne realia są takie, że strona ukraińska nadal utrzymuje zakaz na prowadzenie prac poszukiwawczych na terenie Ukrainy” – konstatował prof. Szwagrzyk.

Wiceszef IPN po raz kolejny zadeklarował gotowość specjalistów Instytutu do natychmiastowego podjęcia prac na Ukrainie w razie zniesienia ukraińskiego zakazu.

Przypomnijmy, że 31. sierpnia br. podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie z ust ukraińskiego prezydenta padła obietnica zniesienia blokady prac polskich specjalistów na Ukrainie. – Jestem gotów odblokować wydawanie pozwoleń na prowadzenie prac poszukiwawczych na Ukrainie, zaś strona polska uporządkuje ukraińskie miejsca pamięci w Polsce – powiedział Zełenski. Ponadto, zaproponował Andrzejowi Dudzie wspólne postawienie na granicy polsko-ukraińskiej „pomnika pojednania”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak zauważyliśmy w ubiegłym tygodniu, brak jest doniesień, by warszawska obietnica Zełenskiego była realizowana. Pomimo zmiany rządu na Ukrainie swoje funkcje wciąż pełnią skompromitowani urzędnicy stojący za zakazem poszukiwań i ekshumacji – szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz i sekretarz rady ds. upamiętnień Swiatosław Szeremeta. Pozostawianie ich na stanowiskach kontrastuje z nadzwyczajnym tempem, w jakim ekipa Zełenskiego przejmuje kolejne instytucje – już w pierwszym dniu urzędowania prezydent rozwiązał parlament torując drogę do zwycięstwa swojej partii w przyspieszonych wyborach, niezwłocznie przejęto m.in. prokuraturę generalną i inne resorty siłowe, a ostatnio odwołano cały skład Centralnej Komisji Wyborczej.

Kresy.pl / dzieje.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    „strona ukraińska może bez przeszkód prowadzić podobne prace na terytorium Polski” – to, zdaje się, błąd. W takim wypadku powinna być natychmiastowa retorsja wobec Ukrainy. Może to wymusiłoby na nich zmianę tego skandalicznego zakazu. Ponieważ sprawa liczy się już w latach, należałoby pomyśleć o oddaniu ekshumacji pod egidę ONZ, póki jeszcze mamy coś do powiedzenia w Radzie Bezpieczeństwa!

  2. Avatar
    lp :

    Po co ekshumacje? Mamy przecież obietnice ich odblokowania i to do wyborów powinno wystarczyć a potem to będzie stara śpiewka. Ten chocholi taniec po-pis’u z Ukraińcami skończy się pomnikami bandery w Polsce i zatarciem śladów zbrodni jego wyznawców na Ukrainie.

  3. Avatar
    JanK :

    Może to i dobrze, niech spoczywają w pokoju. Jak ma być tak jak niedawno było na Litwie, to lepiej niech spokojnie leżą dalej. Otóż na Litwie znaleziono pięciu AK-owców, szczątki jednego zidentyfikowano i rodzina chciała pochować go w Koronie. Szczątki pozostałych czterech pochowano na cmentarzu w Ejszyszkach. Zginęli oni walcząc o ich ojczyznę, o wolną Polskę, o Wileńszczyznę. W trakcie pogrzebu, gdy żołnierze Polscy zdejmowali z ich trumien z głośników wybrzmiewał hymn LITEWSKI ! Poprawność polityczna zabija wszystko, nawet rozum. Zapewne ta sama poprawność polityczna sprawi, że podczas pogrzebu ekshumowanych na Ukrainie szczątków Polaków, cywilów i takich samych AK-owców, wybrzmi hymn Ukraiński! Dlatego może i lepiej, że jest jak jest. Niech spoczywają w spokoju.