Politycy europejscy będą mogli zapoznać się z wystawą opowiadającą o duchownych zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu.

Od 10. lipca br. w Parlamencie Europejskim będzie można zobaczyć wystawę „Niedokończone msze wołyńskie. Martyrologium duchowieństwa wołyńskiego – ofiar zbrodni nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej”. Wystawa jest poświęcona polskim duchownym, którzy zostali zabici przez ukraińskich nacjonalistów podczas ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu w 1943-44 roku.



Jak informuje strona internetowa Instytutu Pamięci Narodowej, wydarzenie zostało zorganizowane przez europosła Tomasza Porębę (PiS).

Wystawa „Niedokończone msze wołyńskie. Martyrologium duchowieństwa wołyńskiego – ofiar zbrodni nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej” została opracowana w 2010 roku przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie, Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” oraz Centrum UCRAINICUM KUL. Prezentuje ona sylwetki sióstr zakonnych i księży, zamordowanych na Wołyniu przez UPA. Autorami biogramów zamieszczonych na planszach wystawy są historycy, znawcy tematu – prof. Maria Dębowska z KUL i dr Leon Popek, naczelnik Wydziału Kresowego w Biurze Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Wystawę można było po raz pierwszy zobaczyć 9. lipca 2010 roku podczas konferencji naukowej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pod tym samym tytułem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że 11. lipca przypada 75. rocznica kulminacji zbrodni ukraińskich nacjonalistów z organizacji OUN-UPA – „krwawej niedzieli” na Wołyniu. Tego dnia bojówki OUN-UPA zaatakowały niemal sto miejscowości zamieszkanych przez Polaków, mordując tysiące osób. W kilku przypadkach ofiary osaczano w kościołach i kaplicach podczas mszy świętych i nabożeństw – tak było m.in. w Chrynowie, Kisielinie, Porycku i Zabłoćcach. W sumie w wyniku banderowskiego ludobójstwa zginęło ponad 100 tys. Polaków, nie licząc osób innej narodowości. W wyniku zbrodniczej działalności OUN-UPA mogło zginąć nawet 200 tys. cywili różnych narodowości. Wśród nich znalazło się około 200 przedstawicieli stanu duchownego, z czego około 20 na Wołyniu. Zbrodnie dokonywane były niejednokrotnie z niebywałym okrucieństwem. Ludzi palono żywcem, wrzucano do studni, zabijano używając siekier i wideł. Wymyślnie torturowano ofiary przed śmiercią, a także gwałcono kobiety. Polski parlament w 2016 roku uznał te zbrodnie za ludobójstwo.

CZYTAJ TAKŻE: „Niedokończone msze wołyńskie”. Obchody 75-rocznicy ludobójstwa OUN-UPA w Krakowie

Kresy.pl / ipn.gov.pl

Reklama

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz